feather 26.09.05, 10:11 Zaczelam dzisiaj brac seroxat.prosze o wsparcie duchowe :-). Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
sylwia_a_s Re: seroxat - dzien pierwszy 26.09.05, 15:33 wspieram duchowo! kazdy kiedys musi zaczac "brac" ;) Odpowiedz Link Zgłoś
euforyk Re: seroxat - dzien pierwszy 26.09.05, 15:40 feather napisała: > Zaczelam dzisiaj brac seroxat.prosze o wsparcie duchowe :-). seroxat ci go dostarczy. podupadlas na duchu po wyborach? Odpowiedz Link Zgłoś
feather Re: seroxat - dzien pierwszy 26.09.05, 18:13 > seroxat ci go dostarczy. Proch najlepszym przyjacielem czlowieka, wiem :-D > podupadlas na duchu po wyborach? tak :-D - partia na ktora glosowalam nie przekroczyla progu wyborczego :-DDDDD serio - zapisali mi wczesniej ten seroxat ale odwlekalam rozpoczecie zazywania bo rozne imprezy sie szykowaly i przyemnie bylo pic alkohol bez poczucia winy. swoja droga ciekawa jestem co sie dzieje w organizmie jak sie laczy alkohol z takim lekiem? przychodzi mi do glowy ze moze watroba albo cos sie niszczy? wie ktos moze? Proch najlepszym przyjacielem czlowieka, wiem :-D Odpowiedz Link Zgłoś
suchyxxx Re: seroxat - dzien pierwszy 26.09.05, 19:56 Pierwsze dni będą nerwowe i dziwne ale po jakimś czasie wszystko zacznie się powoli naprawiać. Odpowiedz Link Zgłoś
hasanet Re: seroxat - dzien pierwszy 26.09.05, 20:13 feather napisała: > > Proch najlepszym przyjacielem czlowieka, wiem :-D strzelniczy Odpowiedz Link Zgłoś
feather Re: seroxat - dzien pierwszy 27.09.05, 18:20 > > Proch najlepszym przyjacielem czlowieka, wiem :-D > strzelniczy Niestety ne dysponuje.. Odpowiedz Link Zgłoś
hasanet Re: seroxat - dzien pierwszy 27.09.05, 21:05 Toć Cię nie proszę. Będę odczuwać zapotrzebowanie, to sobie sama załatwię, o Pani. Odpowiedz Link Zgłoś
feather Re: seroxat - dzien pierwszy 28.09.05, 10:09 > Toć Cię nie proszę. Będę odczuwać zapotrzebowanie, to sobie sama załatwię, o > Pani. I sie wysadzisz na przyklad. Co do wysadzania - nie wiem czy komus przyszlo do glowy ze panowie bedacy bezposrednimi sprawcami znanych wypadkow londynskich mogli cierpiec na depresje :-D Odpowiedz Link Zgłoś
hasanet Re: seroxat - dzien pierwszy 28.09.05, 21:53 feather napisała: > I sie wysadzisz na przyklad. A to już mój wybór. > Co do wysadzania - nie wiem czy komus przyszlo do > glowy ze panowie bedacy bezposrednimi sprawcami znanych wypadkow londynskich > mogli cierpiec na depresje :-D Wątpię. Raczej działali w euforii. Odpowiedz Link Zgłoś
cassis Re: seroxat - dzien pierwszy 28.09.05, 14:28 swoja droga ciekawa jestem co sie dzieje w organizmie jak sie laczy alkohol z takim lekiem? Nic. Odpowiedz Link Zgłoś
lothse Re: seroxat - dzien pierwszy 28.09.05, 14:34 Nic? To po co pisza na ulotkach ze nie mozna. Chyba zwiekszaja metabolizm poprostu i mozna ekonomiczniej pic :) Odpowiedz Link Zgłoś
euforyk Re: seroxat - dzien pierwszy 28.09.05, 14:35 > Nic? To po co pisza na ulotkach ze nie mozna firmy farmaceutyczne konkuruja na jednym rynku z alkoholowymi. Odpowiedz Link Zgłoś
hasanet Re: seroxat - dzien pierwszy 28.09.05, 21:55 euforyk napisał: > firmy farmaceutyczne konkuruja na jednym rynku z alkoholowymi. A to już jedno lub drugie, zależy, co kto woli. Można też obie używki łączyć skutecznie przy pdrobinie praktyki. Odpowiedz Link Zgłoś
cayenee Re: seroxat - dzien pierwszy 15.10.05, 21:36 No to chyba minely 2-tygodnie od tego"pierwszego dnia"...jak bylo? Ja wspominam pierwsze tygodnie nie za milo...ale z czasem czlwowiek sie przyzwyczaja...apropos...kupuj powoli nowe ubrania..2 numery wieksze... Co do Alkoholu, odradzam w wiekszych ilosciach; to naprawde nie so zarty, szczegölnie podczas pierwszego 1/2 roku. Nie bedzie chcialo ci sie pic. Chodzisz pijany/a i to bez alk. Pozdrawiam:-)) Odpowiedz Link Zgłoś
feather seroxat - dzien - juz ne pierwszy 18.10.05, 10:27 No nawet nie mow o 2x wiekszych ubraniach. bo sie w drzwi nie zmieszcze.. musze jakas diete w takim razie zaczac.. caly weekend nie zazywalam w ogole bo spalam w dziwncy porach i bylo za pozno/za wczesnie na poranna dawke. ale byl to mily weekend :-D. jeju a mnie tak ciezko schudnac. nie jem slodyczy ale to nie pomaga. moze nie bede jesc chleba co mi kiedys ktos polecal - ale to troche drogo wychodzi.szkoda ze nie dostalam fluoksetyny po ktorej chudlam. Odpowiedz Link Zgłoś