eizo1
11.04.06, 14:36
Podobno ludzie myślący poważnie o odebraniu sobie życia
na ogół mają wszystko na długo wcześniej zaplanowane.
Mój były nauczyciel z gimnazjum na "dużej" przerwie
wsiadł w samochód, pojechał nad pobliską żeczke, wyciągnął
z bagażnika kamień obwiązał sobie szyje drutem przymocowanym
do kamienia i siup do wody. Tego nie dało sie zrobić bez
planu. Niedawno uświadomiłem sobie że od jakiegoś czsu
mam dość ogólny plan takiej "imprezy".
Jak jest z wami?