kofeinanikotyna85
28.11.05, 11:08
Zmuszam się.Do wszystkiego.Porannego obudzenia,pójścia pod prysznic,kupna
gazety.Nie mam siły,a nawet jeśli mam jej ukryte podkłady nie mam pojęcia jak
je wydobyć.Nie wiem gdzie i z czego można czerpać wolę i energię.Kiedyś
myślałem,że z miłości.Teraz wiem,iż ta z pełna premedytacją skompomitowała
się.Nie rozumiem.Nie chcę.Niemożność.
Kiedy wreszcie nadejdzie chwila wyzwolenia od życia :(.