Teraz mi się zrobiło smutno

04.03.06, 11:47
Jak wstałam było lepiej. Jak się dowiedziałam , że już drugi z naszych kotów
zachorował to zrobiło mi się smutno. W zeszły wekeend zdechła nam jedna kotka
( chyba matka naszych kotów), a teraz zachorowała nasza najmłodsza kotka i
nie wiadmo co co dalej z nią będzie, ponieważ mój dziadek właśnie pojechał z
nią do weterynarza. Poprostu jest mi żal tych naszych biednych kotów. Ja już
czuje się wobec tego bezradna. Najgorsze jest to, że ja już się przywiązałam
chyba do tej kotki, która zachorowała i, z którą mój dziadek pojechał do
weterynarza.
    • edytunia86 Chce mi się płakać. 04.03.06, 12:10
      Z kotką chyba jest coś poważnego. Z tego co wiem dostała jakiś zastrzyk i jak
      do perynoniedziałku przeżyje to mamy z nią pojechać do weterynarza, ale to
      jest z tego wiem wątpliwe. Wiem tylko, że weterynarz powiedział, że mamy go
      położyć do jakieś piwnicy, żeby nie miał kontaktu z innymi kotami.
    • edytunia86 Re: Teraz mi się zrobiło smutno 04.03.06, 12:24
      Wygląda na to, że przez to paskudne choróbsko kotów strace wszystkie nasze koty
      i nawet nie bardzo mam z kim porozmawiam, komu się wygodać. Najgorsze , że nie
      można z byt wiele zrobić, żeby te koty wyzdrowiały. Ja już nie chce mieć inych
      kotów jak mi te koty zdechną.
      • miriam11 Re: Teraz mi się zrobiło smutno 04.03.06, 12:32
        edytunia86 napisała:

        > Wygląda na to, że przez to paskudne choróbsko kotów strace wszystkie nasze koty
        >
        > i nawet nie bardzo mam z kim porozmawiam, komu się wygodać. Najgorsze , że nie
        > można z byt wiele zrobić, żeby te koty wyzdrowiały. Ja już nie chce mieć inych
        > kotów jak mi te koty zdechną.
        Edyto, zawsze tak się mówi,... u mnie po śmierci każdego psa miało już nie być
        nowego, ale potem jednak był. Ale mam nadzieję że z kotkiem wszystko będzie
        dobrze, że weterynarz pomoże.
    • edytunia86 Re: Teraz mi się zrobiło smutno 04.03.06, 12:42
      Dzieki miriam11. Chciałabym, żeby ta kotka przeżyła. Nie jestem pewna czy ja
      się jeszcza tak przywiąże do innego kota jak do tej kotki i do tego kota, który
      został przejechany w wakacje i też zdechł, poniewaz z miał z tego co wiem uraz
      głowy.
    • edytunia86 Re: Teraz mi się zrobiło smutno 04.03.06, 12:55
      Jak zeszłam na chwile do piwnicy, żeby zobaczyć tą kotke to się rozpłakałam jak
      na nią patrzyłam. Jak patrzyłam jak ona leży i tochę piła wode z miseczki, jak
      się na mnie i mojego brata patrzyła. Płakała mimo, że wzięłam w miedzyczasie
      Hydroxyzinum, żeby nie płakać, ale chyba nie wiele zmienia.
      • miriam11 Re: Teraz mi się zrobiło smutno 04.03.06, 13:03
        Edyta, ja uwielbiam zwierzaki i też zdarzało mi się płakać jak cierpiały. Nie
        martw się swoimi odczuciami, po prostu jesteś wrażliwa. Jak się rozpłaczesz to
        przecież świat się nie zawali, prawda? Trzym się!
        • edytunia86 Re: Teraz mi się zrobiło smutno 04.03.06, 13:47
          Masz racje miriam11. Jestem wrażliwa i to chyba nawet bardziej niż ktokolwiek z
          mojej rodziny. Zastanaiwam się jak powinnam to rozumieć, ale moja chora kotka
          tak jak leżała w wannie na jakimś dywanie to jak mnie nie było w piwnicy wyszła
          z wanny i teraz leży na stpliku koło okna na jakiejś smacie w tym samym
          pomieszczeniu co w tedy.
          • tarja30 Re: Teraz mi się zrobiło smutno 04.03.06, 13:50

            moze lepiej sie czuje?A na co jest chora?
    • edytunia86 Re: Teraz mi się zrobiło smutno 04.03.06, 16:36
      Problem w tym , że nie bardzo wiem jak to choroba się nazywa. Wiem tylko, że
      kotka podobno miała biegunke i wymiotowała. Mało się rusza i mniej je i tylko
      troche wypiła wode.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja