emila25
11.04.06, 16:00
Z mojego otoczenia co chwilę dowiaduję sie ze Ktoś jest chory na
nowotwór...Od 4 lat jest to lawina...najpierw tata, później 2 wujków, żona
szefa , wspólnik męża, moja siostrzenica która jest malutka ma dopiero 2,5
latka...Czy to nie jest straszne?...Zaczynam zastanawiać się kiedy mnie to
dopadnie..? A takie myśli są straszne bo można rzeczywiście cos na siebie
podświadomie przywołac...Kiedyś nie miałam takich problemów...Nie pozwalaja
mi takie myśli normalnie żyć i cieszyć się życiem..przecież mam dpiero 28 lat
wspaniałego synka i męża, wkrótce nowe mieszkanko...planuje kolejnego
dzidziusia...Nie mogę sie tak zamartwiac...i czekać na ,,nie wiadomo co":-(