znów nie mam siły praca rodzina Mega Dół

23.02.06, 20:58
Brat przerwał leczenie, wypisal sie i znow terroryzuje rodzine.
Zawalona praca... od kliku dni codziennie wymiotuje, mam jakies sensacje
zoladkowe, robi mi sie slabo w duzych grupach ludzi. Zaczynam sie bac
wychodzic z domu... i spie spie spie obudzic sie nie moge
    • lucyna_n Re: znów nie mam siły praca rodzina Mega Dół 23.02.06, 20:59
      stres Cię zżera
      nie ma się co dziwić
    • mogra1 Re: znów nie mam siły praca rodzina Mega Dół 23.02.06, 21:00
      Może grypa żołądkowa - mnie trzymała przez cały tydzień (można powiedzieć w
      ubikacji) :)
    • anatemka Re: znów nie mam siły praca rodzina Mega Dół 23.02.06, 21:01
      oj, to nie dobrze:((((
      nie mozecie mu przymusu załatwic?
      • o_ren_ishii Re: znów nie mam siły praca rodzina Mega Dół 23.02.06, 21:17
        psychiatra nie stwierdzil choroby psychicznej, jeno zaburzenia osobowosci. Jest
        pelnoletni i musi wyrazic zgode - wiec nie wyrazil. Checi leczenia i zmian brak.
        Tylko awantury, bo kasa potrzebna. Nie sposob do niego dotrzec - kazdego
        traktuje jak wroga. Ja nic nie moge, nie mam zadnego wplywu na niego, ta
        bezradnosc mnie wykancza...
        *************************************************
        Kiedys sie wysilalam, zeby wdrapac sie na krzeslo. Pozniej wspinalam sie po
        linie. Dzis nie umiem po niej przejsc, choc siedzac na krzesle tak blisko mam do
        wyjscia...
    • mskaiq Re: znów nie mam siły praca rodzina Mega Dół 24.02.06, 09:30
      O_ren_ishii, jesli chcesz pomoc Swojemu Bratu to nie mozesz Mu dawac pieniedzy,
      to samo dotyczy Twoich Rodzicow. W ten spsosob nie bedzie mogl kupowac Sobie
      narkotykow. Kazdy dzien bez narkotykow to dla Niego szansa, On pokona ten
      nalog, nie przejmuj sie rowniez tym ze nie chce sie leczyc, potrzebuje wiele
      czasu.
      Jesli chodzi o Ciebie to nie spij, kiedy u mnie pojawial sie sen ktorego nie
      moglem opanowac, wtedy zrobilem sobie zimny prysznic. To byl szok, ten prysznic
      rozbudzil mnie, zniknela sennosc. Wielokrotnie w ten sposob pozbywalem sie
      sennosci.
      Jesli chodzi o Twoje sensacje zoladkowe to moga sie brac z duzej ilosci snu.
      Brak aktywnosci powoduje ze normalne procesy fizjologiczne ulegaja zakloceniu.
      Przeszedlem przez takie zaklocenia, na szczescie byl ktos kto mi to wyjasnil i
      pomogl pozbyc sie tego.
      Serdeczne pozdrowienia.

    • rzeznia_nr_5 Re: znów nie mam siły praca rodzina Mega Dół 24.02.06, 15:33
      i tak sie nieraz kończą wyścigi szczurów
      • o_ren_ishii Re: znów nie mam siły praca rodzina Mega Dół 24.02.06, 20:18
        Rzeznia, dlaczego piszesz "wyscigi szczurow"?

        ja nie scigam sie w pogoni za lepsza praca, kasa i splendorami, za super-bryka
        itp. Mieszkam w slumsach bez mala, bo tylko na to mnie stac. A praca jest
        warunkiem przetrwania - nikt mi nie pomaga od lat, rodzina ma wlasne problemy, z
        ktorymi sobie nie radzi. Mam na glowie prace, dodatkowe studia (bo zaczelam i
        glupio mi przerwac), i moja bezradna wobec problemow rodzine. Chora mame i
        zmeczonego tate, bo zadne z nich nie przypuszczalo ze sytuacja kiedys tak sie
        rozwinie. Nie startuje w zasnym wyscigu, po prostu staram sie przetrwac - jak
        zawale prace, to nie bede miec srodkow do zycia. Twarda i bolesna zeczywistosc.

        Masku - staram sie nie spac i walczyc z ta sennoscia. Im dluzej spie, tym mi
        gorzej. Forsy mlodemu nie dajemy. Mnie wczoraj nazwal "glupia pi..o", rodzicom
        w domu zafundowal demolke, bo kasy nie dostal od nikogo z nas. Stres mnie zzera,
        mysle ze te sensacje zoladkowe o tym swiadcza. Ale co maja powiedziec moi
        rodzice, ktorzy sa z nim caly dzien? ja mieszkam daleko, wiec z doskoku co kilka
        dni + telefon. Czasem mnie to przerasta. Zaczynam odczuwac zle emocje w stosunku
        do mojego brata :((.

        I sama sobie z tym wszystkim nie radze - za duzo problemow na glowie, nie mam
        sily na rozwiazywanie problemow mojej rodziny czasami. Lykam prochy, nic nie
        daja. Juz kolejny piatek z rzedu regularnie sie upijam, samotnie, z to nie jest
        dobre.
        • anatemka Re: znów nie mam siły praca rodzina Mega Dół 24.02.06, 20:22
          mówiłam Ci juz wcześniej: może rodzice powinni go wywalić z domu i pozwolili
          wrócić dopiero jak przestanie ćpać? Przecież on was wszystkich przezyje jak tak
          dalej będzie....
          • o_ren_ishii Re: znów nie mam siły praca rodzina Mega Dół 25.02.06, 21:56
            Anatemko, to cholernie trudne i na razie nie do przeskoczenia dla moich
            rodzicow. Nie sa w stanie, ciagle licza ze cos sie zmieni. sama im mowie, ze
            nalezaloby przeprwadzic z nim taka rozmowe, ale maja blokade emocjonalna. Moja
            mama ciagnie na xanaxie. A ojciec nie wiem jakim cudem sie trzyma.
    • mskaiq Re: znów nie mam siły praca rodzina Mega Dół 25.02.06, 03:04
      Dobrze ze zdajesz Sobie sprawe ze im dluzej spisz tym gorzej. Musisz walczyc z
      ta sennoscia, jesli sie nie poddasz to ta sennosc bedzie coraz plytsza.
      Jesli chodzi o Brata, to On przechodzi przez pieklo, to co sie w Nim dzieje
      jest trudne do opisania. Nie odczuwaj do Niego zlych emocji, bez wzgledu na to
      jak sie zachowuje. Najwazniejsze aby nie kupowal narkotykow, nie dajac
      pieniedzy pomagacie Mu bardzo wiele.
      Na tym etapie na ktorym jest najlepiej schodzic Mu z drogi, nie tlumaczyc, po
      prostu unikac Go. Kazda proba tlumaczenia czy perswazji moze zakonczyc sie
      atakiem lub demolka.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • o_ren_ishii Re: znów nie mam siły praca rodzina Mega Dół 25.02.06, 21:54
        a dzis poszedl na basen, zmeczyl sie i caly dzien siedzi w domu. Na podstawie
        wielogodzinnej obserwacji stwierdzam, ze czysty! Jeden maly moment, a tyle szczescia
        • mskaiq Re: znów nie mam siły praca rodzina Mega Dół 26.02.06, 02:47
          To bardzo dobrze, czasem bedzie lepiej czasem bedzie gorzej i nie mozesz sie
          stresowac kiedy bedzie zle. Najwazniejsze to nie dawac pieniedzy, unikac
          wyrzutow kiedy jest zle, niech robi wtedy co chce. Rozmawiaj z Nim tylko wtedy
          kiedy jest spokojny, wtedy mozesz do Niego docierac. Kiedy Nim miota nalog, nie
          probuj bo tylko pogorszysz, wtedy moze zrobic wszystko.
          Moze warto zebys i Ty poszla na basen, potrzebujesz takiego wysilku, uspokoisz
          sie, bedzie lepiej.
          Serdeczne pozdrowienia.
Pełna wersja