Dodaj do ulubionych

Nerwica lękowa i niemoc

13.10.05, 20:00
Jakie to idiotyczne... męczę się już któryś tydzień, wiem że mi się paskudztwo
odnowiło, bo aż za dobrze znam objawy, i cholera jasna nie mam siły ani ochoty
iść do lekarza. Po każdej zrąbanej nocy obiecuję sobie że pójdę. I nie idę,
nie dzwonię się umówić, nie robię nic. Ja się chyba o prostu zaczynam
przyzwyczajać że tak ma być. Jakby były dwie mnie - jedna która wie, że ma iść
do psychiatry i druga, która czuje się fatalnie ale to akceptuje (????). Na
zasadzie "ten typ tak ma". Ja się już nawet nie pytam czy iść. Bo wiem że tak.
Ja się tylko wygadać chciałam. Bo kolejna nocka przede mną. Tak naprawdę
głównym tematem tego wątku jest to kretyńskie rozdwojenie jaźni.
Obserwuj wątek
    • ewa19734 Re: Nerwica lękowa i niemoc 14.10.05, 09:14
      Cześć, miriam! Jak przetrwałaś nockę? Może już trochę lepiej? Nie wiem jakie
      masz objawy ale jeżeli chodzi o nerwicę lękową to dobrze Cię rozumiem. Często
      wieczorem nie chcę usnąć, bo boję się, że się nie obudzę. Tylko osoba, która to
      samo przeżywa może mnie zrozumieć. Pozdrawiam Cię i proponuję abyś poszukała
      pomocy. Od kilku miesięcy biorę Asentrę (jedną tabletkę rano), która przyniosła
      mi ogromną ulgę. Może w Twoim przypadku ten lek też byłby skuteczny? Zapytaj
      lekarza, naprawdę szkoda się męczyć jeżeli wystarczy aby nasz mózg jakoś radził
      sobie lepiej z tą całą serotoniną:) Miłego dnia!
      • miriam11 Re: Nerwica lękowa i niemoc 14.10.05, 09:45
        Postarałam się nastawić pozytywnie i jakoś poszło, budziłam się tylko kilka razy
        a nie kilkanaście... może też dlatego że się wygadałam wcześniej na forum. Ja
        biorę neuroleptyk, Asentrę kiedyś brałam ale nie działała w ogóle. Zrezztą na
        mnie to tylko seroxat działa, inne mogę jeść garściami i nic.
        Ja mam tak że chcę zasnąć a nie mogę bo się boję. A jak już zasnę to się budzę
        bo się boję i tak w kółko.
    • noomii Re: Nerwica lękowa i niemoc 15.10.05, 16:03
      Miriam jak dlugo juz chorujesz?Ja mecze sie juz trzy lata...mam juz coraz
      dluzsze okresy "normalnosci" ale to zawsze wraca.Czy uwazasz ze mozna
      calkowicie wyzdrowiec czy jestesmy skazane na to do konca zycia?Chcialabym
      porozmawiac z kims kto sam to przechodzi bo moj psychiatra tylko wypisuje
      tabletki...
      • miriam11 Re: Nerwica lękowa i niemoc 15.10.05, 20:11
        Nie umiem Ci odpowiedzieć na to pytanie. U mnie zawsze deprecha łączyła się z
        nerwicą lękową, to się chyba nawet jakoś nazywa. Czasem miałam tylko nerwicę, a
        depresję "wytłuczoną". A czasem wszystko na raz. Zaczęło się jakieś 10 lat temu.
        Mam tak ja Ty - okresy spokoju (normalności) i okresy ciężkiej irracjonalnej
        paniki, bezsenności. Wtedy boję się dosłownie wszystkiego. Że mi się coś stanie.
        Że stanie się coś moim najbliższym. Że mnie wywalą z pracy. Że sobie z niczym
        nie poradzę.
        Leki są ważne, bo po co się męczyć, ale czy myślałaś o psychologu? Chociaż ja
        już zwątpiłam w psychologów... Jeśli masz ochotę, napisz na priv, zawsze razem
        raźniej.
        I wiesz, mimo wszystko wierzę, że kiedyś będę zdrowa. Wygrałam kiedyś z bulimią,
        chociaż pewne sprawy zostały we mnie i pewnie zostaną, ale wygrałam. Więc może i
        z tym paskudztwem wygram. Trzymaj się.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka