Smutno mi...

12.09.05, 10:10
Czesc, to ja! W zeszlym tygodniu mialam super humor, cieszylam sie, ze moj
lek antydepresyjny dziala, nie mialam stanow lekowych. A tu w niedziele,
wracalam z basenu do domu i na przystanku zrobilo mi sie niedobrze, slabo,
zaczelam zle widziec. Naprawde bylam bliska omdlenia i znowu pojawillo sie to
uczucie leku, ze zaraz umre.Napiszcie, czy Wam tez mimo kuracji nawracaja sie
objawy lekowe, czy to sie skonczy? Najbardziej martwi mnie mysl, ze moze
organizam sie uodporni na lek (biore Asentre) i stany depresyjne wroca.
Wczoraj w Łodzi bylo bardzo goraco i duszno, moze dlatego zrobilo mi sie
slabo? Odezwijcie sie bo mi smutno...
    • euforyk Re: Smutno mi... 12.09.05, 13:34
      jak brałem seroxat to po dwouch tygodniach( czyli po czasie w jakim dzialaja
      antydepresanty) tez zaslablem na ulicy, nie mialem sily stac na nogach. tez
      wtedy byl duzy upal.

      > Naprawde bylam bliska omdlenia i znowu pojawillo sie to
      > uczucie leku, ze zaraz umre.

      lęk jest sprawa mysli. nie czuje sie ze sie umrze, tylko mysli sie ze sie umrze
      i przez to czuje sie lęk. trzeba zmienic myslenie.

      Napiszcie, czy Wam tez mimo kuracji nawracaja sie
      > objawy lekowe, czy to sie skonczy?

      lek moze pomoc w zwalczaniu lęku, ale go nie usunie calkowicie jesli nie
      zmienisz myślenia.

      > Wczoraj w Łodzi bylo bardzo goraco i duszno, moze dlatego zrobilo mi sie
      > slabo?

      a musisz znac przyczyny, z powodu ktorych slabo ci sie zrobilo? po prostu ci sie
      zrobilo slabo i po co nad tym dumac. jedno jest pewne, nie umrzesz, organizm
      ludzki sam umie o siebie zadbac lepiej niz ty ciagle bojac sie o niego.
      • euforyk Re: Smutno mi... 12.09.05, 13:57
        > lęk jest sprawa mysli. nie czuje sie ze sie umrze, tylko mysli sie ze sie umrze
        > i przez to czuje sie lęk. trzeba zmienic myslenie.

        ludzie nie majacy nerwicy sa odwazni, nie dlatego, ze maja wieksza wytrzymalosc
        psychiczna w radzeniu sobie w trudnych sytuacjach zyciowych, tylko dlatego ze
        inaczej mysla o tych sytuacjach. Nie widza tych zagrozen, ktore widza nerwicowi.
        Jakbt mieli te same mysli, to tez by trzesli tylkami. doprawdy trudno sie nie
        bac jesli sie mysli ze zaraz sie umrze.
      • ewa19734 Re: Smutno mi... 12.09.05, 14:04
        Dzięki za odzew! Trochę mną "potrząsnąłeś" bo już zaczęłam sie nad sobą
        rozczulać, nie wiem tylko jak zmienić swój sposób myślenia.
        • euforyk Re: Smutno mi... 12.09.05, 14:09
          terapia moze w tym pomoc, trzeba sobie uswiadomic automatyczne mysl jakie sie
          pojawiaja w glowie, gdy pojawia sie lęk i zastanowic nad ich racjonalnoscią. czy
          myśl "zaraz umre" jest racjonalna, na jakiej podstawie tak myslisz?
          • ewa19734 Re: Smutno mi... 12.09.05, 14:19
            Nie wiem czy Twoje pytanie było retoryczne? W momencie kiedy jest mi słabo
            pojawia się myśl, że może zaraz umrę. Może mam zawał serca albo wylew? Jeżeli
            objawy się zgadzają to moja fantazja podaje mi wiele możliwych chorób, które
            mogą mnie wykończyć.
            • buzi1 Re: Smutno mi... 12.09.05, 14:43
              Kiedy bierzemy leki i widzimy poprawe, myslimy ze najgorsze juz za nami. I
              kiedy nagle pojawia sie lek i panika czujemy sie smutni i rozczarowani.
              Ja sobie wtedy tlumacze, ze sa lepsze i gorsze dni. Wczoraj bylam w sklepie a
              dzisiaj zle sie czuje i nie dam rady. Za to jutro znowu pojde.
              Kiedy chwyci Cie lek, tlumacz sobie ze masz nad nim kontrole i zaraz przejdzie.
              Wiesz ze nic zlego Ci sie nie stanie.
              Trzymaj sie Ewo.
            • euforyk Re: Smutno mi... 12.09.05, 15:39
              Może mam zawał serca albo wylew? Jeżeli
              > objawy się zgadzają to moja fantazja podaje mi wiele możliwych chorób, które
              > mogą mnie wykończyć.

              koncentrujesz sie tylko na najgorszych mozliwosciach i uznajesz je za pewnik
              wiec sie boisz. mozesz tez uznac np. ze prostu ci slabo, bo upal, bo zmeczona
              jestes bo co innego...
Pełna wersja