j-p
25.11.05, 11:20
Trafłam na to foryum , pod długich poszukiwaniach w necie.
Bliska mi osoba jest chora, ma stany depresyjne i nerwicy. Stale zarzuca
sobie wszystko co złe, nie potrafi uwierzyć w siebe, jest smutna, pogrążona w
swoch problemach, na które i tak nie ma wpływu, bo choroby Jej dziecka i tak
ne da się zatrzymać.
Taki stan trwa już od kilku , jak nie więcej, lat, z różnym nasileniem, ale
teraz to chyba już jest apogeum chroby. Najgorsze w tym wszystkim jest to ,
że Ona nie chce przyjąć do wiadomści , ze to co się z nią dzieje ,
todepresja, ż można ją wyleczyć.
Jak mam Jej pomóc , co mam robić? Narazie wspieram ją "duchowo"....