słabość

05.03.06, 16:21
Zazwyczaj, gdy jestem już pewien, iż z czymś sobie w pełni poradziłem, bardzo
szybko okazuje się, że moje przekonanie jest błędne.
Od wielu dni jest ze mną całkiem dobrze. Czuję się na siłach do pełni życia.
I wciąż czekam na kolejny atak moich słabości.
Tak dziś niedzielno- enigmatycznie. Pozdrawiam tych, co z tego coś
zrozumieli, jak i tych, którzy nie rozumieją sensu tego posta :)
    • miriam11 Re: słabość 05.03.06, 16:23
      dance_macabre napisał:

      > Zazwyczaj, gdy jestem już pewien, iż z czymś sobie w pełni poradziłem, bardzo
      > szybko okazuje się, że moje przekonanie jest błędne.
      > Od wielu dni jest ze mną całkiem dobrze. Czuję się na siłach do pełni życia.
      > I wciąż czekam na kolejny atak moich słabości.

      A słyszałeś o samospełniających się przepowiedniach? Ciesz się tym, że jest
      dobrze, a nie martw się na zapas!!!! Bo przyjadę do Krakowa i osobiście skopię
      Ci....
      • dance_macabre Re: słabość 05.03.06, 16:26
        Wiem, co to znaczy wykrakać sobie coś :)
        Przyjeżdżaj, dawno Cię nie widziałem!
        Wracam do roboty i postaram się nie myśleć.
        • miriam11 Re: słabość 05.03.06, 16:34
          dance_macabre napisał:

          > Wiem, co to znaczy wykrakać sobie coś :)
          > Przyjeżdżaj, dawno Cię nie widziałem!
          > Wracam do roboty i postaram się nie myśleć.

          Na razie to Ty wybierz się do Wrocka :-) tylko wjakiś sensowny ciepły i
          słoneczny dzień :-)
    • uhu_an Re: słabość 05.03.06, 17:14
      wydaje mi się , że ciebie rozumiem.
      tak sie 'przyzwyczailes' do kiepskiego samopoczucia, iz wtedy gdy jest dobrze
      sie dziwisz i zadajesz sobie pytanie 'czemu jest tak dobrze'/ i węszysz gdzieś
      jakis spisek.;o). jakies napiecie moze sie budzi i czekasz na dół. i tak sie
      nastawiasz i w koncu w ten dół wpadasz.
      normalne.:o)
      znamy.
Pełna wersja