Co zrobić w sytuacji totalnego upadku?

10.04.06, 14:02
Co zrobić w takiej sytuacji:
Jestem bez kasy, ubezpieczenia, rodziny która by coś mogła pomóc..
Nieprzerwanie depresja od ponad 4 lat, pare hospitalizacji, prób
samobójczych.. stwierdzono "depresje urojeniową".
Mam nieustanne wrażenie "wyjścia z ciała", urojenia prześladowcze, myśli
samobójcze, zaburzenia lękowe...
Nieustające ataki paniki, nerwica, zawroty głowy, palpitacje serca.. apatia
taka, że od ponad tygodnia siedze gapiąc się w ściane - czy to początek katatoni?
Zaprzestałem dawno brania leków - wiadomo że silne psychotropy działają na
obniżenie inteligencji, zdolności kojarzenia, ogólnej "kumacji" - rodzina
wymuszała na mnie studiowanie mimo choroby psychicznej, na dość trudnym
kierunku jakim jest informatyka (na Politechnice) - prawde mówiąc nie mam
żadnych uzdolnień matematycznych, ale wobec perspektywy skończenia jako
bezdomny, wybrałem odstawienie leków i studia.
Oczywiście odstawienie leków + urojenia + stres związany z sesją + brak
kontaktu z innymi ludźmi doprawdziły do ucieczki ze studiów, z domu i
zamieszkania u siostry chorej na schizofrenię.
Obecnie sytuacja wygląda tak, że zaczynam całkowicie, coraz częściej tracić
nad sobą kontrole, coraz częściej mam ataki autogresji które obecnie objawiają
się biciem się pięściami po głowie (dawniej były to bardziej drastyczne
okaleczenia ostrymi przedmiotami).
Mam całkowitą nieumiejętność nawiązania jakiegokolwiek kontaktu ze światem ludzi.
Pobyt w szpitalu 3 lata temu, który podobno leczył depresje, skończył się
nałogiem palenia 40 papierosów i picia hektolitrów kawy (jeśli kotś był, to
wie, że w szpitalu się spi, a w przerwie pije kawe i pali) - w związku z czym
mam też totalną bezsenność - i mimo wielu prób nie udało mi się zwalczyć
żadnego z nałogów.
Najgorsze jest to, że nawet gdy sytuacja się czasem poprawia, to zawsze potem
przychodzi coraz gorszy atak depresji. Pozytywnym efektem chwilowych przerw w
chorobie jest możliwość wykonanywania jakichś prac dorywczych, dzięki czemu
czasem żywie się czymś więcej niż ziemniakami na oleju.. ale ogólnie żeruje na
rencie siostry.
Mam totalny paraliż, jeśli chodzi o jakiekolwiek kontakty ze światem
zewnętrzym, jedynym sposobem komunikacji jest komputer, nie pozbyłbym się go
nawet, gdybym miał umrzeć z głodu, bo odciął bym się całkowicie od świata.
Totalny lęk przed kontaktami z ludźmi, powoduje, że praktycznie nie opuszczam
mieszkania, nie jestem np. w stanie od ponad roku zmusić się do
zarejestrowania się w urzędzie dla bezrobotnych.
Oczywiście jak łatwo się domyślić, nikt nie ma pojęcia o tym co się ze mną
dzieje, bo najbliższa rodzina - matka i ojciec się raczej mną nie interesują,
a siostra z racji jeszcze mocniejszych zaburzeń straciła kontakt z
rzeczywistością już bardzo bardzo dawno temu.

Tak sobie myślę, czy jest jeszcze jakieś większe dno?

Jednym z najgorszych objawów u mnie jest częściowa swiadomość urojeń i
depresji - tzn. ciągle pisząc nawet tego głupiego posta, mam jednocześnie
urojenia prześladowcze, bezkresną nienawiść do samego siebie, a jednocześnie
jestem świadom, że jest to ostra depresja, zaburzenie osobowości. Z jednej
strony pragnę zniszczyć siebie całkowicie, a z drugiej strony wiem doskonalne,
że to są objawy wieloletniej ostrej depresji.

Ciągle, bezustatnie walczą we mnie dwie myśli: zniszczyć siebie w najbardziej
paskudny sposób jaki będzie możliwy oraz nie poddawać się chorobie
przezwyciężyć ją.



    • martola80 Re: Co zrobić w sytuacji totalnego upadku? 10.04.06, 15:55
      Życze sił, aby jednak nie poddawać się chorobie.
    • luba9 Re: Co zrobić w sytuacji totalnego upadku? 10.04.06, 16:08
      miałam się juz nie rozpisywać na forum, ale Twój post mnie wytrącił z błogiego
      nastroju. Piszesz rzeczowo i świetnie, to świadczy że ten kapryśny organ, który
      czasem niedomaga czyli mózg(bo niby dlaczego miałyby różnić się od innych
      narządów) działa zupełnie dobrze, jest w Tobie wola walki o wyzdrowienie,
      Trzymaj się tego, brak pieniędzy na leczenie, brak dostępu do dobrego lekarza
      to ogromne przeszkody, ale do sforsowania. Czsami zastanawiam się czy nie
      powinniśmy utworzyć jakiejś fundacji, która pomagałaby osobom w takiej sytuacji
      jak Twoja, a może już taka jest. Koniecznie zarejestruj sie w urzędzie,
      będziesz miał ubezpieczenie,jeśli rodzina nie pomoże Ci załatwić formalności,
      dowieźć Cię tam i przypilnować, to napisz gdzie mieszkasz to może ktoś z forum
      pomoże Ci tam dotrzeć, ja walczyłam ponad 2 lata, jak udz Ci się wydobyć z tego
      stanu, to nawet jak będą pojawiać się nawroty to łatwiej będzie je znieść,
      powodzenia!
      • nacja5 Re: Co zrobić w sytuacji totalnego upadku? 10.04.06, 22:13
        Ja nie umię nic na ten temat powiedzieć,szkoda mi ciebie,żałuję choć cie nie
        zmnam,że tak sie męczysz,ale takie podejście i samozamartwianie się jeszcze
        bardziej cie dołuje. Z tego co widze jesteś bardzo inteligentny, nie marnuj
        życia jest naprawdę piękne,ale trzeba sie dodtosować do niego. Idź
        jutro,zarejestruj sie w UP.,spróbuj nrmalnie żyć,zobaczysz jak jest fajnie. Nie
        poddawaj sie,bo to najgorsze,twój przypadek nie jest odosobniony i nie jest
        beznadziejny,napewno znajdzie sie ktoś kto ci pomoże,ale daj sobie pomóc. Nigdy
        nie odpowiadałam na taki post,może pomyslisz,że jestem głupia i sie nie znam-
        to prawda,ale zrób cos sam dla siebie. naprawdę warto i kiedys będziesz z tego
        dumny.
    • witek92 Re: Co zrobić w sytuacji totalnego upadku? 10.04.06, 22:09
      Może mogę Ci pomóc.Byłem w bardzo podobnej sytuacji, a chyba jeszcze
      gorszej.Trwało to 11 lat.Bez kontaktu z ludźmi, bez pracy, nieskończinych
      studiów, zupełnie sam z depresją, urojeniami. Byłem bliski śmierci. Ratunek
      przyszedł z najmniej oczekiwanej strony. Przypadkowo trafiłem do hospicjum dla
      nieuleczlnie chorych/ chory w rodzinie/ To co tam zobaczyłem amieniło moje
      zycie. Pszyszły myśli po co ja żyję jak ja zyję,myślę tylko o sobie i swojej
      chorobie i że się do niczego nie nadaję, przecież mog ę się tu na coś przydać.
      Podjąłem pracę w hospicjum jako wolontariusz. Cudze cierpienia mnie uzdrowiły.
      może jeszcze nie do końca lae fynkcjonuję prawie normalnie. /Znikńęła depresja ,
      lęki, czuję się potrzebny tym ludziom nie myślę o swoich problemach pogodziłęm
      się ztym że niewiele w zyciu osięgnąłem.Jestem innym człowiekiem. Teraz mam
      takie wrażenie że większośc tych naszych chorób wynika z nastawienia wyłącznie
      na siebie. Gdy wyjdziemy do innych mówię o wyjściu psychicznym gdzieś to znika i
      czujemy się lepiej .Nie wiem czy na wszystkich to działa ale spróbuj.Mnie taka
      medoda pomogła, mam znajomych a nawet przyjaciół , nie jestem sam
      • virusti Re: Co zrobić w sytuacji totalnego upadku? 12.04.06, 16:12
        Musisz byc wspaniałym człowiekiem. Wielki szacunek.
    • mskaiq Re: Co zrobić w sytuacji totalnego upadku? 11.04.06, 10:35
      Sprobuj Gzoom3 dostac rente, mysle ze masz na to szanse. Zwykle przy depresji
      analizujemy nasze zdrowie, skupiamy sie na sobie. To nie pomaga, w ten sposob
      wzmacniasz strach, wywolujesz stany paniki. Piszesz ze masz apatie i ze od
      tygodnia patrzysz w sciane. Ty mozesz to przelamac, mozesz usiasc za
      komputerem, zajac sie tym co lubisz robic.
      Witek92 pisze o pracy w hospicjum, bardzo pomaga, przestajesz myslec o Sobie, o
      Swoich problemach. Kiedy nie myslisz o nich wtedy staja sie slabsze, w koncu
      nikna.
      Mozesz sie pozbyc depresji, mozesz wygrac, mi sie to udalo. Masz dwie mysli
      zniszczyc sie albo pokonac depresje. Mysle ze lepiej pokonac depresje.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • amate Re: Co zrobić w sytuacji totalnego upadku? 12.04.06, 14:41
      mam w rodzinie bliską osobę, która ma dokładnie to samo co ty - nie umiem do
      niej dotrzeć - może powiesz mi jakich słów, działań ty oczekiwałbyś od rodziny -
      jakiego wsparcia, żeby sie z tego wyrwać? próbowałam już różnych metod - ale
      nieskutecznie - totalna rozsypka, brak chęci leczenia
    • gusia0408 Re: Co zrobić w sytuacji totalnego upadku? 12.04.06, 20:14
      Ale ci sie paskudztwo przyplatalo. Sory ale po przeczytaniu tego chce sie tego
      cholerstwa jeszcze bardziej pozbyc.Trzymaj sie gzoom3
    • malwina43 Re: Co zrobić w sytuacji totalnego upadku? 12.04.06, 20:29
      jeśli nie masz uprawnień do renty , to możesz usalić sobie stopień
      niepełnosprawności do celów nierentowych. Musisz jednak zarejestrować się
      Urzędzie Pracy aby mieć ubezpieczenie zrowotne. Pozbieraj wszystkie karty inf.
      ze szpitli i jak najprędzej udaj się do lekarza. Na specjalnych drukach lekarz
      wypisze Ci zaświadczenie, które składsz... no nie wiem gdzie mieszkasz/ w
      Krakowie np. składa się w Urzędzie Miasta Krakowa przy ul. stachowicza 18. Na
      komisję czeka się ok. 1 do 2 miesięcy. Jeśli otrzymasz conajmniej umiarkowany
      stopień możesz starać się o tzw,zasiłek stały z MOPS/ Osrodek pomocy
      spolecznej/ jeśli nie masz dochodu to jest to 418 zł miesięcznie +
      ubezpieczenie zdrowotne. Wykrzesaj trochę siły i zrób coś dla siebie
    • boris_kr Re: Co zrobić w sytuacji totalnego upadku? 12.04.06, 23:47
      gzoom3 napisał:

      > Co zrobić w takiej sytuacji:

      A piesc sie dalej ze soba, na pewno pomoze
    • qq39 Re: Co zrobić w sytuacji totalnego upadku? 15.04.06, 23:00
      czesc
      nie wiem czy jestes na diecie antygrzybicznej to cholernie pomaga patrz forum
      candida jak nie bedziesz czegos wiedzial daj znac ,ja tez mam depresje
      nienawidze siebie i sie za wszystko bardzo winie sproboj zarzyc anry to
      superlekarstwo na grzyba wiecej o tym na forum candida
      no i trzymaj sie bo warto jestesmy chorzy bo musimy sie czegos nauczyc cos
      zmienic w zyciu mnie wlaczajac
      nasze cialo chce dla nas dobrze musimy tylko nauczyc z nim zyc
      • iso1 Re: Co zrobić w sytuacji totalnego upadku? 15.04.06, 23:05
        spieprzaj z tym forum candida i pseudodktorem Janusem
        przez 7 miesięcy miałem dietę przeciwgrzybiczą proponowaną na forum candida
        schudłem 34 kg i doprowadziłem się do anemii
        to pogłębiło u mnie depresje
        paszoł won z forum candida !
        • zielona79 Re: Co zrobić w sytuacji totalnego upadku? 15.04.06, 23:22
          Słuchaj, a może mogę jakoś pomóc??? Załatwić coś, podjechać do urzędu, czy
          cokolwiek (jestem z Poznania). Jakby co, to daj znać, ale pomyśl, że na pewno
          masz jeszcze wiele rzeczy do zrobienia w tym życiu... Ja ostatnio poważnie
          myślę o pracy w hospicjum... może to nada jakiś sens życiu...
          pozdr
    • bialeoko Re: Co zrobić w sytuacji totalnego upadku? 16.04.06, 09:10
      Jeśli rzeczywiście tak jest, to zgłoś się jednak do pzp, powinieneś sobie
      rentę załatwić.
      • nacja5 Re: Co zrobić w sytuacji totalnego upadku? 16.04.06, 13:45
        gzoom3 odezwij sie
Pełna wersja