Gość: agrafka IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 27.11.02, 22:43 Od roku leczę depresję hydiphenem i rispoleptem. Teraz lekarz przepisał mi Deprexetin. Co to za lek? Jaka teraz będę? Przytyję? Poweseleję? Kim się stanę? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
chrooper Re: to co teraz ze mną będzie? 27.11.02, 22:46 witam brałem deprexetin. mój psych. powiedział, że to tańszy Prozac. Typowy lek antydepresyjny. Mnie pomagał, póki brałem, bo przestałem. A teraz mi smutno i zaczynam brać ponownie. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agrafka Re: to co teraz ze mną będzie? IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 27.11.02, 23:02 witaj, a mógłbyś mi napisać coś więcej? Jak się czułeś, jakie są skutki uboczne itp? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zygmunt Re: to co teraz ze mną będzie? IP: *.ipartners.pl / *.is.our.dark-world.net 28.11.02, 00:48 Cześć. Miałem depresje i brałem Fluoksetyne (Prozac) przez 6 miesięcy. Moim zdaniem nie powinno się nadużywać psychotropów. Radze odstawić wszystko, odczekać z pół roku i zastanowić się nad wszystkim. Zastasnowić się nad sobą, poczytać dzieła A.Kępińskiego. Dotrzeć do przyczyny. Sama świadomość powodu swoich problemów wiele daje, pozwala się zdystansować od siebie samego. Mam nadzieje, że po odstawieniu jednych leków minęło conajmniej kilka tygodni zanim naczęłaś brać następne. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baba Re: to co teraz ze mną będzie? IP: 212.33.67.* 28.11.02, 07:25 Witaj ! Nic nie odstawiaj tylko bierz ten lek jaki przepisał Ci lekarz. To jest lek nowej generacji. Ja przerwałam kurację bo myślałam że jestem gotowa do tego. Miałam taki nawrót choroby, że myślałam że nie przeżyję. W każdym bądź razie wszystko skonsultuj z lekarzem na lekturę Kępińskiego zawsze będzie czas, a zresztą możesz to robić jednocześnie ! Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agrafka Re: to co teraz ze mną będzie? IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 28.11.02, 10:12 witajcie Ludki Kochane, mam zacząć brać Deprexetin dzień po odstawieniu hydiphenu. Nie mogę nic odstawić, bo boję się jak jasny gwint, że znów zapadnę się w swoje łóżko na parę miesięcy. Walczę z depresją od dwóch lat, od roku się leczę i jestem pod ścisłą kontrolą lekarza, któremu naprawdę ufam.Powiedzcie mi tylko proszę czego mogę się spodziewać po tym nowym dla mnie leku? Jakie są po nim zwyczajowe zachowania czy też działania uboczne? Dziękuję. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baba Re: to co teraz ze mną będzie? IP: 212.33.67.* 28.11.02, 13:55 To bardzo indywidualne jak kto reaguje na dany lek tu nie ma wzoru. Być może nie odczujesz żadnych skutów ubocznych a tylko same pozytywy i tego Ci życzę. Jak zaczniesz czytać co kto przechodził w czasie kuracji, to wcale nie musi dotyczyć Ciebie. Leki współczesne mają generalnie mniej skutów ubocznych niż kiedyś. Do boju kochana wszystko będzie ok. Pozdrawiam ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: psycholog Re: to co teraz ze mną będzie? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 28.11.02, 10:27 Zgadzam się z babą - jeżeli lekarz przepisał Ci lek to go stosuj (przynajmniej spróbuj). Wiem, że wśród osób cierpiących na deprasję panuje przekonanie, że takie faszerowanie się lekami nic nie daje, że wystarczy przeczekać, pomóc sobie w inny sposób... Ale prawda jest taka, że farmakoterapia jest podstawą, potem skutkuje także psychoterapia... Nie lekceważ tego, bo depresja jest poważną chorobą i leczenie jej jest niezbędne - pozdrawiam ciepło i trzymam kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agrafka Re: to co teraz ze mną będzie? IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 02.12.02, 12:05 Raport z oblężonego miasta: nie wiem czy to tak miało być, ale ja nie odczuwam żadnej zmiany, nie mówiąc już o poprawie....Cały czas się objadam, śpię po 12 godzin i siedzę zamknięta w domu... Nastrój gorzej niż marny, myślę intensywnie o bardzo złych, nieodwracalnych rzeczach....Co robić, ktoś zna odpowiedź? Dłużej tak nie może być przecież, bo już do reszty stracę zmysły... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baba Re: to co teraz ze mną będzie? IP: 212.33.67.* 03.12.02, 07:28 Witaj To zależy jak długo bierzesz to lekarstwo. Niektóre zaczynaja działac dopiero po 2 tyg. i to jest najgorszy czas dla chorego. Fakt jednak że wybor tych leków jest duży i nie musisz się męczyć idź do lekarza i zmień go na inny. Do boju Agrafko do boju, życie jest piękne? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: to co teraz ze mną będzie? IP: *.r3ctum.net 02.12.02, 13:17 Agrafka muszę Ci powiedzieć to samo co baba bądz w kontakcie z lekarzem on wie njlepiej jakie leki zastosować.Jeżeli po tych które teraz zażywasz czujesz się dalej żle to wróć do lekarza spowrotem niech Ci przepisze inne bo jest ich bardzo dużo. Trzeba poprostu dopasować indywidualnie ja tak miałam .Teraz mam leki po których czuję się dużo lepiej. Pozdr.i życzę polepszenia Odpowiedz Link Zgłoś
ikis1 Re: to co teraz ze mna˛ be˛dzie? 02.12.02, 14:53 Moze to dlatego, ze mialas krotka przerwe, przed zmiana...Sproboj zapytac swojego psych. o zoloft, sam to bralem, na mnie dzialalo, moglem wyjsc z domu, prowadzic calkiem normalne zycie. Poza tym, ze troche czujesz sie jak po speedzie. Ale jest ok. Jest tylko jedna wada jest sporo drozszy od deprextinu.... Pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agrafka Re: to co teraz ze mna˛ be˛dzie? IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 04.12.02, 21:11 No bo czy to naprawdę tak źle, że chciałabym być z kimś kogo kocham całą sobą, tak silnie ile tylko mogę z siebie wykrzesać? I czy to naprawdę tak godne potępienia, że jednocześnie chciałabym żeby ten ktoś zapewnił mi w przyszłości spokojne życie, takie bez troski o doczesne powinności? Naprawdę?? Ja staram się być niezależna i samodzielna, ale wiem, że mój obecny stan psychiczny blokuje mnie na tyle skutecznie, że sama nie jestem w stanie zapewnić sobie niczego. Ja nie mogę wstać rano z łóżka!! Od dwóch lat!!! A więc pytam, czy naprawdę jestem pozbawiona skrupułów, bo chcę by był ktoś kto o mnie zadba? Odpowiedzcie mi, proszę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baba Re: to co teraz ze mna˛ be˛dzie? IP: 212.33.67.* 05.12.02, 07:30 Agrafko ! Przeanalizowałam Twoje wypowiedzi po kolei i doszłam do wniosku, że Twój stan faktycznie nie ulega poprawie. Może ten deprexetin to lek nie dla Ciebie. Przyda Ci się też rozmowa z kimś bliskim,żebyś wyrzuciła z siebie te negatywne myśli. Jesteś napewno warościową i cudowną osobą i dasz sobie radę ze wszystkim, nie musisz czekac aż ktoś Ci zapewni przyszłość Ty sama potrafisz zadbać o siebie. Podlecz swoją "duszę" i bierz życie za rogi, tyle na Ciebie czeka pięknych chwil - uwierz "czarne myśll" zasłaniają Ci tę droge... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agrafka Re: to co teraz ze mna˛ be˛dzie? IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 05.12.02, 15:39 Gość portalu: baba napisał(a): > Agrafko ! > Przeanalizowałam Twoje wypowiedzi po kolei i doszłam do wniosku, że Twój stan > faktycznie nie ulega poprawie. Może ten deprexetin to lek nie dla Ciebie. > Przyda Ci się też rozmowa z kimś bliskim,żebyś wyrzuciła z siebie te negatywne > myśli. Jesteś napewno warościową i cudowną osobą i dasz sobie radę ze > wszystkim, nie musisz czekac aż ktoś Ci zapewni przyszłość Ty sama potrafisz > zadbać o siebie. Podlecz swoją "duszę" i bierz życie za rogi, tyle na Ciebie > czeka pięknych chwil - uwierz "czarne myśll" zasłaniają Ci tę droge... Dziękuję Ci Babo za taką bezpodstawną wiarę we mne...to naprawdę zaskakujące, że tak bezinteresownie piszesz coś tak krzepiącego...Widzisz, ja już nie mam takich ludzi wokół siebie, którzy chcieli by słuchać moich nieustających jęków i narzekań. Wszyscy mieli mnie zwyczajnie dość. I na dzień dzisiejszy wiem, że nie dam sobie rady z niczym. To szukanie pracy, walka o każdą złotówkę, o uwagę, o dobre wrażenie...Nie mam siły. Ale dziękuję Ci, że chociaż tu mogę co nieco napisać i jest ktoś taki jak Ty - osoba, której chce się to czytać. Dzięki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baba Re: to co teraz ze mna˛ be˛dzie? IP: 212.33.67.* 06.12.02, 10:04 Agrafko! Nie zasmucaj mnie. Życie może być na prawdę piękne. Mówię to z przekonaniem, bo sama wyszłam z kompletnej beznadzei. Teraz rozumiem ludzi, którzy przechodzą taki koszmar. Bądź dobra dla siebie, to jedyna droga żeby życie wydało sie lepsze. Wiara w siebie to coś nieocenionego. Nie znam przyczyny tak niskiej Twojej samooceny, ale wiem że tak nie można. Musisz albo znaleść lekarstwo odpowiednie na depresję ( ja biorę je od lat)albo dobrego psychoterapeutę. Wiem że powiesz że się "wymandrzam" ale jest o co walczyć o SIEBIE. Rzeczywistość jest mniej czy więcej okrutna, ale zrozum że ty jesteś w tym układzie najważniejsza - walcz, mnie się to udało i na prawde warto. Pisz do mnie jak Ci to pomaga jestem "swój człowiek w tym temacie". Daj znać czy chcesz to Ci wyślę swój adres. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANDA Re: to co teraz ze mną będzie? IP: SERVER.GHOST.PL:* / 192.168.0.* 06.12.02, 01:14 Gość portalu: agrafka napisał(a): > Od roku leczę depresję hydiphenem i rispoleptem. Teraz lekarz przepisał mi > Deprexetin. Co to za lek? Jaka teraz będę? Przytyję? Poweseleję? Kim się > stanę? ,,,,,,,,,,,Takich jak ty sa tysiace ale Ty jestes jedna ,ktora tak pieknie mowi o chorobie ,ja nawet nie moge okreslic swojego stanu.Ciagle jestem myslami na cmentarzu . Asmierc to dla mnie odpoczynek, Polska rzeczywistosc jest dla mnie beznadziejna brudna iropiejaca Nie liczy sie kim jestem ,co potrafie,nie istnieje ,,,,,przeklinam tych ,ktorzy zgotowali nam ten kapitalizm. Moj swiat to literatura piekna ,sztuka i dzielenie sie tym z mlodymi umyslami .Zabrano mi te mozliwosc,w wieku 50 lat .Pustka przed i za mna stracony czas ,bo wszystko bylo nie tak jak sobie zycza dzisiejsi decydenci ludzkich tragedii , A odnalezc w tej gonitwie klamstw ,oszustw ,i podlosci nie potrafie.A na to leku jescze nie ma jest tylko ucieczka w nicosc dla mocnych....................... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baba Re: to co teraz ze mną będzie? IP: 212.33.67.* 06.12.02, 09:54 Witaj Ando ! Piszesz że na Twoj stan nie ma leku. To nie prawda. Takie nastawienie do życia trzeba zmienic, koniecznie. Jak zrozumiałam musiałaś zrezygnować z pracy, która uwielbiałaś. To jest tragedia. Na tym jednak życie sie nie kończy. Jak nie możesz sobie poradzić sama z tym problemem to może trzeba pójść do specjalisty. Nie możesz długo pozostawać w takim "dołku". Ratuj siebie Ando, to jest możliwe wiem to z autopsji! Trzymam kciuki za Ciebie ! Odpowiedz Link Zgłoś