dla bezsennych -Bajka o Miłości i Szaleństwie

24.11.05, 03:51
Powiadają, że pewnego razu spotkały się na Ziemi wszystkie uczucia i cechy
ludzkich istot. Gdy Znudzenie ostentacyjnie ziewnęło po raz trzeci,
Szaleństwo, jak zwykle obłędnie dzikie, zaproponowało:
- Pobawmy się w chowanego!
Intryga, niezmiernie zaintrygowana, uniosła tylko lekko brwi, a Ciekawość,
nie mogąc się powstrzymać, spytała z typowym dla siebie zainteresowaniem:
- W chowanego? A co to takiego?
- To zabawa - wyjaśniło żywo Szaleństwo - polegająca na tym, iż ja zakryję
sobie oczy i powolutku zacznę liczyć do miliona. W międzyczasie wy wszyscy
dobrze się schowacie, a gdy skończę liczyć, moim zadaniem będzie was
odnaleźć. Pierwsze z was, na którego kryjówkę trafię, zajmie moje miejsce w
następnej kolejce.
Podekscytowany Entuzjazm zaczął tańczyć w towarzystwie Euforii, Radość
podskakiwała tak wesolutko, iż udało się jej przekonać do gry Wątpliwość, a
nawet Apatię, której nigdy niczym nie dało się zainteresować.
Jednakże nie wszyscy chcieli się przyłączyć. Prawda wolała się nie chować, w
końcu i tak zawsze ją odkrywano. Duma stwierdziła, że zabawa jest głupia, ale
tak naprawdę w głębi duszy gryzło ją, iż pomysł wyszedł od kogoś innego.
Tchórzostwo z kolei nie chciało ryzykować.
- Raz, dwa, trzy - zaczęło liczyć Szaleństwo.
Najszybciej schowało się Lenistwo, osuwając się za pierwszy lepszy napotkany
kamień. Wiara pofrunęła do nieba, a Zazdrość ukryła się w cieniu Triumfu,
który z kolei wspiął się o własnych siłach hen! Na sam szczyt najwyższego
drzewa. Wspaniałomyślność długo nie mogła znaleźć dla siebie odpowiedniego
miejsca, gdyż wszystkie kryjówki wydawały się jej idealne dla przyjaciół:
krystalicznie czyste jezioro było wymarzonym miejscem dla Piękności, dziupla
w sam raz dla Nieśmiałości, motyle skrzydła stworzono dla Zmysłowości, powiew
wiatru okazał się natomiast najlepszy dla Wolności. W końcu Wspaniałomyślność
schowała się za promyczkiem słońca. Z kolei Egoizm znalazł sobie, jak sadził,
wspaniale miejsce: wygodne i przewiewne, a co najważniejsze - przeznaczone
tylko, tylko dla niego. Kłamstwo schowało się na dnie oceanów, a może
skłamało i tak naprawdę ukryło się za tęcza? Pasja i Pożądanie w porywie
gorących uczuć wskoczyli w sam środek wulkanu. Niestety wyleciało mi z
pamięci, gdzie skryło się Zapomnienie, lecz to przecież mało ważne.
Gdy Szaleństwo liczyło dziewięćset dziewięćdziesiąt dziewięć tysięcy
dziewięćset dziewięćdziesiąt dziewięć Miłość jeszcze nie zdołała znaleźć
sobie odpowiedniego miejsca. W ostatniej chwili odkryła jednak zagajnik
dzikich róż i schowała się wśród ich krzaczków.
- Milion - krzyknęło na końcu Szaleństwo i dziarsko zabrało się doszukania.
Od razu, rzecz jasna, odnalazło schowane parę kroków dalej Lenistwo. Chwilę
potem usłyszało Wiarę rozmawiającą w niebie z Panem Bogiem. W ryku wulkanów
wyczuło natomiast obecność Pasji i Pożądania. Następnie, przez przypadek,
odnalazło Zazdrość, co szybko doprowadziło je do kryjówki Triumfu. Egoizmu
nie trzeba było wcale szukać, gdyż jak z procy wyleciał ze swej kryjówki,
kiedy okazało się, iż wpakował się w sam środek gniazda dzikich os. Trochę
zmęczone szukaniem Szaleństwo przysiadło na chwile nad stawkiem i w ten
sposób znalazło Piękność. Jeszcze łatwiejsze okazało się odnalezienie
Wątpliwości, która, niestety, nie potrafiła się zdecydować, z której strony
płotu najlepiej się ukryć. W ten sposób wszyscy zostali znalezieni: Talent
wśród świeżych ziół, Smutek w przepastnej jaskini, a Zapomnienie... cóż, już
dawno zapomniało, iż bawi się w chowanego. Do znalezienia pozostała tylko
Miłość. Szaleństwo zaglądało za każde drzewko, sprawdzało w każdym
strumyczku, a nawet na szczytach gór i już, już miało się poddać, gdy odkryło
niewielki różany zagajnik. Patykiem zaczęło odgarniać gałązki... Wtem wszyscy
usłyszeli przeraźliwy okrzyk bólu. Stało się prawdziwe nieszczęście! Różane
kolce zraniły Miłość w oczy. Szaleństwu zrobiło się niezmiernie przykro,
zaczęło prosić, błagać o przebaczenie, aż w końcu poprzysięgło zostać
przewodnikiem ślepej z jego winy przyjaciółki. I to właśnie od tamtej pory,
od czasu, gdy po raz pierwszy bawiono się na Ziemi w chowanego, Miłość jest
ślepa i zawsze towarzyszy jej Szaleństwo.
    • hasanet Re: dla bezsennych -Bajka o Miłości i Szaleństwie 24.11.05, 10:27
      Amor skrzydła ma dwa, w środku człowieczeństwo.
      • daneeka Re: dla bezsennych -Bajka o Miłości i Szaleństwie 24.11.05, 19:38
        "Egoizmu
        nie trzeba było wcale szukać, gdyż jak z procy wyleciał ze swej kryjówki,
        kiedy okazało się, iż wpakował się w sam środek gniazda dzikich os"

        a na trzy wszyscy walimy głową w ścianę

        • pattona Re: dla bezsennych -Bajka o Miłości i Szaleństwie 24.11.05, 20:44
          daneeka napisał:

          > "Egoizmu
          > nie trzeba było wcale szukać, gdyż jak z procy wyleciał ze swej kryjówki,
          > kiedy okazało się, iż wpakował się w sam środek gniazda dzikich os"
          Kim/czym były te osy, cały wściekły rój?
          > a na trzy wszyscy walimy głową w ścianę
          Zbiorowo wybijamy z głow zakrzepłe pokłady cynizmu?
          Pat
          • tszcin <a href="https://forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=99" target="_bla 24.11.05, 21:36
            Krótki dowcip :

            Jak się nazywa mądrość Pata?

            Patologia

            hehehehehehehehe
            • pattona Re: <a href="<a href="https://forum.gazeta.pl/forum/71," target 24.11.05, 22:19
              Miło. Sam sobie opowiadasz dowcip i sam się zeń śmiejesz.
              Pat
          • daneeka Re: dla bezsennych -Bajka o Miłości i Szaleństwie 24.11.05, 23:07
            pattona napisał:

            > Kim/czym były te osy, cały wściekły rój?

            mało Ci, że osy?
            • pattona Re: dla bezsennych -Bajka o Miłości i Szaleństwie 25.11.05, 07:46
              daneeka napisał:

              > pattona napisał:
              >
              > > Kim/czym były te osy, cały wściekły rój?
              Lubię wiedzieć.
              > mało Ci, że osy?
              Są jeszcze szerszenie, szarańcza. Na nich na pewno nie kończą się kąśliwe
              owady. Zawsze (przeważnie) może być jeszcze gorzej.
              Pat
              • daneeka Re: dla bezsennych -Bajka o Miłości i Szaleństwie 25.11.05, 08:27
                pattona napisał:

                > Lubię wiedzieć.

                każdy ma swojego trupa w szafie
    • lucyna_n Re: dla bezsennych -Bajka o Miłości i Szaleństwie 25.11.05, 02:38
      Dziękuję, bardzo mi się podobała bajka, zlagodzila pustkę bezsennej nocy, a to dla mnie bardzo dużo.
      • hasanet Re: dla bezsennych -Bajka o Miłości i Szaleństwie 25.11.05, 07:50
        Dziwi mnie, że Ty to piszesz. Żyjesz w szczęśliwej rodzinie, masz kogo i do
        kogo się przytulić podczas bezsennej nocy. Ponadto walory intelektu umożliwiają
        Ci wypełnienie nocnej pustki. Widać nic nie jest takie, na jakie wygląda.
        Hasa
        • daneeka Re: dla bezsennych -Bajka o Miłości i Szaleństwie 25.11.05, 08:36
          hasanet napisała:

          > Dziwi mnie, że Ty to piszesz. Żyjesz w szczęśliwej rodzinie, masz kogo i do
          > kogo się przytulić podczas bezsennej nocy.

          spróbuj zakłócić rodzinny sen
          to odechce się przytulania na tydzień
        • lucyna_n Re: dla bezsennych -Bajka o Miłości i Szaleństwie 25.11.05, 09:47
          W bezsenne noce i fobiczno-depresyjne dzionki jest bardzo pusto, przynajmniej w moim odczuciu
          własnym niczym się to nie różni od bycia zupelnie samemu. Też mnie to dziwi.
          Najwyraźniej jestem niewdzięczna.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja