nietolerancja drugiej strony

IP: *.uni-greifswald.de 17.10.02, 19:17
moja narzeczona nie moze zaakceptowac tego ze potrzebuje brac leki.
chorowalem na depresje przez pare lat.probowalem roznych srodkow ktore mi
specjalnie nie pomagaly. dwa i pol roku temu wzialem polska odmiane prozaku.
w tym czasie byly zawirowania zwiazane z moja dziewczyna. pozniej znow
zaczelismy byc ze soba az do tej pory. ten lek bardzo mi pomogl depresja
minela. ale teraz zaczynaja mi wracac te roznego rodzaju objawy. Wiem z
ecoraz gorzej sobie radze. Ale wiem tez ze moj adziewczyna nie akceptuje
lekow uwazajac je za narkotyki. mowi ze poprzednio gdy je bralem bardzo sie
zmienilem na niekorzysc. chodzi o uczucia i tak dalej. Co mam zrobic ?
zaznaczam ze przerabialismy juz nawet wariant zwiazany z rozstaniem (jesli
bedzie taka koniecznosc). ale chcialbym uslyszec jakies wasze opinie. Moze
jest sposob by ja przekonac ze takie leki nie sa az tak zle? pomozcie mi!!!
nie chce sie rozstawac z moja narzeczona!
    • Gość: nero Re: nietolerancja drugiej strony IP: *.acn.waw.pl 17.10.02, 19:36
      Powiedz, ze tabletki sa super i kaz jej pojsc do psychiatry celem potwierdzenia.
    • Gość: Rob Re: nietolerancja drugiej strony IP: *.elblag.cvx.ppp.tpnet.pl 18.10.02, 04:57
      To jakaś niedouczona idiotka! Wyjątkowo, specyficzne podejście do miłości!
      Możesz ją olać?! Pewnie jesteś zakochany i podporządkowany swojej wybrance.
      Więc trwaj w tej miłości, bo potem będziesz skamlał, że ci ciężko. Trudno.
      Zastanawiam się, czy to czasem nie jest miłość prozakowa?
      Pozdrawiam
    • Gość: mariona Re: nietolerancja drugiej strony IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 18.10.02, 08:45
      NIETOLERANCJA - świetnie to ująłeś. Nasze społeczeństwo takie jest. Wypada
      chorować na serce, wątrobę, nerki, ale na depresję - nie. Gdybyś to zachował w
      tajemnicy, dziewczyna nie miałaby problemu, ale jak żyć w zakłamaniu przy boku
      kochanej dziewczyny. Skoro dziewczyna nie może zrozumieć Twojej choroby, może
      to nie jest ta dziewczyna.
      pozdrowienia
Pełna wersja