Gość: piosza
IP: *.recluce.one.pl / 192.168.0.*
23.11.02, 20:36
Ano to dość ciekawe może ktoś tu miewa coś podobnego :
To jest tak albo kłopoty i problemy i niepowodzenia ( czy może ich projekcja)
mnie prowadzą do stanów rozpamiętywania po raz wtóry tematu " czemu życie
jest takie trudne " lub coś w ten deseń - z tych rozważań to już by dwie
prace doktorskie wyszły ...
Albo z jakiegoś powodu - tym najczęściej jest coś związane z pracą dostaje
takiej furii że dre się jak opętany i rozbijam sprzęty domowe .
W sumie to częściej jestem w tym pierwszym stanie , ale stanu względnego
spokoju prawie nie uzyskuje ani sport ani zbliżenie ani sukces nie dają mi
chwili wytchnienia jedyne co to alkohol ale żeby nie było niedomówień w roku
kilka piw i raz na kilka miesięcy coś mocniej acha i tak było zawsze -
bałbym się leczyć za pomocą gorzały. Co to jest raczej wiem albo podejrzewam
kto mi powie co dalej bo tak żyć to sie raczej nie da.