nie.ma.sensu
16.04.06, 20:10
Kiedy wieczorem kładę się spać, mam nadzieję, że rano już się nie zbudzę. Nic
mi się nie chcę. Staram się sobie wmówić, że mam dobre życie, ale nie
potrafię. Kończę studia i nie widzę już żadnego celu. Nie mam przyjaciół, z
nikim się nie spotykam nawet tygodniami. Mieszkam z toksyczną matką, która
zawsze podcinała mi skrzydła, która zawsze mówiła "ale po co?", mówi mi
ciągle, że zamiast jej pomóc to ją tylko dobijam.
Nie potrafię zebrać się do szukania pracy, bo od razu z góry zakładam, że mi
się nie uda, że jestem głupia, nic nie warta, że po studiach i tam przecież
nic nie umiem.
O wszystko siebie obwiniam. Myślę, że nic mi się nie należy.
Tak strasznie chciałaym nie myśleć.
Przepraszam, że tak chaotycznie to napisałam, ale nie chce mi się żyć :/