Niemożnośc

28.11.05, 11:08
Zmuszam się.Do wszystkiego.Porannego obudzenia,pójścia pod prysznic,kupna
gazety.Nie mam siły,a nawet jeśli mam jej ukryte podkłady nie mam pojęcia jak
je wydobyć.Nie wiem gdzie i z czego można czerpać wolę i energię.Kiedyś
myślałem,że z miłości.Teraz wiem,iż ta z pełna premedytacją skompomitowała
się.Nie rozumiem.Nie chcę.Niemożność.
Kiedy wreszcie nadejdzie chwila wyzwolenia od życia :(.
    • oskar53 Re: Niemożnośc 28.11.05, 11:17
      Znam to wszystko z autopsji...Mnie wyciągnęły z tego stanu leki.
      • liwka23 oskar53 28.11.05, 14:57
        nie wiem czy czytałeś na forum mój post,u mnie też występuje ta niemożność
        dlatego mójmąż nazywa mnie leniem bo wszystko robię bardzo wolnoja naprawdę
        staram się ale nie mogę wstaję już zmęczona ranoi czekam do wieczora żeby dzień
        się skończył.czy miałeś też problemy z bezsennością
        • kofeinanikotyna85 Re: oskar53 28.11.05, 18:05
          Mam problemy z bezsennością.Nie mogę spać w nocy,a potem senność przychodzi w
          dzień,gdy trzeba być aktywnym.Próbuję róznych ziołowych środków wspomagających
          sennośc np.rumianek,specjalne złożenia różnych ziół.Niestety nic nie pomaga w
          znaczącym stopniu.
    • keisha85 Re: Niemożnośc 28.11.05, 12:26
      jejku ja tez tak mam.to jest straszne...ale ja nie chce brac lekow, bo mam
      wrazenie ze to tylko trucie sie...
    • mskaiq Re: Niemożnośc 28.11.05, 14:40
      Ja czerpie sile z milosci. Piszesz ze milosc sie skompromtowala, mysle ze
      utozsamiasz strach z miloscia. Czesto spotkam sie z takimi stwierdzeniami jak
      Twoje. Zwykle okazuje sie ze to byla zazdrosc, podejrzliwosc, strach przed
      zwiazkiem, zdrada itp. To nie ma nic wspolnego z miloscia, zwykle nie umiemy
      sobie z nia radzic i zapraszamy do niej strach.
      Pozniej ten strach utozsamiamy z miloscia, ale to strach przynosi bol,
      rozczarowanie, zal, cierpienie itp.
      Milosc przynosi radosc, wybaczenie, zrozumienie itp. Mysle ze warto wrocic do
      milosci, a takze przeanalizowac co naprawde spowodowalo ze milosc sie
      skompromitowala u Ciebie.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • oskar53 Re: Niemożnośc 28.11.05, 15:03
        Taaa..ja też chciałbym czerpać siłę z miłości- w pewnym stopniu tak się dzieje,
        ale w moim przypadku to JA muszę stanowić siłę, opokę, bezpieczeństwo etc. dla
        swojej połowki...nie mogę się posypać, bo byłaby jedna wielka tragedia. Dzięki
        lekom się trzymam, taka jest prawda.
        • hasanet Re: Niemożnośc 28.11.05, 16:37
          oskar53 napisał:

          > Taaa..ja też chciałbym czerpać siłę z miłości- w pewnym stopniu tak się
          dzieje,
          >
          > ale w moim przypadku to JA muszę stanowić siłę, opokę, bezpieczeństwo etc.
          dla
          > swojej połowki...nie mogę się posypać, bo byłaby jedna wielka tragedia.
          To zupełnie jak u mnie...
          Pozdrawiam
          • kofeinanikotyna85 Re: Niemożnośc 28.11.05, 18:08
            Pisząc o"skompromitowanje miłości",miałem na myśli szybkie,powierzchowne
            związki,które dziś dominują.Taka zabawa z prędkością światła,po której każdy
            idzie w swoją stronę.Zupełnie bez oparcia i-właśnie-życiodajnej energii.Z
            pewnością jest to uogólnienie,a każde uogólnienie wprowadzi w znacznym stopniu
            do fałszywych wniosków.Nie moge jednak odeprzeć wrażenia,iż sfera "fast foodów"
            dotknęła sposób powstawania i egzystencji związków.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja