edytunia86 03.04.06, 21:32 Jest mi smutno. Chciałabym w końcu więcej sie uśmiechać, a nie być smutna i sie nie uśmiechać. W Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
edytunia86 Re: smutno mi 03.04.06, 21:33 Wczoraj było lepiej, a dzisiaj znowu jest gorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
edytunia86 Re: smutno mi 03.04.06, 22:10 i nawet wyjście nadwór , zajęcie się zwiętami i czytanie książki tego zmieniło. Odpowiedz Link Zgłoś
mirka68 Re: smutno mi 03.04.06, 22:23 czesc edytunia co tam sie wydarzyło ze ci smutno Odpowiedz Link Zgłoś
edytunia86 Re: smutno mi 03.04.06, 23:22 Cześć. Problem w tym , że nic. Poza kolejnym dniem i kolejną nocą bez terapii. Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: smutno mi 04.04.06, 01:14 Mysle ze masz Edytunku Swoje mysli ktore Cie doluja. Obecnie jest to sprawa z terapeutka, bardzo latwo ulegasz strachowi. Kiedy jest wiele niedobrych mysli wtedy trudno miec dobry dzien. Trzeba nauczyc sie pozbywac zlych mysli, walczyc o dobre. Kiedy czytasz ksiazke, staraj sie cieszyc tym co jest tam napisane, nie mozesz myslec wtedy o czyms innym. Nie wybieraj rowniez ksiazek ktore doluja bo takie ksiazki poglebiaja zle samopoczucie. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
jadwinia2 Re: smutno mi 04.04.06, 08:38 Na smutki czytam "Anię z Zielonego Wzgórza", czy innego "Kubusia Puchatka". Pewnie, że z wieku kiedy sie czyta taką literaturę już dawno wyrosłam, ale posiadaczowi depresji wolno, wypada a nawet trzeba. A Ty co czytasz? Jeśli coś poważnego, smutnego to źle. Poproś w bibliotece o coś wesołego, wciągajacego przy czym będziesz się przynajmniej uśmiechać a może i śmiać na głos. Odpowiedz Link Zgłoś
dorcia1974 Re: smutno mi 04.04.06, 10:03 Proponuję Edytko książki Małgorzaty Musierowicz :) potrafią wyciągnąć z dołka;) Odpowiedz Link Zgłoś
edytunia86 Re: smutno mi 04.04.06, 10:40 Dzięki dorociu. W domu mam tylko książki Małgorzaty Musierowicz, któłre przerabiałam, kiedy chodziłam ddo liceum, a kiedy byłam w bibliotece i spytałam sie o jakąś śmieszną książke to nic sie dla mn ie nie znalazło, a wyporzyczalnia była zaknięta. Odpowiedz Link Zgłoś
na_fe Re: smutno mi 04.04.06, 11:37 edytunia86 napisała: > Dzięki dorociu. W domu mam tylko książki Małgorzaty Musierowicz, któłre > przerabiałam, kiedy chodziłam ddo liceum, poważnie w liceum są takie lektury, teraz?? Odpowiedz Link Zgłoś
edytunia86 Re: smutno mi 04.04.06, 12:05 W liceum nie, ale w podstawówóce, albo gimnazjum tak. Odpowiedz Link Zgłoś
edytunia86 Re: smutno mi 04.04.06, 10:34 No ja sama juz z tych książek wyrosłam, ale dzięki za propozycje. Odpowiedz Link Zgłoś
edytunia86 Re: smutno mi 04.04.06, 10:49 Czytam " Elementarz Ksiedza Twardowskiego" . Odpowiedz Link Zgłoś
edytunia86 Re: smutno mi 04.04.06, 10:33 Problem w tym, że ja kiedy czy czytam książke staram się nie mysleć o tym czyms innym, ale mimo wszystko jest ta jak jet. Odpowiedz Link Zgłoś
tristezza Re: smutno mi 04.04.06, 09:46 Edytko! przeciez i tak codziennie terapii nie mialas. juz coraz mniej dni zostalo do konca urlopu Twojej terapeutki. zobaczysz, ze dasz rade. czas szybko leci. pozdrawiam Cie cieplutko t. Odpowiedz Link Zgłoś
edytunia86 Re: smutno mi 04.04.06, 10:47 Nie miałam codziennie terapii, ale kiedy to było możliwe to jeżdziłam dwa razy w tygodniu na terapie i mi teraz braskuje terapii. W tedy czasami chociaż się śmiałąm, a teraz jest mniej takich dni kiedy się uśmiecham. Z reszta o ile pamiętam od początku urlopu teraeutki był tylko jeden , albo dwa takie dni. Z reszta mojej terapeutce też się zdarzyło sie uśmiechnąć kiedy z nią rozmawiałam. Kiedy jeżdże na terapie jest przynajmniej jak dla mnie inaczedj niz wtedy kiedy moja terapeutka ma urlop i nie mam z nią żadnego kontaktu. Odpowiedz Link Zgłoś
edytunia86 Re: smutno mi 04.04.06, 23:47 Przepraszam, że dopiro teraz , ale tak jakoś wyszło ja ciebie też tristezzo p;ozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
orlando10 Re: smutno mi 04.04.06, 12:05 Edytuniu, polecałabym Ci "Mistrza i Małgorzatę" Bułhakowa :-) Poprawa nastroju murowana! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
orlando10 Re: smutno mi 04.04.06, 12:17 edytunia86 napisała: > A o czym ona jest? coriolanus.webpark.pl/teksty/0006.html Odpowiedz Link Zgłoś
edytunia86 Re: smutno mi 04.04.06, 12:54 Dzięki za odpowiedż, a dokładniej za adres srony. Odpowiedz Link Zgłoś
edytunia86 Re: smutno mi 04.04.06, 12:55 Jeżeli ktoś jeszcze mógłby mi polecić jakąś książke to będe wdzięczna za każdą propozycje. Odpowiedz Link Zgłoś
edytunia86 Re: smutno mi 04.04.06, 17:51 Nie b ardzo wiem jak to sie dzieje, ale zauwarzyłam, że kiedy wybieam się na zakupy z rodzicami i bratem do Poznania, albo do jakiegoś z sklepu na spacer to porawia mi się chociaż trochę nastruj. Z resztą mimo , że dzisiaj znowu się w kostrzynie zn owu się zachmurzyło i pokropiło kiedy wracałam ze spaceru. Chyba zaczęłam po tym jak mnie coś wzięło więcej wychodzić z domu. Teraz mam też więcej wolnego czasu, żeby wyjść z domu, ale w przyszłym tygodn iu znowu to może ulec zmienie ponieważ w przyszłym tygodniu we wtorek kończy się urlop mojej terapeutce i znowu zacznę jeździć na terapie i będe miałą już mniej czasu niż teraz na spacery. Mimo wszystko brakuje mi już terapii i chyba zbiera mi się na rozmowe z terapeutką o tym co się ze mną działo zwłaszcza w zezłym tygodniu. Tym bardziej , że to już nie było pierwszy raz kiedy moja terapeutka miaął urlop i chyba musze coś z tym zrobić. W mare możliwości jakoś to zmien ić. Tylko jeszcze nie bardzo wiem jak, ponieważ jak tak dalej pójdzie to się kiedyś wykończe, przez to, że przeżywam trudne uczucia w trakcie urlopu mojej terapeutki. Tym razem chyba najgorzej było w zeszłym tygodniu. W tym tygodniu jak na razie jest trochę lepiej, ale boję się , żeby to jeszcze kiedyś nie wróciło. Mimo, że jeszcze nie odstawiłąm leków, ani nawet nie zaryzykowałam zmniejszenia dawki. Tylko biorę jedną tabletke mniej coaxilu w ciągu dnia kiedy zdarzy mi się o tym zapomnieć, ale wiem, że jak się czuje lepiej to mogę spróbować powoli zmniejszać dawke leku. Zreszta kedy ostatnio rozmawiałam ze swoją lekarką to ona chyba nie sugerowała mi zmniejszenai dawki leku. Zresztą z tego co widze ona chyab wspólnie ze swoimi pacjen tami podejmuje decyzje o zmniejszeniu dawki leku. Może to i z jednej strony lepiej. Przynajmniej może nie odstawię zbyt wcześnie leku. Odpowiedz Link Zgłoś
tristezza Re: smutno mi 05.04.06, 09:50 edytunia86 napisała: jak tak dalej pójdzie to się > kiedyś wykończe, przez to, że przeżywam trudne uczucia w trakcie urlopu mojej terapeutki Edytko! zapewniam Cie, ze sie nie wykonczysz. nie Ty jedna przezywasz trudne uczucia zwiazane z osoba terapeutki. zwiazek z terapeuta, to jest naprawde silny zwiazek emocjonalny.ktos tu niedawno pisal, ze sie w terapeucie zakochal i to tez nie jest wcale rzadkim zjawiskiem. Ty jestes osoba bardzo delikatna i wrazliwa wiec rozstanie z terapeutka przezywasz pewnie silniej niz inni pacjenci. ciesze sie ze czytasz Elementarz ks.Twardowskiego. ciesze sie rowniez, ze coraz ladniej piszesz. ten post na przyklad jest bardzo starannie napisany. nie wiem czy pisanie na depresji duzo Ci pomoze, ale na pewno nauczysz sie coraz lepiej formulowac swoje mysli. jesli po terapii zechcesz przystapic jednak do matury, bedziesz juz lepiej pisala. prosilas wprawdzie o prawo do niebycia humanistka i nikt juz Twoich bledow nie poprawia, ale ja bym Ci niesmialo radzila, zebys sobie kolo laptopa polozyla slownik ortograficzny i czasem sprawdzala jak sie jakis wyraz pisze. w ten sposob poprawisz swoja ortografie, a to Ci sie do matury bez watpienia moze przydac. oczywiscie to jest taka moja drobna sugestia, a Ty zrobisz tak jak bedziesz chciala. moze zastanow sie nad tym w wolnej chwili. chyba ze jestes dyslektyczka albo dysgraficzka, to wtedy z odpowiednim zaswiadczeniem mozesz smialo na maturze robic wszystkie mozliwe bledy i nikt Ci tego nie bedzie mial za zle. pozdrawiam Cie i udanego dnia zycze t. Odpowiedz Link Zgłoś
edytunia86 Re: smutno mi 05.04.06, 10:48 Ja nigdy nie miałąm takiego zaświadczenia z poradni, ale kiedy miałąm załatwiane inne zaświadczenia to wychodziło tez to, że popełniam błędy. Zreszta wkiedy chodziłam do szkły tez zdarzało mi się popełniać błędy. Odpowiedz Link Zgłoś
edytunia86 Re: smutno mi 05.04.06, 10:54 Ja nigdy nie miałąm takiego zaświadczenia z poradni, ale kiedy miałąm załatwiane inne zaświadczenia to wychodziło tez to, że popełniam błędy. Zreszta wkiedy chodziłam do szkły tez zdarzało mi się popełniać błędy. Niestety bardzo przeżywam roztania z terapeutka i n ie bardzo na dzień dzoisiejszy wiem jak to zmienić. Z reszta od kąd zaczęłam spotykać się ze swoja terapeutką nie bardzo wiem dlaczego, ale stałam się bardziej wrażliwa na to co ktoś o mnie, albo o innych, albo też o mnie pisze. Jak to powiedziałą jedna z e sióstr podczas rozmowy ze mną w dniu zakończenia rekolekcji bardziej biorę wszystko do siebie i nie bardzo wiem czy to na tym etapie terapii jeszcze jest normalne. Ja Ciebie też pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
eizo1 Re: smutno mi 04.04.06, 19:06 edytunia na 26 postów 16 twoich chyba nie masz z kim pogadać dobrze wnioskuje? Odpowiedz Link Zgłoś
spektakularna Re: smutno mi 04.04.06, 20:09 a ty chyba nie masz co robić że się zaczynasz przypie..ć Odpowiedz Link Zgłoś
martwoj Re: smutno mi 04.04.06, 20:25 polecam książki Izabeli Sowy..naprawde smieszne:) Odpowiedz Link Zgłoś
sneeper Re: 04.04.06, 21:12 Dla mnie wcale nie były smieszne :(. Moze dla tego,ze ich nie czytalem(?) Odpowiedz Link Zgłoś
martwoj Re: 05.04.06, 11:19 Dla mnie wcale nie były smieszne :(. Moze dla tego,ze ich nie czytalem(?) trafny wniosek Odpowiedz Link Zgłoś
miniaturka7 Re: smutno mi 04.04.06, 21:16 Edytuniu czas już na coś innego. Tak myślę. Mini Odpowiedz Link Zgłoś
martola80 Re: smutno mi 04.04.06, 21:17 może "Przygody Mikołajka", też z podstawówki, ale humorek porawia:) Odpowiedz Link Zgłoś
edytunia86 Re: smutno mi 04.04.06, 21:54 Kiedy moja terapeutka ma urlop i i nie mam z nią kontaktku tak jak teraz, a najbliższą wizyte u swojej lekarki mam dopiro 25 kwietnia to nie bardzo mam z kim z rodziny porozmawiać o tym co czuje, jak się czuje albo o swoich problemach. podobnie jest z drodzeniem mi jakiejś książki. Nowy wątek być może załóże na tym forum w przyszłym tygodniu jeszcze przed wizytą u terapeutki. Jak na razie będe kontynuowała ten wątek. Tak długo jak to będzie możliwe. Z reszta jak na razie chyba nie mam innego tematu do pisania. Odpowiedz Link Zgłoś
edytunia86 Re: smutno mi 04.04.06, 21:58 Jeżeli chodzi o propozycje książek , które padły w tym wątku to coś mówią mi tylko książki Małgorzaty Musierowicz i tytuł książki Mistrz i Małgorzata. Te książki tylko widziałąm na oczy i je kojarze innych nie, ale tych książek to czytałąm napewno tylko jakieś książki Małgorzaty musierowicz, a tą innna książke widziałąm chyba uswojej cioci, ale jej jeszcze nie czytałąm. Odpowiedz Link Zgłoś
jadwinia2 Do poczytania 05.04.06, 08:22 Grochola: "Nigdy w życiu", "Serce na temblaku" Hellen Fielding: "Dziennk Bridget Jons", "W pogoni za rozumem" itp, itd. Odpowiedz Link Zgłoś
edytunia86 Re: Do poczytania 05.04.06, 10:57 Tą pierwsza autorke z kąś kojarze, ale jeszcze nie czytałam żadnek z tych książek tego drugiego nawiska nie bardzo kojarze, ale dzięki za kolejne propozycje. Odpowiedz Link Zgłoś
edytunia86 Znowu jest mi smutno 05.04.06, 15:50 Wyszłam dzisiiaj z domu i znowu jest mi smutno. Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: Znowu jest mi smutno 06.04.06, 11:40 Popatrz Edytunku, wokol Ciebie jest wiosna, drzewa zaczynaja sie zielenic, mysle ze wrocilo wiele ptakow. Popatrz ile jest radosci wokol Ciebie. Trzeba nauczyc sie dostrzegac ta radosc, cieszyc sie tym co jest wokol Ciebie. O czym myslisz kiedy wychodzisz? Jesli Twoje mysli sa negatywne, pozbawione radosci wtedy jest smutno, niczego nie widac bo dominuje obojetnosc. Nie mozna byc obojetnym, trzeba szukac tych mysli gdzie nie ma leku, gdzie radosc. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
line.zludzilodu Re: Znowu jest mi smutno 06.04.06, 13:21 Witaj Edytko - mi też jest smutni i źle. A na dodatek ranię tym wszystkich wokoło mnie... Odpowiedz Link Zgłoś
edytunia86 Re: Znowu jest mi smutno 06.04.06, 14:23 Witaj mi dzisiaj mi też jest smutno podnie jak wczoraj mimo, że byłam już dzisiaj na spacerze w najbliższym sklepie kupić kartke, którą wyślę swojej koleżance na święta. Mnie chyba jak na razie udaje się nie ranić innych. Odpowiedz Link Zgłoś
edytunia86 Re: Znowu jest mi smutno 06.04.06, 14:19 Wiem o tym, że jest wiosna, ale w Kostrzynie dzisiaj jest pochmurno. Wczoraj kiedy wyszłam z domu na ogródek myślałam o tyh kwiatach , które moja mama zasadziła wczoraj na ogródku i o różach, z których niektóre chyba nam zmarzły i krokusach , które kwitną na ogródlku. Dzisiaj kiedy wyszłam na spacer do najbliższego sklepu myśłam o tym jaką karkte wysłać najbliższe święta swojej koleżance, którą poznałałam w zeszłym roku we ferie u sióstr w Luboniu i to ani tak tym razem nie poprawiło mi samopoczucia. Odpowiedz Link Zgłoś
tristezza maly donos o Edytce:-) 07.04.06, 12:01 chcialam napisac wszystkim sympatykom Edyty: rozmawialam z nia pare dni temu przez telefon, bo kiedys wymienialysmy tylko sms-y. Edyta ma bardzo fajny glos sympatycznej nastolatki i wcale nie mowi cicho. byc moze miewa gorsze dni. ale znam osobe, ktora rozmawiala z Edyta kiedy indziej i miala identyczne wrazenie jak ja. udanego dnia Edytko! mam nadzieje, ze i u Ciebie slonce swieci. t. Odpowiedz Link Zgłoś
edytunia86 Re: maly donos o Edytce:-) 07.04.06, 12:36 U mnie świeci słońce, ale chyba coś mam nie najlepszy dzień. CHyba znowu mam jakiś wrażliwy ząb, którego chyba jeszcze nie miałam leczonego i nie wiem czy on ma prawo być wrażliwy czy nie . W związku z tym zastanawiam się nad wcześniejszą wizytą u dentysty u, ktktórego już byłam w piątek jak mi się ułamał ząb i nad tym czy przy okazji nie poprosić dentyste o zrobienie mi przeglądu wszystkich zębów i prześwietlenie tego zęba , który chyba się stał wrażliwy i nie bardzo wiem dlaczego. jedyne czego się boję to to, że jak czegoś z tym nie zrobię to będzie on wrażliwy w niektóre dni, albo, że nie da się go uratować. Zresztą cały czas zastanawiam się jak namówic mojego brata rocznikow ode mnie o 8 lat młodszego na wizyte u dentysty, ponieważ zauwarzyłam , że chyba z jego zębami też się coś dzieje, ale w porównaniu do mnie to jemu już dwa zęby się ruszały i sobie sam je wyrwał. Boję się, żeby w jego przypadku to nie było coś poważniejszego i, że on może jak tak dalej pódzie to staci wszystkie zęby. Tym bardziej, że on jak to on chyba jeszcze mneij dba o zęby niż ja, a w pażdzierniku skończy dopiero 12 lat. zastanawiam się też nad tym jaka może być przyczyna wrażliwości zębów w moim przypadku. Tym bardziej, że jakoś nie specjalnie widze, żeby mycie zębów dla wrażliwych zębów coś zm einiło w przypadku tego zęba. Wiem tylko, że było by mi szkoda wyrywać tego zęba. Tym bardziej, że to nie jest ząb na końcu, ani prawie na końcu. Chyab mam pecha z tymi zębami. Najwyżej bede się musiała tłuczyć swojemu dentyście po świętach,a le czuje , że powinnnam coś z tym zrobić. Zresztą to co mam jeszcze do zrobieniea z zębami to chyba może mi zrobić każdy dentysta. ja już poprostu nie chce, żeby mnie jakiś ząb chociaż trochę bolał. Jeżeli to nie jest konieczne, ponieważ mam juz dosyć bulu zęba. Bez względu na to czy to jest z powodu nadwrażliwości zęba, czy jest jakaś inna przyczyna. Podobnie jest jeżeli chodzi o pobolewanie od czasu do czu dziąseł po tym jak miałam wyrywane dwa zęby. Zresztą o to też chyba będe musiałą się zapytać jakiegoś dentysty, ponieważ nie bardzo wiem co z tym zrobić, ponieważ minęły juz ponad dwa miesiąsce od kąd miałam wyrwane te dwa zęby z koniecznośći i nadal się zdarza, że mnie te dziąsłą czasmi pobolewają, ale na to na jkiś czas mam jakiś sposób, ale to pomaga mi na jkiś czas i potem to się powtarza. Odpowiedz Link Zgłoś
mirka68 Re: maly donos o Edytce:-) 07.04.06, 13:32 edytunia nie przejmuj sie tym zeby leczone kanałowo zawsze sa wrazliwe i w tym przypadku nie pomoze pasta itp natomiast dziasła po wyrwanych zebach rowniez moga pobolewac nawet po dwoch miesiacach . Nie nalezy sie tym przejmowac Miejsca po wyrwanych zebach sa wrazliwe i np moga bolec na zmiane pogody itp Odpowiedz Link Zgłoś
edytunia86 Re: maly donos o Edytce:-) 07.04.06, 14:32 ja miewam wrażliwy ząb , który nie pamiętam, żeby wógle był leczony i to mnie mnie martwi. Te leczone kanałowo już mnie nie boli. Odpowiedz Link Zgłoś
edytunia86 Re: smutno mi 07.04.06, 15:34 Przed chwilą zjadłam obiad i znowu ten ząb mnie bolał. Chyba zaraz on mnie wkurzy i pójde się umówić na wizyte u dentyty. Najwyżej pójde do innego dentysty niz u niego byłam w piątek, ponieważ kktoś podobno mojej mamie mówił, że ten dentysta już tam nie pracuje, ale nie wiem jak jest naprawde. Wiem tylko tylko, że mam już dosyć wrażliwości tego zęba i , że szkoda było mi go wyrywać . Tym bardziej, że to już mogłoby być widoczne. Więc chyba coś z tym musze z tym zrobić jeżeli nie jestt zapuźno, żeby nie stracić tego zęba. Nawet jeżeli musiałabym go mieć leczonego kanałowo. Najwyżej dentysta mi powie , że nic nie widzi nawet na zdjęciu. Ja juz wolę dmuchać na zimne niż stracić następny ząb. W końcu pieniądze jeżeli chodzi o zęby chyba nie są najważniejsze. Zresztą nie jestem moim bratem , ani moja mamą , żebym była spokojna kiedy mam wrażliwy ząb i nie wiem czemu. Tym bardziej, że nie pamiętam, żebym miałą leczonego tego zęba. Zresztą jeżeli coś się z nim dzieje to chyba lepiej , żebym jak najszybciej umówiła się na wizyte niż, żebym potem miaął stracić jakiś ząb. Odpowiedz Link Zgłoś