feather
14.09.05, 17:44
nie wiem, nie wiem czemu ale 'normalni'/=nie cierpiacy na depresje, uzywam
tego slowa celowo i ironicznie/ wydaja mi sie jacys tacy delikatni i podatni
na zaszokowanie.
jak tu komus takiemu, nawet jesli z nim chodzisz, przyznac sie ze biore leki
przeciwlekowe i przeciwdepresyjne?
dodatkowa sprawa to blizny po cieciu sie ktore wyjatkowo wskazuja na to ze
lepiej przede mna uciekac.
a z 2 strony szukanie takich co mnie by zrozumieli bo sami mieli jakies
problemy zaowocowalo kilkoma wyjatkowo destrukcyjnymi dla mnie zwiazkami.