zawołajcie głośno, proszę

19.10.05, 11:22
Zawołajcie Lenia nad leniami. Napisałam wielki post do Was ale kompu sie na
chwile zaciął i wszystko trzasło i prasło. Nie będe wszystkiego powtarzać.
Ona siedzi teraz SAMA, SMUTNA, potrzebuje Was. CZEKA na WAS. Miała zły dzień
a teraz siedzi cicho i ma jeszcze gorsze dni :-(((((((.
Pozdrawiam Was serdecznie i Ją, OCZYWIŚCIE.
Żyrafa

Głośno: Nie jestem smutna, bo w Was wierzę, że będziecie skuteczni :-))))))).
    • zyrafa46 Re: zawołajcie głośno, proszę 19.10.05, 12:25
      Nie to nie. Mam w dupie całe to forum. Nikt tu nikomu nie pomaga. DOBRZE
      wymysliłam, by się tu więcej nie pojawiać.
      ŻYRAFA
      • hasanet Re: zawołajcie głośno, proszę 19.10.05, 12:41
        Oszalałaś???
      • cyria Re: zawołajcie głośno, proszę 19.10.05, 12:51
        Żyrafo?
        Powtarzam za Hasą...
        Oszalałaś????

      • looserka Re: zawołajcie głośno, proszę 19.10.05, 12:56
        zyrafa46 napisała:

        > Nie to nie. Mam w dupie całe to forum. Nikt tu nikomu nie pomaga. DOBRZE
        > wymysliłam, by się tu więcej nie pojawiać.

        Chęć pomocy komuś nie może oznaczać desperackich prób uszczęśliwiania kogoś na
        siłę. Lub wbrew jego woli. Nawet jeśli stwierdzę, że potrzebuję czyjejś pomocy,
        to mam prawo wyboru - od kogo tę pomoc chcę( mogę )przyjąć, a od kogo nie. I
        odwrotnie - jeśli sama pomoc oferuję, to muszę uszanować wolę drugiej osoby,
        jeśli moją chęć pomocy odrzuci. A nie obrażać się ,drzeć szaty i boleć nad
        przekłutym balonikiem własnego Ego...

        A na tym forum kwitnie ostatnio- wiosennie i radośnie- narcyz(m).

      • zyrafa46 Re: zawołajcie głośno, proszę 19.10.05, 13:46
        I co się z Nia dzieje? No kto powie? Zejdźcie wreszcie z Żyrafy, ona juz
        poszła. Cholera. Gadacie o p-łach, np o mnie a ona tam. Poszła przeze mnie. Ja
        jej nie przywołam. Nikt normalny nie leci do cykuty (jestem dla niej cykutą!!!)
        jak do miodu. W WAS wierzYŁAM. Forum liczy sobie nie wiem ile osób. Len jest
        tylko jedna - to znaczy, że coooo tam? Jedna więcej, jedna mniej, mała różnica?
        WŚCIEKŁA jestem. Oskarżam Was, też nieładnie.



        i smutna

        ................................................................................
        ..........fa
        • bosydar Re: zawołajcie głośno, proszę 19.10.05, 13:52
          Poszła bo chciała. Ty chyba masz nierówno pod sufitem Zyrafa. Każdy sam decyduje
          o sobie, a ty nadwyrazniej jesteś idiotycznie przekonana, że ty wpływasz na
          zachowania innych ludzi.
          • hasanet Re: zawołajcie głośno, proszę 19.10.05, 14:47
            bosydar napisał:

            > ty nadwyrazniej jesteś idiotycznie przekonana, że ty wpływasz na
            > zachowania innych ludzi.
            Nie bezpodstawnie. Niejednej i niejednemu dała wystarczające poparcie. Nicków
            nie wymienię, żeby nie podniósł się krzyk.
        • lucyna_n Re: zawołajcie głośno, proszę 19.10.05, 13:59
          Nieraz tu sie zastanawiano ile forum liczy aktywnych uczestników, optymistyczne warianty zakładały że
          około 10, mniej optymistyczne że trzech.
          • hasanet Re: zawołajcie głośno, proszę 19.10.05, 14:11
            Skrajnie pesymistyczny, że dwóch, z czego jeden bez dostępu do netu.
            • cyria Re: zawołajcie głośno, proszę 19.10.05, 14:16
              Niektórzy wołają tylko po to żeby zabrzmiał głos...
              Nie oczekują odpowiedzi.
              • hasanet Re: zawołajcie głośno, proszę 19.10.05, 14:43
                Tak bez sensu się drzeć?
        • hasanet Re: zawołajcie głośno, proszę 19.10.05, 14:10
          Jesteś nie tylko szalona, jeszcze zaczęłaś bredzić. Nie gniewaj się, to tak ze
          współczucia.
    • lucyna_n Re: zawołajcie głośno, proszę 19.10.05, 12:39
      Kiedy Ty wreszcie zrozumiesz że to tylko forum i ma ograniczone możliwości reanimacji.
      • beno_2 Re: zawołajcie głośno, proszę 19.10.05, 12:50
        Tego bym nie powiedziała. W przypadku mojej osoby forum odwala kawał dobrej
        roboty. Tu ćwiczę biegłość w posługiwaniu się nowym językiem. Ktoś stwierdził,
        że idzie mi wcale..wcale.. Jak na zmartwychwstałą to wystarczająco. Jeszcze
        trochę, będzie lepiej. Mam świadomość, że nigdy nie nadążę, ale..dokąd dotrę,
        tam stanę. Bez forum ni w ząb.
        • lucyna_n Re: zawołajcie głośno, proszę 19.10.05, 13:58
          ale ja nie mówię że forum nie pomaga, jak umieć z niego korzystać to pomaga, ale nie da się
          zreanimować kogoś, kogo na forum z takiego czy innego powodu nie ma.
          Trzeba czerpać samemu, nie da się inaczej, przecież nie zahipnotyzujesz kogoś żeby siadl przy kompie
          i czytał.
          Zresztą, wydaje mi się że ściąganie tutaj kogoś na siłę , przywoływanie itd, to czasem jest prawie
          szantaż moralny, to nie jest miejsce rozkoszy tylko depresyjnego dołowania. Lepiej leczyć depresję w
          realu i w zetknięciu z prwdziwymi ludzmi wśrod ktorych przecież nie same dzikie bestie. Tylko zdrowy
          czlowiek może pokazać jak zdrowo żyć, my tu możemy wspierać i dać zrozumienie, ale nie
          zaprowadzimy na ścieżkę normalności.
    • bosydar Re: zawołajcie głośno, proszę 19.10.05, 13:05
      Znów się zaczyna. Ktoś naskoczy na Żyrafe, wszyscy obronią Żyrafe, a Żyrafa
      później będzie płakać nad losem osoby, która na nią naskoczyła.
      • hasanet Re: zawołajcie głośno, proszę 19.10.05, 13:31
        Żyra ma ciągliwą skórę o pięknym umaszczeniu moro. Można by z niej wykonać
        namiot. Wybacz, Ży żartuję. I tak uchodzisz tutaj za przytulankę.
        • looserka Re: zawołajcie głośno, proszę 19.10.05, 13:38
          Wiesz, Hasa, ja tam nie lubię przebierania się w cudze skóry... tak samo
          zwierzętom jakoś nie służą próby strojenia ich w ludzkie fatałaszki.
          Jedna z bliskich mi osób twierdzi, że tak naprawdę jest psem... ja osobiście
          zdecydowanie wolę ją jako człowieka.
          • hasanet Re: zawołajcie głośno, proszę 19.10.05, 13:46
            Słowo na o: odpowiedzialność.
            • looserka Re: zawołajcie głośno, proszę 19.10.05, 14:46
              odpowiedzialność za?
              co?
              kogo?

              nie umiem czytać w Twoich myślach
              • hasanet Re: zawołajcie głośno, proszę 19.10.05, 14:48
                Za to co się zrobiło. Nie powiem, że bez niczyjej pomocy.
                • looserka Re: zawołajcie głośno, proszę 19.10.05, 14:51
                  mówisz o swoim poczuciu odpowiedzialności?
                  • hasanet Re: zawołajcie głośno, proszę 19.10.05, 14:53
                    Tak, moim.
    • mskaiq Re: zawołajcie głośno, proszę 19.10.05, 17:15
      Zyrafo jestes bardzo pieknym i dobrym zwierzem ale pozwol dzialac czasowi.
      Czasem nie mozna wrocic natychmiast, trzeba czasu aby opadly emocje, aby ktos
      odnalazl Siebie i pogodzil sie ze Soba. Aby pogodzic sie ze soba potrzebujemy
      tylko siebie wtedy lepiej nie wolac.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • zyrafa46 Re: zawołajcie głośno, proszę 19.10.05, 17:30
        Wiem, Mask:-)
        • bazylka9 Re: zawołajcie głośno, proszę 19.10.05, 20:54
          Nie rozumiem już nic na tym forum. Jeśli każde napisane słowo ma wywoływać
          poczucie winy to dzięki. Nie czuję (przeważnie rozróżniam), że leń nad leniami
          nagle stał się taki wrażliwy, wcześniej nie oszczędzając swą zjadliwością
          innych w swych postach i nie tylko swoich. Żyrafko wybacz,ale tym razem nie
          rozumiem ani Ciebie ani Jej. Widocznie wiedza ma mała o ludziach.
          Wyjezdżam w Bieszczady. Pewnię zatęsknię jak zwykle za Wami.Może gdzieś w
          schronisku będzie dostępny komp to się odezwię.
          Pa.
          Bazylka
          • aneta01a Re: zawołajcie głośno, proszę 19.10.05, 21:38
            bazylka9 napisała:

            > że leń nad leniami
            > nagle stał się taki wrażliwy, wcześniej nie oszczędzając swą zjadliwością
            > innych w swych postach i nie tylko swoich.
            Normalka, przecież chodzi o niego, więc jest delikatny, subtelny i wyrozumiały.
            Jeśli tak nie postępujesz, w nagrodę masz poczucie winy. Po co się krytykować,
            kiedy inni nas w tym skutecznie i ochoczo zastąpią?
            Aneta
      • klucha_bucha Re: zawołajcie głośno, proszę 19.10.05, 22:02
        mskaiq napisał:

        > Zyrafo jestes bardzo pieknym i dobrym zwierzem ale pozwol dzialac czasowi.
        > Czasem nie mozna wrocic natychmiast, trzeba czasu aby opadly emocje, aby ktos
        > odnalazl Siebie i pogodzil sie ze Soba. Aby pogodzic sie ze soba potrzebujemy
        > tylko siebie wtedy lepiej nie wolac.

        Lepiej się czujesz jak łaty komuś przyłatasz? Ciekawe komu jest potrzebne twoje
        zrozumienie innych, tobie czy innym. Chyba bardziej tobie. Rola mentora,
        spolegliwego opiekuna jest bardzo przyjemnai dowartościowująca. Nic to, że
        wku..a to innych, ale ty przecież zrozumiesz to wku..enie i wybaczysz, bo ty
        każdego zrozumiesz. Moze niepisze dlatego, bo jej sie nie chce, bo jest na
        imrezie, bo ma tysiące innych zajęć do wyboru. Ale ty uznasz, że ona nie pisze
        akurat z tych powodów, które odpowiadają twojemu stanowi emocjonalnemu.
        • miriam11 Re: zawołajcie głośno, proszę 19.10.05, 22:18
          Klucha, luuuuzik. Do niego i tak nie dotrze. Tak sobie myślę, a może ja mu
          ignora włączę, bo szkoda moich nerwów.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja