Gość: Pacjentka
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
04.09.02, 21:28
Czesc Zorbas,
Ja przeszlam depresje endogenna, chorobe jednobiegunowa, w odroznieniu do
dwubiegunowej, czyli psychozy maniakalno-depresyjnej. Wyszlam z tego bez
sladu - ale taka jest specyfika choroby - epizod mija, potem jest spokoj i
kolejny nawrot, ktory mija i znowu spokoj... Oczywiscie caly czas na lekach.
Bylam na Szpitalnej i to dobry szpital. Nie wiem, na szczescie jak jest w
Gnieznie, ale ponoc nieciekawie. Na Szpitalnej traktuja Cie jak czlowieka,
odwiedziny o kazdej porze, mozna telefonowac. Oczywiscie jest obserwacja
scisla, ale to na poczatku - pelna kontrola przez siostry i nie mozna
wychodzic z oddzialu. Kiedy pacjentowi sie poprawi przenoszony jest na
oddzial sanatoryjny - wyglada to jak normalne sanatorium i chodzi sie w
zwyklych ciuchach. Jest TV, kuchnia, a pacjenci sa z reguly mili. Sale
kilkuosobowe. Minus - petaja sie studenci. Poza tym jest naprawde w miare
kulturalnie. Oby Twoje leczenie szybko sie zakonczylo i obys nie musial tam
wracac. Na czym polega Twoja choroba? pozdrawiam
Pacjentka