jestem/bylem zadurzony i co teraz

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.02, 21:25
bylem zakochany jak nigdy w zyciu
moze przez to ze nic z tego nie wyszlo
przeroslo mnie to
jak tylko widze jakas twarz podobna dostaje od razu
pierdolca
po co takie zycie skoro wiem ze nic z tego nie bedzie
wiem ze nie zrobie nic powaznego bo starzy by chyba
tego nie przeszli
ale nie jestem w stanie normalnie funkcjonowac,
czy jakies lekarstwo antydepresyjne moze mi pomoc?
chce po prostu o tym zapomniec i nie myslec miec w
koncu pusta glowe.
pewnie inni ludzie maja wieksze problemy, ale dzieki za
ewentualne sugestie z gory
    • Gość: ja Re: jestem/bylem zadurzony i co teraz IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.11.02, 21:37
      też kiedyś byłem zakochany do nieprzytomności. fajnie się zaczęło, niefajnie
      skończyło. a ja do dzisiaj się męczę. z samym sobą...
      • Gość: saker Re: jestem/bylem zadurzony i co teraz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.02, 22:01
        stary, nawet nie wiesz jak cie rozumiem ,
        nie moge tego zniesc, przeciez to tylko chemia,
        tlumacze sobie ze i tak to nie mialo przyszlosci,
        ale co z tego
    • Gość: ja też Re: jestem/bylem zadurzony i co teraz IP: *.rtk.net.pl / 192.168.102.* 22.11.02, 22:00
      Uczucie stare jak świat. Tego się raczej nie leczy, musi minąć samo.
      • Gość: saker Re: jestem/bylem zadurzony i co teraz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.02, 22:03
        ale to sie ciagnie od prawie dwoch lat
        w tym byl jeszcze inny zwiazek
        wlasnie dzisiaj mnie to dopadlo znowu
    • Gość: saker Re: jestem/bylem zadurzony i co teraz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.02, 22:04
      moze to jakas forma stresu?
      na stres sa jakies farmaceutyki
      • Gość: ja też Re: jestem/bylem zadurzony i co teraz IP: *.rtk.net.pl / 192.168.102.* 23.11.02, 09:48
        mozna spróbować pójść do lekarza, może znajdzie coś na wyciszenie i
        przeczekanie.potem samo się wyciszy..
Pełna wersja