sathan
16.02.06, 14:04
ja juz nie mam dola, nie czuje juz nic, nie chce nic, nie placze i sie nie ciesze, na niczym mi nie zalezy, wszystko jest mi obojetne, nic nie chce zmieniac, w srodku jestem zimny i pusty, nie mysle o przyszlosci, nie mysle juz nawet o smierci, ale potrafie siedziec godzinami patrzec w sufit albo za okno i nic, nie czuje nawet uplywu czasu