wypisalam sie ze szpitala...kiepsko sie czuje

12.03.06, 10:22
przyszedl maz dziecko plakalo...ja nie mialam sily ryczalam
zadzwonil po pogotowie, przyjechali zabraki mnie...zrobili plukanie zoladka
kroplowki i leki dzis wypisalam sie na wlasne zadanieale czuje sie zle, nie
ma oparcia
nie wiem co psychiatra na to boje sie ze trafie na jakiegos jolopa... :(((
    • cyria Re: wypisalam sie ze szpitala...kiepsko sie czuje 12.03.06, 10:59
      Po pierwsze - dobrze,że nadal jesteś.
      Po drugie - pamiętaj,że jesteś mamą..., dziecko Cię potrzebuje.
      Po trzecie i kolejne... - idź do lekarza,na jednym psychiatrze świat się nie
      kończy jesli ten okaże się jełopem... Potrzebna Ci fachowa pomoc i to natychmiast.
      Nie będę Ci pisała,że słońce świeci,ptaszki śpiewają,wiosna idzie i że będzie
      lepiej... ale oby tak było.Trzymaj się ciepło.

    • tristezza Re: wypisalam sie ze szpitala...kiepsko sie czuje 12.03.06, 11:12
      nie wiem co psychiatra na to boje sie ze trafie na jakiegos jolopa... :(((

      psychiatra na to nic szczegolnego, to dla nich kaszka z mlekiem, na co dzien
      maja z takimi sytuacjami kontakt.
      na jolopa mozesz oczywiscie trafic, ale psychiatra sie nie przejmuj. moim
      zdaniem potrzebna Ci jest pomoc psychologa, a nie lekarza. tabletkami swoich
      problemow nie rozwiazesz. zyjesz w fatalnym, niszczacym ukladzie osobistym dla
      wiekszosci kobiet nie do stolerowania. poszukaj dobrego psychologa, ktory
      pomoze Ci znalezc w sobie sile, zeby sie z tego chorego ukladu wyplatac. albo
      zeby go w ostatecznosci jakos zaakceptowac gdybys sie bardzo bala glebokiej
      wody. mozliwe sa tez jakies negocjacje z mezem: jesli chce byc dalej z Toba i
      dzieckiem musi radykalnie ograniczyc swoje zwiazki z tamta pania.mam na mysli
      rozmowy u terapeuty rodzinnego, bo sami sobie raczej nie poradzicie.
      trzymaj sie, wyjdziesz z tego!
      pozdrawiam cieplo
      t.
      • kamila305 Re: wypisalam sie ze szpitala...kiepsko sie czuje 12.03.06, 12:14
        Nie wiem zupelnie co napisac ci w takiej chwili,niewatpliwie najciezszej w
        twoim zyciu.Moze to,ze bardzo ,ale to bardzo ci wspolczuje,choc wiem ,ze w
        niczym ci to akurat nie pomoze.Pamietaj jednak,ze zle emocje i uczynki wracaja
        do wlascicieli,a zycie potrafi sie zmienic o 180 stopni na lepsze.
        • kamila305 Re: wypisalam sie ze szpitala...kiepsko sie czuje 12.03.06, 12:22
          Koniecznie zadbaj teraz o swoje zdrowie,bo to najwazniejsze.Przydalby ci sie
          dobry psychoterapeuta,polecony przez kogos i oczywiscie lekarz psychiatra.Nie
          zrazaj sie jesli za pierwszym razem nie uda ci sie trafic na tego
          odpowiadajacego akurat tobie.Dobry lekarz dusz to taki,z ktorym ty czujesz sie
          dobrze ,bezpiecznie i wiesz ,ze mozesz mu zaufac.Dobry psychoterapeuta nie
          krytykuje ,nie ocenia,ani tez nie osadza tylko uwaznie slucha,analizuje i
          udziela wskazowek.
          • kamila305 Re: wypisalam sie ze szpitala...kiepsko sie czuje 12.03.06, 12:27
            Wiekszosc psychologow nie jest przygotowana do prowadzenia psychoterapii i
            udzielenia wlasciwej pomocy,chyba ,ze maja specjalne przeszkolenie w tym
            kierunku.Psycholog moze cie wysluchac oczywiscie ,pomoc sie
            odblokowac,poradzic ,al;e moze nie byc w stanie, mimo najszczerszych checi
            podjac sie specjalistycznej terapii.Dlatego warto zwracac uwage do kogo idziemy.
            • tristezza Re: wypisalam sie ze szpitala...kiepsko sie czuje 12.03.06, 12:31
              psycholog,ktory nie ma uprawnien psychoterapeuty nigdy tego nie ukrywa
          • suchyxxx Re: wypisalam sie ze szpitala...kiepsko sie czuje 12.03.06, 12:28
            idź do lekarza nawet prywatnego.Niech da ci leki.Wiem że stare leki mają objawy
            uboczne ale zawsze są te nowe.Tych nowych poprostu da ci większą dawkę a objawów
            ubocznych prawie nie będziesz czuć.Musisz iść do psychiatry po leki.W twoim
            stanie to leki są ratunkiem.Idź też koniecznie do psychologa jak już zaczniesz
            brać leki.Nie napisałaś co Ci dolega.Czy to depresja sama czy może ataki
            lęku,nerwica albo nie masz siły na nic?Jeżeli nie masz siły na nic to polecam
            osobiście seroxat ale to już spytaj się lekarza o ten lek.Zobaczysz że siły
            powrócą a także żartobliwy humor też.Przykro mi że aż tak jesteś chora ale
            pamiętaj że kiedyś to przejdzie a zwłaszcza trochę po lekach.Dlatego nie
            zwlekaj.Boję się o Ciebie.Chcę żebyś była zdrowa
    • luba9 Re:psychatra nie będzie się dziwił 12.03.06, 15:29
      oni właśnie są od tego żeby Ci pomóc, dopasować terapię dla Ciebie, na jełopa
      można trafic jak w każdym innym fachu, nie trzeba przy nim tkwić. Życie w
      depresji odbiera radość i wolność jest codziennm pełnym udręki zmaganiem się,
      warto energię marnowaną na depresję wykorzystać na zdrowienie.
      • mongal Re:psychatra nie będzie się dziwił 12.03.06, 22:21
        dziekuje ze jestescie
        • luba9 Re:psychatra nie będzie się dziwił 12.03.06, 22:35
          jesteśmy, jesteśmy, jest nas niemało, chociaż dzisiaj chyba wszyscy gdzieś
          poszli albo oglądają taniec z gwiazdami, :) i jeszcze raz :)
          • piosenka_o_niczym Re:psychatra nie będzie się dziwił 12.03.06, 22:38
            Jesteśmy z Toba malutka! Napisz z jakiego miasta jesteś! Może czegoś Ci
            potrzeba? Jesli chcesz porozmawiać, zapraszam na priv, sama chętnie się
            wygadam. Każdy z nas ma problemy - pamiętaj, nie jesteś sama!
Pełna wersja