pierwszy krok

18.12.05, 04:55
Zazwyczaj nie prosze o pomoc.Nie wiem dlaczego pisze.Moze żeby zrobić pierwszy
krok.Nieważne.Wiem że potrzebuje pomocy bo straciłam kontrole(o ile
kiedykolwiek ją miałam)nad własnym ja.Nie wiem czy powinnam szukać przyczyn
czy całkowicie o tym zapomnieć.Wiem że nikt nie poda mi gotowego przepisu na
szczęście ale nie chce ciągle czuć się sama.Nie jest mi łatwo myśleć o swoich
problemach a co dopiero o nich pisać wieć prosze o niewielką
wyrozumiałość.Wiem że to co pisze nie jest orginalne ale tu chyba nie chodzi o
licytacje problemów.
    • mskaiq Re: pierwszy krok 18.12.05, 06:12
      Mysle ze zrobiles pierwszy krok, jest bardzo wazny bo odwazyles sie napisac.
      Zrob teraz jeszcze jeden i napisz co jest Twoim najwiekszym problemem. Jesli
      napiszesz to przelamiesz sie raz jeszcze a to bardzo wazne aby moc odzyskac
      kontrole nad soba.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • my_sza1 Re: pierwszy krok 18.12.05, 10:28
        Ja jaż nie wiem co jest a co nie problemem.Chyba to że zostałam sama.Rok temu,6
        grudnia straciłam tate:(a tydzień temu zmarła moja mama.Została mi tylko
        siostra.Co za rok ona?Już nie wiem co się dzieje:(
        • hasanet Re: pierwszy krok 18.12.05, 11:01
          Zdaj się na Opatrzność. Na pewno będzie lepiej.
          • my_sza1 Re: pierwszy krok 18.12.05, 11:06
            Tak samo mówino mi rok temu.Obawiam sie ze to dopiero początek:(
            • hasanet Re: pierwszy krok 18.12.05, 11:14
              Masz jeszcze coś do stracenia?
              • hasanet Re: pierwszy krok 18.12.05, 11:16
                W ponoszeniu klęsk (zbyt patetycznie)masz wprawę. Jakby co, dasz radę.
            • bambomurzynzafryko Re: pierwszy krok 18.12.05, 11:16
              dLACZEGO POCZĄTEK? Droga Myszo,czego to może być początek? Po śmierci ojca
              mialem wrażenie, że to juz koniec. I nawet pewne uczucie ulgi,że juz w sumie
              jedno nieszczęście - z tych fundamentalnych - mam za sobą.
              To nie rodzaj makabrycznej pociechy, tylko wyraz zdziwienia.
    • micaela Re: pierwszy krok 18.12.05, 11:29
      rozumiem Cie Myszo i bardzo wspolczuje. a moglabys napisac ile masz lat? czy
      jestes juz osoba samodzielna, czy mieszkalas z nimi?
      moze w zwiazku z Twoimi lekami jakies wsparcie psychologa by sie przydalo?
      pozdrawiam cieplo
      • my_sza1 Re: pierwszy krok 18.12.05, 13:51
        Mam 23 lata,wiem jestem dorosła ale czuje sie nieprzystosowana do życia.A po
        śmierci ojca też poczułam ulge(że go już nie ma,że jestem wolna,ale to były
        tylko pozory,złudzenie)
        • bambomurzynzafryko Re: pierwszy krok 18.12.05, 14:35
          my_sza1 napisała:

          > Mam 23 lata,wiem jestem dorosła ale czuje sie nieprzystosowana do życia.A po
          > śmierci ojca też poczułam ulge(że go już nie ma,że jestem wolna,ale to były
          > tylko pozory,złudzenie)

          Kurcze, trzymaj sie.
    • tristezza Re: pierwszy krok 18.12.05, 15:06
      23 lata i utrata obojga rodzicow to jeszcze calkiem mloda doroslosc...pewnie ze
      sa pechowcy, ktorym nawet wczesniej sie to zdarzylo, ale np.prof. Maria Janion
      dobiega 80-tki, a dopiero pare miesiecy temu stracila matke..

      musi Ci byc bardzo trudno tydzien po odejsciu mamy. nie piszesz gdzie
      mieszkasz, w duzych miastach sa takie osrodki interwencji kryzysowej w ktorych
      mozna b.szybko uzyskac bezplatna pomoc psychologiczna.
      napisz moze o sobie cos wiecej. pracujesz, masz z czego zyc?
      pozdrawiam
      t.
      • my_sza1 Re: pierwszy krok 18.12.05, 15:37
        Studiuje na 4 roku.Do tej pory zawsze sobie
        radziłam(stypendium,korepetycje).Byłam z siebie strasznie dumna ze pomimo
        śmierci ojca udalo mi się obronic licencjata i dostać na magisterskie
        uzupełniajace.Ale to wszystko dzieki mamie.To ona mnie nakręcała.Zawsze myślałam
        że po tym co przeszłam nic mnie nie złamie ale się przeliczyłam.Teraz wszystko
        stoi pod znakiem zapytania.Pytań jest coraz więcej:(
Inne wątki na temat:
Pełna wersja