Jedzenie ryb leczy depresję

IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 04.09.02, 22:43
Prozac z morza

Jedzenie ryb leczy depresję

Siedemnastokrotnie w ostatnich dziesięciu latach zwiększyły się w Polsce
wydatki na leki przeciwdepresyjne. Stały wzrost ich sprzedaży obserwuje się
na całym świecie. W Wielkiej Brytanii w zeszłym roku wypisano 22 mln recept
na te preparaty. Jest prosty sposób, by te liczby zmniejszyć. Wystarczy
zacząć jeść morskie ryby.
Przeciętny mieszkaniec Nowej Zelandii zjada rocznie 18 kg ryb, 6 proc.
populacji tego kraju cierpi na depresję. Tymczasem Japończyk rocznie je około
64 kg ryb, a wskaźnik chorych na depresję w jego ojczyźnie to niecały
procent - wynika z badań przeprowadzonych przez Josepha Hibbelna, psychiatrę
i biochemika z National Institutes of Health. Kiedy zachodnie zwyczaje
żywieniowe (dieta bogata w mięso i potrawy smażone) przenikają do izolowanych
wcześniej społeczności, wzrasta w nich odsetek osób cierpiących na depresję.W
krajach, gdzie je się mało ryb, w mleku kobiet znajduje się mało kwasów
tłuszczowych omega-3 i właśnie te kobiety najczęściej zapadają na depresję
poporodową.

Zdrowe nienasycenie
Nasycone kwasy tłuszczowe, obecne przede wszystkim w mięsie i innych
produktach pochodzenia zwierzęcego, to potencjalne źródło chorób serca,
nowotworów piersi i jelita grubego. Z kolei o nienasyconych kwasach
tłuszczowych wiedziano do tej pory, że korzystnie oddziałują na układ
krwionośny. Coraz więcej badań wskazuje, że te substancje, a wśród nich
zawarte w mięsie ryb kwasy omega-3, mogą również pozytywnie wpływać na
funkcjonowanie mózgu - sprawiają, iż osłonka mielinowa izolująca aksony
neuronów staje się grubsza, dzięki czemu zwiększa się szybkość przesyłania
sygnałów nerwowych.
Hibbeln zauważył, że niewielka zawartość kwasów omega-3 w płynie mózgowo-
rdzeniowym wiąże się z niskim poziomem serotoniny, neuroprzekaźnika
działającego przeciwdepresyjnie. Działanie leków antydepresyjnych polega
głównie na zwiększaniu poziomu tego neuroprzekaźnika w szczelinach
synaptycznych.

Olej do głowy
Andrew Stoll i jego współpracownicy z Harvard University przez cztery
miesiące podawali kapsułki z olejem z ryb 30 pacjentom cierpiącym na tak
zwaną chorobę dwubiegunową, objawiającą się na przemian stanami depresyjnymi
i maniakalnymi. "Zauważyliśmy, że pacjenci z grupy kontrolnej mieli większą
skłonność od popadania w stany maniakalne i depresyjne. Stan zdrowia osób,
które zażywały kwasy omega-3, był bardziej stabilny" - twierdzi Stoll.
Coraz więcej lekarzy przekonuje się, że dieta bogata w kwasy tłuszczowe omega-
3 może być skuteczną bronią w walce z chorobami psychicznymi. Malcolm Pett z
Sheffield University podawał duże dawki kwasów omega-3 siedemdziesięciu
pacjentom, u których kuracja prozakiem okazała się nieskuteczna. Po dwunastu
tygodniach zaobserwował, że stan zdrowia 48 osób zażywających kwasy omega-3
się polepszył. Obecnie prowadzi się kilkanaście testów klinicznych, których
celem jest sprawdzenie zastosowania kwasów tłuszczowych omega-3 w leczeniu
schorzeń psychicznych, między innymi schizofrenii oraz ADHD, zespołu
nadpobudliwości psychoruchowej z zaburzeniami koncentracji uwagi.
Pierwsze porozumienie wynegocjowane na Szczycie Ziemi w Johannesburgu zakłada
odnowienie globalnych zasobów rybnych do roku 2015. To działanie może być
formą walki nie tylko z głodem, ale i z chorobami psychicznymi.

Paweł Górecki

źródło : www.wprost.pl


    • Gość: darek Re: Jedzenie ryb leczy depresję IP: *.chi.il.dial.anet.com 12.09.02, 18:07
      Witam
      Slyszalem tez ze lepiej jest pic tran ktory oprocz omega3 zawiera takze vit A i
      D w najlepszej formie.
      www.mercola.com/2002/may/22/fish_oil.htm to strona po angielsku na
      ktorej mozna sie dowiedziec wszystkiego dokladnie.W rybach morskich jest duzo
      rteci dlatego lepiej pic tran ze sprawdzonych zrodel np. carson fish oil.
      Pozdrawiam
      • Gość: Syrenka Re: Jedzenie ryb leczy depresję IP: *.dip.t-dialin.net 25.09.02, 23:49
        BZDURA !!! JESTEM WEGETARIANKA OD PARU LAT i jakos nie cierpie na depresje bo
        dbam o zdrowie i odpowiednia diete - nie pale, nie pije, staram sie duzo
        przebywac na swiezym powietrzu i z tego co wiem z innych zrodel, liczba zatruc
        produktami rybnymi stale rosnie - poniewaz zapotrzebowanie na mieso rybie stale
        rosnie, automatycznie jakosc produktu spada. Nie chce nikogo straszyc, ale
        zastanowcie sie co wkladacie do buzi, skad to pochodzi i co zawiera - a Wasze
        zdrowie psychiczne i fizyczne sie polepszy. Wiem na sobie, bo dzieki
        odpowiedniej diecie (mleka, jogurtow nie pije ani serow nie jem od lat) moje
        zdrowie sie poprawilo, klopoty z tarczyca same zniknely, wrocilam do
        zadowalajacej wagi, cera i wlosy sie poprawily, czuje sie zdrowsza i silniejsza.
        pozdrawiam, www.syrenka.cxa.de

        p.s.na mojej stronce radze przeczytac artykul o rybolostwie.
        • Gość: Bloody Re: Jedzenie ryb leczy depresję IP: *.pl 26.09.02, 13:28
          Wiele osób które jedzą tłuste i krwawe mięsiwa, też JAKOŚ nie wpada w depresję,
          natomiast, facet pisze o tym, że w społecznościach które jedzą więcej ryb
          depresja zdarza się rzadziej. To że Ty jesteś wegetarianką i JAKOŚ nie wpadasz
          w depresję o niczym, ale to o niczym nie świadczy, znalazło by się pewnie wielu
          wegetarian z depresją. Jeśli coś tu jest bzdurą to Twój tok rozumowania !
Pełna wersja