Gość: fanny
IP: *.dwi.uw.edu.pl
12.09.02, 12:00
Kochani. poradzcie mi w pewnej sprawie. Nie wiem co mam zrobic w relacji z
moja matka, ktora stosuje dziwne metody wychowawcze, przy czy ja juz nie
jestem nastolatka. Sprawa wyglada tak, ze ona nie popiera mnie w zadnej
kwestii. jak ja cos mowie, to onba ma zawsze inne zdanie, jak chce jej
powiedziec o moich problemach, to mowi, ze sa to sprawy prozaiczne, a wogole
to zebym jej nie zawracala glowy. jak chce cos kupic w jakims sklepie, to ona
oczywiscie ma inny pomysl i mowi zebym zobaczyla w innym sklepie, jak chce
cos nowego kupic to pol godziny ze mna dyskutuje zebym tego nie kupowala bo
jest za drogie. ja juz nie mam sily. wopgole w jej obecnosci czuje sie
zupelnie kims innym, tak jakby mi odchodzila cala energia. nigdy nie staje po
mojej stronie, jak ktos sie do mnie przyczepia to wychodzi na to , ze to moja
wina.
czy ona ma jakis kompleks?
poradzcie.