nie lubie wariatów

05.01.06, 01:01
macie tak? im dluzej borykam sie z wlasna depresją/nerwicą tym mniej
tolerancji mam dla zanych mi od lat neurotyków. denerwują mnie i odpychają
ich dziwactwa i agresja. nie mam ochoty dluzej tkwic na etacie gratisowego
terapeuty na godziny a innej formy przyjazni chyba sobie nie wypracowalam
(pomijajac przyjaznie stsosunkowo swieze, 2letnie np). dzis mialam spięcie z
wariatką jakich malo, zwalila mnie z nog swoją psychotyczną reakcją, a
przeciez znam ją tyle lat i rozumiem jej wszystkie kompleksy i
projekcje..."kto z kim przestaje..."?
    • dorcia1974 Re: nie lubie wariatów 05.01.06, 08:34
      u mnie wręcz odwrotnie,dopiero teraz zaczęłam ich zauwazac (tych wariatów) i
      staram sie za kazdym razem zrozumiec ich zachowanie,to bardzo ciekawi ludzie.
      • urszulai Re: nie lubie wariatów 05.01.06, 16:21
        Ja mysle podobnie jak Dorcia.Choroba chyba bardziej mnie uwrazliwila i
        spowodowala,ze mam w sobie duza chec do pomocy ludziom z problemami
        psychicznymi.Czesto to bardzo wrazliwi i empatyczni ludzie.Zawsze mozna dac im
        choc tyle,ze sie ich np. wyslucha do bolu,jesli wiecej nie jestesmy w stanie
        nic zrobic.
    • blimka Re: nie lubie wariatów 05.01.06, 17:51
      tez tak mam
      wole przebywac wsrod energicznych zdrowych ludzi
      ktorzy mnie zarazaja optymizmem:D
      pozdrowienia:)
      • damen_dramen Re: nie lubie wariatów 06.01.06, 02:29
        niezrozmienie. nie wariatow sensu stricte tylko neurotyków wszelkiej masci. im,
        bardziej do mnie podobny tym gorzej:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja