jak zacząć dzień ?

10.04.06, 19:34
Nie mogę wstać z łóżka, to ponad moje siły.
Jakieś rady - by było to choć trochę łatwiejsze.
    • mirka68 Re: jak zacząć dzień ? 10.04.06, 20:09
      ale z jakiego powodu nie mozesz wstac z łozka ?
    • lucyna_n Re: jak zacząć dzień ? 10.04.06, 20:21
      podzielić na mniejsze kęsy, żeby się nie udławić.
      Czyli zaplanować np zrobienie i wypicie herbaty, zamiast rozmyślać o tym co powinno się tego dnia
      zrobić tak ogolnie . Do przeżycia jest tylko ta chwila, a nie cały dzien na raz i tak od rzemyczka do
      koniczka, jakoś tam powoli się rozkręcać. Ja się tak jakoś pocieszam, czasem dziala, czasem nie działa,
      ale chyba każdy jakąś tam swoją prostą filozofię na depresyjne poranki wymyśla.
      Kiedy już bardzo mnie wszystko przerasta to pomaga szczegolowe zaplanowanie dnia zrobione
      poprzedniego wieczoru, (ważne żeby na miarę sił, bez kozaczenia) i punkt po punkcie realizowanie go
      i wykreślanie z listy co się udalo, co trzeba odlożyć na później, itd , to mi daje uczucie jako takiego
      panowania nad dniem i jako takiego podsumowania, nie mam potem wrażenie że cały dzień
      przewegetowalam i ogolnie mowiąc przepieprzyłam.
      Wydaje mi się że w depresji trzeba się nauczyć od siebie wymagać, dostosowując realistycznie plany do
      swoich sił, bo jak już człowiek tak wszystko odpuści i zacznie sufitować to ciężko się z tego podnieść,
      wtedy to tylko łykanie tabletek pozostaje i liczenie na to że medycyna nie zawiedzie.
      • fredt Re: jak zacząć dzień ? 10.04.06, 22:51
        Dzięki za super rady.
        Ranki są najgorsze, wszystko wydaje się ponad moje siły. Dzięki jeszcze raz.
        Jutro kolejna próba.
      • julia28 Re: jak zacząć dzień ? 10.04.06, 23:32
        Masz rację:-) popieram ... jest ciezko nie poddac sie negatywnemu mysleniu i
        ale to my sami musimy spróbowac zawalczyc ze zniecheceniem czy depresja - na
        pewno nie jest to łatwe, ale z drugiej strony poddając sie jej skazujemy sie w
        ostatecznosci na tabletki, które mają nam pomóc kiedy my sami nie mozemy...

        Oczywiscie nie kazdemu jest łatwo, kazdy przypadek jest inny.... oczywiscie
        trudniej jest to zrealizowac kiedy ma sie jakis dół psychiczny, ale to od nas w
        duzej mierze zalezy jak bedziemy znosic niepowodzenia, zycie nie jest łatwe to
        prawda i moze czasami sie wydaje ze akurat los nam zgotował wiecej problemów
        niz innym i poddajemy sie. A moze po prostu Bóg chce nas sprawdzic

        Mądrze to ujełas i budująco:-)

        Lekarz nam moze pomóc ... ale jezeli zdamy sie tylko na te tabletki które nam
        przepisuje to wpadniemy tylko w jedną drogę z której bedzie nam ciezko wyjść -
        wierząc ciagle ze tabletki podtrzymują nas na zyciu.
        Trudno tez czasami znależć dobrego lekarza, który po kilku wizytach pomógłby
        nam umiec sobie radzic ze swoim samopoczuciem czy depresją...

        Na pewno nie jest łatwo radzic sobie samemu z tymi problemami, ale chyba
        trzeba :-)
        • lucyna_n Re: jak zacząć dzień ? 11.04.06, 00:04
          jestem jak najdalsza myśleniu że siłą woli da się wyjść z depresji , bo w większości przypadkow się nie
          da. Trzeba łykać prochy i jest to przykra konieczność, ale same prochy nie wystarczą, zresztą jeżeli
          połączy się farmakoterapię z jakimiś swoimi metodami pozwalającymi na niezalegnięcie w łóżku to
          czlowiek mimo tego że choroba jest i objawia się na rożne sposoby nie czuje sie tak potwornie
          bezsilny, bezradny, skazany na czekanie czy lek zadziala czy nie. jakiekolwiek dzialanie, naprawdę
          jakiekolwiek, sprzątnięcie ze stołu, umycie zębów, podlanie kwiatów, jest lepsze od sufitowania, i
          kontemplowania gonitwy myśli. Nie mówię tutaj o skrajnych i bardzo ciężkich przypadkach, bo
          wiadomo że wtedy wszystko w zasadzie może być "niewykonalne" , ale kiedy jeszcze czlowiek jako tako
          ciągnie to ważne żeby ciągnął w dobra stronę a nie marnowal te smętne resztki energii na szarpanie
          się.
          ps
          Miewam religijne zapędy i mam swoj pogląd na kwestię cierpienia i choroby ale wolalabym nie mieszać
          tu Boskich planów z moją procedurą zwlekanie się z wyra:)
          • blue_a Re: jak zacząć dzień ? 11.04.06, 00:13
            Dzięki, Lucyna. Czytam Twoje słowa we właściwym czasie.
            A na pulpicie mam na stałe Twój "samouczek", zapewne pamiętasz. Przydatny.
            • lucyna_n Re: jak zacząć dzień ? 11.04.06, 00:18
              Staram się Blue, chociaż wiem że dobrymi radami to pieklo jest wybrukowane i co jednemu miód to
              drugiemu trucizna, ale jeżeli chociaż jednej osobie może to cokolwiek pomóc to warto klikać.
    • rhixy Re: jak zacząć dzień ? 11.04.06, 00:16
      nie jak zaczać, ale jak skończyć
      mam nieodmienny kłopot

      im dalej w dzień
      tym gorsze są dla mnie widoki


      zastanawiam się nad przestawieniem się na tryb
      nocno - poranny, z wykluczeniem: południa, popołudnia i wieczoru
Pełna wersja