mamusia1999
14.02.06, 14:44
czesto juz czytalam, ze wysokodozowany (900mg/dzien) pomaga nawet na psychozy
(np schizofrenie).
przy obecnym ataku nerwicy lekowej jednak skrewilam i wzielam sprawdzona
kombinacje paroksetyny i alprazolamu (ten doraznie, potem z niego schodze jak
juz dziala paroksetyna).
chcialabym uwierzyc w ten dziurawiec :-) po paroksetynie mam minusowe libido.
moj psychiatra twierdzi, ze nerwice lekowa bede juz miala zawsze, a
psychoterapia moze mi tylko pomoc sie z nia obchodzic. Wiec mam sie nastawic
na zycie bez seksu, czy co ????????????
a w ogole jaka psychoterapie stosujecie na nerwice lekowa? behawioralna czy
analize?