co robic w tej sytuacji????????

10.11.05, 23:17
Obawiam sie ze mam depresje od 4 miesięcy jestem w duzym smutku ciagle chce
mi sie płakac,nic mi sie nie chce i mam wszystkiego dosyc nie wspomne juz
o objawach fizycznych,z resztą jak depresja wygląda to wiadomo,ale chcialam
w tym wątku zapytac was o radę co radzicie mi zrobic w tej sytuacji?Nie
bardzo moge liczyc na pomoc osób z bliskiego otoczenia,nie stac mnie na
wizyty u prywatnego psychologa,społeczny odpada raczej bo mieszkam w malym
miescie,w okolicy np .w Olsztynie nie wiem jak mam dotrzec do psychologa
społecznego.Chcialabym zeby to cierpienie sie w koncu skonczylo ale nie wiem
juz jak mam sobie pomóc,co w ogóle zrobic w tej sytuacji.Nie mam juz siły.Są
jakies sposoby zeby wyjsc z tego?moze jakies inne oprócz pomocy psychologa???
Proszę o odpowiedz....
    • micaela Re: co robic w tej sytuacji???????? 10.11.05, 23:26
      www.zaginieni.pl/main.php?S=leczdepresje&T=clinics&W=warm
      znajdz tutaj najblizsza pzp
      radze koniecznie pojechac do psychologa albo psychiatry skoro podejrzewasz
      depresje
      zycze zdrowia i szybkiej decyzji

      • borysgierlinski Re: co robic w tej sytuacji???????? 10.11.05, 23:31
        Napewno sa inne sposoby.
        Zalezy co jest podlozem Twojego smutku.
        Kiedy bedziesz to wiedziec, latwiej sobie poradzisz. A przynajmniej bedziesz
        wiedziec czy to juz depresja.
    • anicja Re: co robic w tej sytuacji???????? 12.11.05, 13:10
      hej! ja szlam do lekarza 3 miesiace.... a im wczesniej tym lepiej. Pojedz
      koniecznie do psychiatry - nie ma sie czego wstydzic, mozg jest taka sama
      czescia ciala jak inne ktore kiedy zawodza leczymy prawda??? Pozdrawiam i
      trzymam kciuki!
      • ona7777 Re: co robic w tej sytuacji???????? 14.11.05, 21:22
        ja mniej więcej wiem co jest podłozem mojego smutku nom ale co z tego jak nie
        mam siły zeby robic cos z tym mam poprostu dosyc wszystkiego.a do psychiatry
        nie ide bo wydaje mi sie ze psychiatrzy moga mi tylko leki wypisac i chyba na
        tym tyle tak słyszałam.A ja wiem ze nie potrzebuje zadnych leków, i ze zadne
        leki mi nie pomoga takze lepiej chyba jak pójde do psychologa,tylko z tym to
        cięzko troszke jak juz wczesniej pisałam .Ile mniej więcej kosztuje wizyta u
        dobrego psychologa?
        • edytunia86 Re: co robic w tej sytuacji???????? 14.11.05, 22:27
          Ja sama jeżdże od czerwca tego roku na terapie, ale z innego powodu niż z
          powodu depresji. Od kąd terapeutka miała urlop zaczęłam się czuć gorzej niż
          przed tem. Mimo, ze darzało mi się płakać w domu pomiędzy sesjami, to jescze
          nie było to samo. W końcu zdecydowałam, ze zadzwonie i umówie się na wizyte do
          lekarki( psychiatry). D o tej pory jescze lekarka nie postawiła w moim
          przypadku diagnozy, ale mimo wszystko lekarka przepisała m deliatne leki, po
          których się poczułam lepiej. W moim przypadku to już był drugi lekarz
          psychiatra. Pierwszy mi nie pomógł i wtedy to się skończyło na jednej wizycie i
          na jakimś leku, który mi zaszkodził, a tym razem chyba trafiłam na lekarke,
          która widze chce mi pomóc. Myślę, że terapia wymaga motywacji ze strony
          pacjenta do tego, żeby coś zmienić i na to potrzeba czasu. Ja sama do
          pewnego momentu nie wierzyłam w to, że leki mogą mi pomóc, ale teraz widze, że
          leki mogą pomóc. Oczywiście jak są dobrze dobrane. Myślę, ze terapia bywa
          bolesna i chyba sama już się o tym przekonałam. Radziłabym Ci umówić się na
          wizyte do lekarza, ale decyzja należy do ciebie.
        • ona7777 Re: co robic w tej sytuacji???????? 15.11.05, 19:45
          Tak na marginesie mysle ze gł problemem baaardzo wielu ludzi jest to ze maja
          niskie poczucie wartosci nawet czasami nie są tego swiadomi co powoduje ze
          pojawiaja im sie przez to inne problemy.Własne poczucie wartosci to podstawa
          wszytskiego jak z tym jest zle to wpływa to na wszelkie inne aspekty zycia.
          (Miłosc do siebie i innych to podstawa zycia moim zdaniem)
    • kaczusia11 Re: co robic w tej sytuacji???????? 15.11.05, 17:28
      Trudno cos doradzic nie wiedzac jakie masz problemy ale rozumiem,ze jest to cos
      osobistego.Jesli wykluczasz leczenie lekami i jestes przekonana,ze tylko
      psycholog jest w stanie Ci pomoc to radzilabym Ci jednak porozmawiac z
      kims.Piszesz,ze nie mozesz liczyc na bliskich,a co ze
      znajomymi,przyjaciolmi?Rozejrzyj sie,moze jest ktos komu morzesz zaufac?Jesli to
      tylko kwestia wygadania sie to zaloz bloga lub pisz pamietnik,sprobowac nie
      zaszkodzi...Glowa do gory.Wiem,ze to trudne ale sprobuj myslec
      pozytywniej.Znajdz sobie jakis cel w zyciu i daz do niego,powtarzaj sobie,ze
      jestes silna i ze jutro bedzie nowy dzien(lepszy).Serdecznie pozdrawiam!
      • ona7777 Re: co robic w tej sytuacji???????? 15.11.05, 19:29
        Jeden z problemów moich to poczucie wartosci,troszke samotnosc.Mysle ze znajomi
        poprostu nie moga mi pomóc poniewaz sami maja problemy z poczuciem wartosci
        inni znowu maja inne problemy i tak oto jestem zdana na siebie
        poprostu.Rozmawiałam o swoich problemach z innymi ale jakos wiele z tego nie
        wynikło ,mam osoby którym moge zaufac ale te osoby poprostu nie mogą jakos mi
        pomóc.Miałam cele do niedawna ale ostatnio moje cele zaczeły sie psuc co mnie
        jeszcze bardziej załamało...Nie musze myslec ze nowy dzien będzie lepszy bo
        wiem ze wyjde z tego i napewno jeszcze będzie dorze i wiele ,mnie jeszcze w
        zyciu moze dobrego spotkac ale narazie jest jak jest i czuje sie
        strasznie,ciągle płacze bo jest mi strasznie przykro z tego powodu,tym bardziej
        ze nie wiem juz co mam z tym zrobic,aczkolwiek wiem ze wszystko ma swój sens i
        znaczenie nawet to co teraz się dzieje .Takze leki i psychIATRA myslę ze w
        mojej sytuacji odpadaja.pozdr.
Pełna wersja