ona7777
10.11.05, 23:17
Obawiam sie ze mam depresje od 4 miesięcy jestem w duzym smutku ciagle chce
mi sie płakac,nic mi sie nie chce i mam wszystkiego dosyc nie wspomne juz
o objawach fizycznych,z resztą jak depresja wygląda to wiadomo,ale chcialam
w tym wątku zapytac was o radę co radzicie mi zrobic w tej sytuacji?Nie
bardzo moge liczyc na pomoc osób z bliskiego otoczenia,nie stac mnie na
wizyty u prywatnego psychologa,społeczny odpada raczej bo mieszkam w malym
miescie,w okolicy np .w Olsztynie nie wiem jak mam dotrzec do psychologa
społecznego.Chcialabym zeby to cierpienie sie w koncu skonczylo ale nie wiem
juz jak mam sobie pomóc,co w ogóle zrobic w tej sytuacji.Nie mam juz siły.Są
jakies sposoby zeby wyjsc z tego?moze jakies inne oprócz pomocy psychologa???
Proszę o odpowiedz....