Dodaj do ulubionych

co na to neuronauka?

09.01.06, 00:58
"Przez wiele lat uważano, ze mozg jest strukturą stosunkowo statyczną,
zdeterminowaną przez interakcje programowania genetycznego i doświadczeń
wczesnego dzieciństwa. Wbrew tym poglądom ostatnie badania teoretyczne oraz
postęp technologiczny w obrazowaniu mózgu ujawniły, że narząd ten nieustannie
się buduje i przebudowuje pod wpływem kolejnych doświadczeń.
(…)
Wszelkie formy psychoterapii- od psychoanalizy do interwencji behawioralnych-
są skuteczne w takim stopniu, w jakim wspomagają zmiany w istotnych obwodach
nerwowych."
Obserwuj wątek
    • belpo Re: co na to neuronauka? 09.01.06, 01:02
      > Wszelkie formy psychoterapii- od psychoanalizy do interwencji behawioralnych-
      > są skuteczne w takim stopniu, w jakim wspomagają zmiany w istotnych obwodach
      > nerwowych."

      No, no.. na terapie trza isc :)
      • damen_dramen Re: co na to neuronauka? 09.01.06, 01:15
        belpo napisał:
        > No, no.. na terapie trza isc :)

        Najlepiej, ale podobno mózg reorganizują równie skutecznie silne pozytywne
        doswiadczenia np religijne, itp.
        Myslenie racjonalne, analizowanie i "oduczanie" sie depresji ma taki sam wplyw
        na odbudowe hipokampa jak leki (mimo ze trwa na pewno dluzej). nie wiedzialam,
        ze sama mogę sie ksztaltowac na poziomie neurologicznym, ale jak sie
        dowiedzialam- ulzylo mi.
        to troche odbrązawia biernosc endogennych;)
        • belpo Re: co na to neuronauka? 09.01.06, 01:27
          > Myslenie racjonalne, analizowanie i "oduczanie" sie depresji ma taki sam wplyw
          > na odbudowe hipokampa jak leki (mimo ze trwa na pewno dluzej).

          Tzn ani myslenie, ani analizowanie mi nie pomaga, a raczej szkodzi, no nie wiem
          co mialas na mysli piszac "oduczanie".
          Psychoterapie widze jako cos, dzięki czemu jakis elektronik nie poleci jak
          zwykle po tym samym nerwie (chocbym bardzo chcial aby polecial) a wybierze sobie
          nowa droge (ktora jednoczesnie udrozni dla nastepnych ;).
          I moze o to tym naukowcom chodzilo :)
          • damen_dramen Re: co na to neuronauka? 09.01.06, 01:41
            belpo napisał:

            Tzn ani myslenie, ani analizowanie mi nie pomaga, a raczej szkodzi, no nie wiem
            > co mialas na mysli piszac "oduczanie".
            > Psychoterapie widze jako cos, dzięki czemu jakis elektronik nie poleci jak
            > zwykle po tym samym nerwie (chocbym bardzo chcial aby polecial) a wybierze
            sobi
            > e
            > nowa droge (ktora jednoczesnie udrozni dla nastepnych ;).
            > I moze o to tym naukowcom chodzilo :)

            racjonalne czyli wbrew/pomimo depresji. dostarczanie sobie pozytywnej
            stymulacji informacyjnej odbudowuje hipokampa ktory zazwyczaj w deoresji/
            nerwicy przykurczony,( a cialo migdalowate szaleje;))
            o neuoprzekaznikach mozna by dlugo. to co mnie interesuje to fakt ze czolwiek
            sam swiadomie (na poziomie mysli i emocji) moze ingerowac w strukture mozgu.
            fajnie:)
            polecam "Neuronauka w psychoterapii"
            Świeżyzna:)
            • bambomurzynzafryko Re: co na to neuronauka? 09.01.06, 07:06
              Wcale mnie to nie dziwi. Rozum zostal wynaleziony po to żeby leczyć. Każdy
              tekst nauki starożytnej o tym świadczy. Jużw II w.pne wiedziano że planety
              krążą po elipsach,ale uznano to za wiedzę malo leczącą, więc wymyślono teorię
              epicykli (wiadomo - nic tak nie leczy jak kolo).
              No ale potem buractwo różnej maści wszystko zepsulo.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka