jeszcze chwila, a zwariuje....

27.11.05, 17:09
od dwoch miesiecy nie mam pracy.... poznalam kogos, ale poniewaz siedze w
domu, mam za duzo czasu na myslenie......w jednej chwili jestem w totalnej
euforii, za moment placze.... te jazdy maja oczywiscie wplyw na ta osobe i -
mam wrazenie- troche ja tym przerazam.... boje sie, ze ja strace....
podpowiedzcie mi, czym wypelnic sobie wolny czas.... nie mam pieniedzy na
jakies kursy czy wyjazdy.... moge jedynie zaangazowac sie w wolontariat....
czy ktos z Was byl w takiej sytuacji?
    • kaaarolinkaa Re: jeszcze chwila, a zwariuje.... 27.11.05, 17:20
      a wiesz ze ten wolontariat to dobra mysl!-sa nie tylko takie gdzie pomaga sie
      chorym dzieciom (te strasznie przygnebiaja) ale takie, gdzie wykonuje sie prace
      biurowe. Moze na przyklad sprobuj tez praktyk/stazu w jakiejs firmie?
      Pozdrawiam.
      • goossia Re: jeszcze chwila, a zwariuje.... 27.11.05, 17:36
        wiesz, to jest dobry pomysl z tym stazem, ale nie w moim przypadku.... mam 35
        lat i w poprzedniej firmie bylam szefem sprzedazy.... kto mnie przyjmie na
        praktyki? :-(
        • kaaarolinkaa Re: jeszcze chwila, a zwariuje.... 28.11.05, 10:07
          Tak-korki to tez dobry pomysł. Wiem tez ze w telemarketingu pracuja ludzie w
          roznym wieku. Wiem ze to nic ciekawego ale lepsze niz nic:) moze udaloby Ci sie
          zalapac na TM w jakiejs firmie gdzie pracuje sie 9-17 i tam jest ok. Ale korki-
          potwierdzam- 25, 30 zl/60 min-masz 6 uczniow w tyg minimum i juz sa jakies
          pieniadze. A mozna to pogodzic z TM na przyklad. Podrasuj swoje cv zeby nie
          bylo dziwne czemu szef sprzedazy robi w TM. Ale tak juz rob gdy juz nic
          zupelnie nie bedziesz miala :) pozdrawiam cieplo. I bierz jakies leki zeby miec
          lepszy nastroj.
    • frygamfs Re: jeszcze chwila, a zwariuje.... 27.11.05, 17:56
      cześć!

      ja dwa lata temu straciłam nadzieję, że znajdę jakąś pracę i zaczęłam dawać
      lekcje angielskiego. Wyciągam z tego całkiem niezłe pieniądze nie wychodząc z
      domu. Później znajomy mnie zatrudnił na część etatu i w ten sposób mogę dalej
      udzielać lekcji i pracować jednocześnie. Jestem bardzo zadowolona. To sprawiło,
      że nawet lepiej się czuję, ale nie odstawiam leków, bo wiem, że bez nich nie
      dałabym sobie rady. ja bardzo dużo czytam, ale to ma związek z moimi studiami
      (polonistyka) Ja teraz chodzę na kurs dla pośredników nieruchomości i oni tam
      powiedzieli, że jedna osoba jest opłacona przez pośredniak. Może spróbuj od
      nich coś wyciągnąć, bo oni teraz (urząd pracy) mają różne fundusze (także
      europejskie) i może na coś się załapiesz. Ten wolonatariat to też dobry pomysł.

      Trzymam za Twoją relację z bliską osobą kciuki. Najważniejsze to się nie
      poddawać. Ja z powodu mojej choroby rozeszłam się z mężem, ale teraz znów
      jesteśmy razem i się kochamy.
      pozdrawiam
      • kofeinanikotyna85 Re: jeszcze chwila, a zwariuje.... 28.11.05, 11:01
        Wolontariat to bardzo fajna sprawa.I nie chodzi tu o powszechne wmawianie,że
        mas ie po tym "ładne CV".Mozna pomóc bardziej potrzebującym,a wtedy jest
        cieplej na serduchu :)).
    • mskaiq Re: jeszcze chwila, a zwariuje.... 28.11.05, 16:11
      Mysle ze wolontariat to bardzo dobry pomysl. Przez rok pobytu w Polsce
      pracowalem w hospicjum, z ludzmi chorymi na raka.
      Nie mniej warto zakrzatnoc sie wolol pracy. Masz duzo doswiadczenia, szukaj,
      nie zrazaj sie niepowodzeniami, trzeba dzialac tak dlugo az znajdzisz.
      utaj decyduje wiara, musisz wierzyc ze sie uda.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • hasanet Re: jeszcze chwila, a zwariuje.... 28.11.05, 19:47
        mskaiq napisał:

        > Mysle ze wolontariat to bardzo dobry pomysl. Przez rok pobytu w Polsce
        > pracowalem w hospicjum, z ludzmi chorymi na raka.
        Polecałabym wszystkim wolontariuszum, aby na pierwszym miejscu postawili
        siebie.
    • imagiro Re: jeszcze chwila, a zwariuje.... 28.11.05, 19:59
      zacznij skladac origami. oto link, jeden z wielu:
      www.oriland.com/index.asp
    • lesnyczlowiek Re: jeszcze chwila, a zwariuje.... 30.11.05, 01:04
      ja jestem w takiej sytuacji,wlasciwie bylem, bo zostalem sam...ta bliska osoba
      sobie uciekla..bo nie mogla wytrzymac ...
      Ale mysle ze gdyby naprawde kochala,to wszystko byloby ok.
      Prace mam taka ktora daje kupe czasu na myslenie i samotnosc...bo niby cos
      robie,ale i tak mysle...
      Pozdrawiam goraco i zycze zeby Ci sie ulozylo wzystko...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja