niepokój

04.09.05, 19:36
mam silny niepokój, ruchowy także cały drże problemy z koncentracją.
jestem kompletnie zamotany np:chce wziąść widelec biore nóż ,nieświadomie
potrafie przejść z jednego końca domu na drugi i założyć buty
jeśli ktoś miał między innymi takie objawy i się znich wyleczył to
cz ten ktś mógł by mi powiedzieć jaki lek mu pomógł??
    • hasanet Re: niepokój 04.09.05, 23:21
      Koniecznie idź do lekarza.
      asa
    • hasanet Re: niepokój 05.09.05, 14:55
      ups
    • mskaiq Re: niepokój 05.09.05, 16:30
      Mysle ze kazdy ma taki problem, czesto robimy rzeczy podswiadomie. Jesli chcesz
      to zmienic musisz kontrolowac to co robisz.
      Kiedy wezmiesz buty, zadaj Sobie pytanie, po co, czy potrzebujesz to zrobic.
      Jesli nie to odstaw je. To samo z nozem czy chodzeniem z jednego konca domu w
      drugi.
      Mysle ze kiedy pojawia sie niepokoj znacznie latwiej tracimy kontrole nad Soba.
      Warto zabrac sie za cwiczenia fizyczne, zmiejszaja ten niepokoj.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • miriam11 Re: niepokój 05.09.05, 19:27
        mskaiq napisał:

        > Kiedy wezmiesz buty, zadaj Sobie pytanie, po co, czy potrzebujesz to zrobic.
        > Jesli nie to odstaw je. To samo z nozem czy chodzeniem z jednego konca domu w
        > drugi.

        Tak tak, świetna rada jeśli ktoś ma np. nerwicę natręctw. Na pewno będzie w
        stanie uświadomić sobie, że robi coś dziwnego i "zadać sobie pytanie".
      • hasanet Re: niepokój 05.09.05, 20:00
        mskaiq napisał:

        > Warto zabrac sie za cwiczenia fizyczne, zmiejszaja ten niepokoj.
        Jeśli kogoś trzepie ruchawka, a podrasuje ją ćwicz.fiz., nie tylko będzie
        chodził po ścianach, lecz także fruwał pod sufitem.
        asa
        • miriam11 Re: niepokój 05.09.05, 20:10
          hasanet napisała:

          > Jeśli kogoś trzepie ruchawka, a podrasuje ją ćwicz.fiz., nie tylko będzie
          > chodził po ścianach, lecz także fruwał pod sufitem.
          > asa
          I dopiero będzie szczęśliwy :-)
          Coraz bardziej mnie korci założenie wątku o tym, jak Mskaiq doprowadził mnie nad
          grób.. może parę osób bym uchroniła przed Jego światłymi radami? Kurczę,
          przecież on nie ma pojęcia, co to depresja i nerwica! Nie ma pojęcia o
          psychologii. A rady dla wszystkich takie same.
          I oczywiście nawet nie liczę na to, że on się merytorycznie do czegokolwiek
          odniesie...
          • hasanet Re: niepokój 05.09.05, 20:31
            miriam11 napisała:

            > Kurczę,
            > przecież on nie ma pojęcia, co to depresja i nerwica! Nie ma pojęcia o
            > psychologii. A rady dla wszystkich takie same.
            > I oczywiście nawet nie liczę na to, że on się merytorycznie do czegokolwiek
            > odniesie...
            Zastanawiałam się nieraz, na co Mask cierpi. Nigdzie mi dobrze nie siedzi. Ale
            też wsadzić go nie potrafię, bo nie mam..hm..głębszej wiedzy..z psychiatrii.
            asa
            • euforyk Re: niepokój 05.09.05, 21:17
              > Zastanawiałam się nieraz, na co Mask cierpi.

              depresja maskowana
              • looserka Re: niepokój 06.09.05, 14:29
                euforyk napisał:

                > > Zastanawiałam się nieraz, na co Mask cierpi.
                >
                > depresja maskowana

                A może raczej zaburzenia osobowości.Lub po prostu udzielając się w ten sposób
                usiłuje sam przed sobą usprawiedliwić swoje własne życie?
                • euforyk Re: niepokój 07.09.05, 03:34
                  a jaki mialbybyc wlasciwy sposob udzielania sie na forumie? kazdy tu orze jak
                  moze, swoje wlasne poletko i dalej sie nie zapuszcza. niech orka maska bedzie
                  przestroga i uczmy sie od niego :-) mask to istotny element forumowej terapii
                  grupowej.
          • lucyna_n Re: niepokój 05.09.05, 21:14
            nad ten grob to troche tez sama sie doprowadzilas, swoja bezkrytycznoscia do forumu i
            łatwowernością.
            Zreszta może dlatego go sluchalas bo w glebi duszy chcialas zeby bylo tak jak on mowi, a nie tak jak
            jest faktycznie, samooklamywanie tak sie bolesnie niestety konczy.
            Nie ma sensu zwalac teraz wszystkiego na Mskaiq, bo ostatecznie sama powinnas swoja sytuacje znac
            najlepiej, on jest tylko czlowiekiem z netu, z forumu dla niezrownoważonych psychicznie.
            Radzi tak jak chce, nie mozesz mu tego zabronic, i wiem ze zle sie stalo ze Tobie akurat mocno sie
            "przysluzyl", Mam tylko nadzieje ze bedzie to chociaz nauka dla innych "zwiedzionych" serdecznoscia i
            cierpliwoscia kolegi M. Sama kiedys omal nie uwierzylam ze to co pisze Mskaiq ma jakis wiekszy sens.
            Faktem jest, ze wydawalo mi sie ze on nie moze nikomu zaszkodzic, i tu sie mylilam.
            Zawsze trzeba miec poprawke na to ze tutaj nie wszyscy moga brac odpowiedzialnosc za swoje slowa,
            w zasadzie to chyba tylko bardzo nieliczni.
            Po namysle
            tutaj nikt absolutnie nie może być pewny swego.
            • euforyk Re: niepokój 05.09.05, 22:15
              > nad ten grob to troche tez sama sie doprowadzilas, swoja bezkrytycznoscia dofo
              > rumu i
              > łatwowernością.




              > Nie ma sensu zwalac teraz wszystkiego na Mskaiq, bo ostatecznie sama powinnas s
              > woja sytuacje znac
              > najlepiej, on jest tylko czlowiekiem z netu, z forumu dla niezrownoważonych psy
              > chicznie.


              wierze w stan bezwinny
              • euforyk Re: niepokój 05.09.05, 22:18
                ale nie niewinny
                • hasanet Re: niepokój 05.09.05, 22:59
                  Bardzo często naliczają w zawieszeniu. Biorą pod uwagę łagodzące. Szczera
                  skrucha i krzywd naprawienie też łagodzą karę.
                  asa
              • hasanet Re: niepokój 05.09.05, 22:56
                euforyk napisał:

                > wierze w stan bezwinny
                Nieumyślne spowodowanie śmierci? Paragraf ma tu zastosowanie.
                asa
            • miriam11 Re: niepokój 06.09.05, 07:08
              lucyna_n napisała:

              > nad ten grob to troche tez sama sie doprowadzilas, swoja bezkrytycznoscia do fo
              > rumu i
              > łatwowernością.
              Mask radził mi na priv :-) na tym forum zobaczyłam go niedawno, bo niedawno tu
              weszłam. Co do łatwowierności masz rację.
              > Zreszta może dlatego go sluchalas bo w glebi duszy chcialas zeby bylo tak jak o
              > n mowi, a nie tak jak
              > jest faktycznie, samooklamywanie tak sie bolesnie niestety konczy.
              A wiesz ile razy próbowałam mu powiedzieć, że nie ma racji i że mój ex po prostu
              mnie nie kocha i nie wróci? Tylko zawsze słyszałam że "odchodzę od miłości", że
              to źle itd. itp. Co nie umniejsza faktu, że powinnam była wcześniej się odciąć
              od tych porad.
              > Radzi tak jak chce, nie mozesz mu tego zabronic, i wiem ze zle sie stalo ze Tob
              > ie akurat mocno sie
              > "przysluzyl", Mam tylko nadzieje ze bedzie to chociaz nauka dla innych "zwiedzi
              > onych" serdecznoscia i
              > cierpliwoscia kolegi M.
              No właśnie, dlatego o sobie napisałam :-)
              • lucyna_n do Miriam 06.09.05, 13:28
                sory za glupie wymadrzanie, jakos tak chcialam sobie to wszystko ulozyc w glowie i wyszedl z tego
                przemadrzaly post.
                Ciesze sie ze dalas sobie rade i wyszlas na prostą, w sumie o to przeciez chodzi, a że większymi
                meandrami.. dalby Bog zebym i ja zameandrowala wreszcie do jakichs sensownych wnioskow co do
                swojej osoby, bo glupio radzic to kazdy potrafi:)
                czym sie ciepło:)
                • miriam11 Re: do Miriam 06.09.05, 13:55
                  Ja się nie obraziłam, więc luz :-)
                  Życzę Ci żebyś też wyszła na prostą. U mnie najtrudniejsze było właśnie
                  uświadomienie sobie prostej prawdy: że czasem miłość się kończy i nie jest to
                  niczyja wina ani zasługa. Potem był totalny dół - czyli żałoba po stracie - a
                  potem już tylko lepiej, choć też z potknięciami.
                  Tak więc pomyślnego meandrowania Ci życzę, prędzej czy później będzie z górki.
                  Ty też się trzym :-)
              • euforyk Re: niepokój 07.09.05, 03:51
                trzeba sie trzymac z daleka od osob z problemami podobnymi do naszych bo to
                tylko na dno ciagnie ( nikt tak nie pobudzi kompleksow jak druga osoba z
                kompleksami) ale co zrobic skoro swoj do swego ciagnie? :-)
                • hasanet Re: niepokój 07.09.05, 04:05
                  euforyk napisał:

                  > ale co zrobic skoro swoj do swego ciagnie? :-)
                  Baczyć, czy nie przeciągają liny. Szczególnie, gdy ta jest moja.
                  asa
                  • euforyk Re: niepokój 07.09.05, 09:43
                    pani to przeciągnąć może, owszem........ale chyba rolke papieru toaletowego he he he
    • hasanet Re: niepokój 05.09.05, 19:16
      Jak się czujesz? Sflaczałeś nieco?
      asa
      • suchyxxx Re: niepokój 05.09.05, 21:36
        msqaik ma utworzone pliki tekstowe na dysku i w zależności od przypadku i
        problemu danej osoby wchodzi w te konkretne pliki naciska ctr+a potem ctr+c i na
        koniec włazi na forum i wciska ctr+v.To mi wygląda na taką nerwicę natręctw
        • euforyk Re: niepokój 05.09.05, 22:50
          >naciska ctr+a potem ctr+c i na koniec włazi na forum i wciska ctr+v.

          czyli wszystko ma pod kontrola
          • euforyk Re: niepokój 05.09.05, 22:54
            kontroluje swoje mysli
        • hasanet Re: niepokój 05.09.05, 23:00
          Stary telegrafista. Z wojska mu zostało.
          asa
Inne wątki na temat:
Pełna wersja