Dlaczego próby samobójcze sie nie udają?

27.04.06, 11:46
Bo używa się niewłaściwego narzędzia. Tabletki z alkiem, podcinanie zyl to
dobre dla zywych. osoby z pogranicza swiata zywych i umarłych potrzebuja
osikowego kołka prosto w serce.

Wampiryzm psychologiczny (lub wampiryzm emocjonalny) jest nieoficjalną nazwą
zjawiska w psychologii, polegającego na notorycznym eksponowaniu otoczeniu lub
bliskim swoich kompleksów, wad, niepowodzeń i złego samopoczucia i
wykorzystywaniu wywołanego w ten sposób uczucia litości. Wampirami
psychologicznymi są najczęściej osoby o niskiej samoocenie lub cierpiące na
depresję.

pl.wikipedia.org/wiki/Wampiryzm_psychiczny
    • nocny.lot Re: Dlaczego próby samobójcze sie nie udają? 27.04.06, 11:51
      Podobno takze zgorzkniali staruszkowie. Mozna to sprawdzic na sobie w aptece lub
      poczekalni ZOZ.
    • euforyk Re: Dlaczego próby samobójcze sie nie udają? 27.04.06, 11:54
      A może niektorzy z nas maja w otoczeniu wampira i dlatego niedomagają?
      "Dziewczyna" donosi :

      Złodzieje energii życiowej
      Współczesny wampir ma jednak niewiele wspólnego z wizerunkiem osławionego
      Drakuli. Nie ma nad-ludzkiej siły ani nie jest nieśmiertelny. Teraz wampir to
      ktoś, kto świadomie lub nieświadomie "wysysa" cudzą energię życiową. Jeśli
      brakuje Ci sił, jesteś ciągle zmęczona i nic Ci się nie chce, to może w pobliżu
      grasuje jakiś wampir energetyczny... Z kolei wampiry emocjonalne najczęściej
      działają nieświadomie - to zazwyczaj osoby, które bezwiednie karmią się cudzymi
      emocjami. Obarczają innych swoimi problemami, usiłując wzbudzić w nich
      współczucie i chęć pomocy, a ofiarowane im pocieszenie i uwaga są właśnie
      dostarczeniem im energii życiowej. Ofiarami wampirów emocjonalnych mogą być
      osoby słabe psychicznie, nie umiejące odmawiać, nie mające odwagi walczyć o
      własny komfort psychiczny. Jedynym sposobem na uwolnienie się od takiego wampira
      jest jak najszybsze zerwanie z nim kontaktów. Jeżeli tylko na to pozwoli...

      dziewczyna.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=1697
    • euforyk Czy Kaczor jest wampirem? 27.04.06, 11:57
      kaczor ciagle obarcza odpowiedzialnością innych za swe postępowanie i czepia sie
      łże-elit, bo one mają energie...
    • mskaiq Re: Dlaczego próby samobójcze sie nie udają? 27.04.06, 11:59
      To co nazywane jest wampiryzmem jest cierpieniem, czasem mowimy o tym innych,
      szukamy pomocy, albo nie potrafimy tego ukryc.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • euforyk Re: Dlaczego próby samobójcze sie nie udają? 27.04.06, 12:08
        w świecie ludzkiej swiadomosci każdy kij ma dwa końce. to może być także lęk
        przed odpowiedzialnością za siebie, tak wygodniej. a psychoanalitycy pełnią rolę
        to PAIN INDUSTRY, analogicznie jak HOLOCAUST INDUSTRY.
    • cadiz Re: Dlaczego próby samobójcze sie nie udają? 27.04.06, 12:00
      wampiry świadome swego wampiryzmu działają nieetycznie
      i dooopaa.
      skoro tyle potrafią.

      wampiry do śmietnika!
      - mówię i zamykam nad sobą wieko
      • euforyk Re: Dlaczego próby samobójcze sie nie udają? 27.04.06, 12:04
        kołek kolezanko, tylko kołek.
        • nocny.lot Re: Dlaczego próby samobójcze sie nie udają? 27.04.06, 12:15
          Tylko bez takich, bo brukolak juz zaczyna trzasc portkami.
          • cadiz Re: Dlaczego próby samobójcze sie nie udają? 27.04.06, 12:22
            tylko nielot niczego się nie lęka
            • nocny.lot Re: Dlaczego próby samobójcze sie nie udają? 27.04.06, 12:24
              Nie bierz tak wszystkiego do siebie, to kosztowne psychicznie. No, nie badz taka!
              • cadiz Re: Dlaczego próby samobójcze sie nie udają? 27.04.06, 12:27
                od razu wiedziałam, że Twój negatywny projekt jest do bani
                - wycofujesz się nawet z tych draństw, których nie popełniłeś
                • euforyk Re: Dlaczego próby samobójcze sie nie udają? 27.04.06, 12:30
                  cadiz napisała:

                  > od razu wiedziałam, że Twój negatywny projekt jest do bani
                  > - wycofujesz się nawet z tych draństw, których nie popełniłeś

                  naobiecywał ufnej dziewczynie i zostala na lodzie
                • nocny.lot Re: Dlaczego próby samobójcze sie nie udają? 27.04.06, 12:34
                  Ha ha ha! Mistrzyni riposty dzis nie w sosie:)
                  • cadiz Re: Dlaczego próby samobójcze sie nie udają? 27.04.06, 13:36
                    mistrzyni chybia tylko w sosie, na lodzie i we mgle
                    - przy zbiegu tych okoliczności, rzecz jasna.

                    trwanie w tym przekonaniu umożliwia jej
                    wrodzona wada wzroku.
    • mskaiq Re: Dlaczego próby samobójcze sie nie udają? 27.04.06, 12:20
      Mysle ze masz racje Euforyku, kazdy kij ma dwa konce. Czlowiek ktory nie ma
      problemow dostrzega zmiane nastroju u siebie po zetknieciu sie z osoba ktora
      cierpi, czy ma depresje. Nie potrafi bronic sie przed tym zlym nastrojem, wini
      osobe z ktora sie styka. Prawda jest inna, to my sami decydujemy o naszym
      nastroju.
      Zwroc uwage jak wiele drobnych spraw potrafi wywolac rowniez zmiane nastroju,
      np spoznie sie dziewczyny na randke, pogoda, itp.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • nocny.lot Re: Dlaczego próby samobójcze sie nie udają? 27.04.06, 12:25
        mskaiq napisał:

        > Mysle ze masz racje Euforyku, kazdy kij ma dwa konce.

        Godne odnotowania.
      • euforyk Re: Dlaczego próby samobójcze sie nie udają? 27.04.06, 12:28
        a co z odpowiedzialnością wampira? każdy to każdy.

        --

        mskaiq napisał:

        > Mysle ze masz racje Euforyku, kazdy kij ma dwa konce.

        to będzie początek pięknej przyjaźni.
        • cadiz Re: Dlaczego próby samobójcze sie nie udają? 27.04.06, 12:30
          euforyk napisał:

          > każdy to każdy.

          WIEDZIAŁAM!
    • bialeoko Re: Dlaczego próby samobójcze sie nie udają? 27.04.06, 12:35
      a propos choć nieco offtopic: dobre opracowanie nt kryzysów i w tym m.in.
      tematu samobójstw
      nauki.sciezki.pl/index.php?p=l/p/47.php
      jest tam podział na 'rodzaje samobójstw', grupy ryzyka (dość szczegółowo!),
      postępowanie z pacjentem
      Ale z tym wampiryzmem to niestety 'prowdo'. Mam taką teorię, że jest to coś w
      rodzaju wyrównywania sił w przyrodzie: ktoś nie dostał czegoś i potem to
      zabiera (najprościej mówiąc) albo doznał krzywdy i rekompensuje to. I wtedy
      już tylko od osobniczej empatii i tzw 'dobrej woli' zależy, jak bardzo posunie
      się w 'żerowaniu' na obcych duszach
      Jeszcze gorszy wydaje mi się efekt przekazywania patologii z pokolenia na
      pokolenie... choć nie dzieje się to zawsze, i to też jest osobne zagadnienie
      tak jak i skłonności organiczne
      takie banały jak np. najpierw wychowywanie pod batem, potem dążenie jednostki
      do ucieczki od wpieranego schematu (pedanteria, surowość, dryl) tylko po to, by
      na koniec całkiem nieświadomie wiernie go odtwarzać w swoim dojrzałym życiu
      i tak też jest z tym wampiryzmem chyba...
    • mamusia1999 Re: Dlaczego próby samobójcze sie nie udają? 27.04.06, 12:52
      no coz, zycie to chodzenie po linie. jedna skrajnosc to wampiryzm
      psychologiczny, druga to udawanie, ze wszystko jest cacy, zeby przypadkiem nie
      wyjsc na slabeusza.
      ja tam staram sie zachowac rownowage - mowie moejmu ukochanemu jak mi zle, ale
      mowie mu i pokazuje tez jak jest dobrze.
    • euforyk Re: Dlaczego próby samobójcze sie nie udają? 27.04.06, 12:53
      czy wamir jest sado czy macho?

      OSOBOWOŚĆ MASOCHISTYCZNA Masochista ucieka przed nie dającym się znieść uczuciem
      izolacji i wyobcowania, czyniąc z siebie nierozdzielną część składową drugiego
      człowieka, który rozkazuje mu, kieruje nim, ochrania. Który jest jego życiem. ::

      OSOBOWOŚĆ SADYSTYCZNA Sadysta chce uciec od swojej samotności, uczucia
      uwięzienia, czyniąc z drugiego człowieka nieodłączną część samego siebie.
      Wchłonąwszy w siebie drugiego człowieka który go uwielbia, wyolbrzymia sam
      siebie i podnosi swoją własną wartość.

      www.ids.bielsko.pl/~zsbud/osob/grzegorz/15.html
      • nocny.lot Re: Dlaczego próby samobójcze sie nie udają? 27.04.06, 13:04
        Zapomnieli dodac, ze obydwa rysy osobowosci chodza w parze? To rozpoznanie ma przeszlo 70
        lat.
        • euforyk Re: Dlaczego próby samobójcze sie nie udają? 27.04.06, 15:23
          mielismy juz pare pasterza i owcy. teraz para wilka i owcy (swoją drogą wampiry
          kojarzą sie z wilkołakami, a wampir emocjonalny przypomina raczej owcołaka). a
          co z para wilka i pasterza? pasterz wodzacy stado na zatracenie lub wilk
          kasajacy dla dobra stada.
          • nocny.lot Re: Dlaczego próby samobójcze sie nie udają? 27.04.06, 15:29
            euforyk napisał:

            > a co z para wilka i pasterza? pasterz wodzacy stado na zatracenie lub wilk
            > kasajacy dla dobra stada.

            Wlasnie. Co?
            • euforyk no wlasnie sie pytam "co?" 27.04.06, 15:31
              • nocny.lot Re: no wlasnie sie pytam "co?" 27.04.06, 15:34
                Mnozysz metafory. Obiecuje, ze zaraz po tym, jak ustalisz ich znaczenie, zajmiemy sie tym
                "co?".
                • euforyk Re: no wlasnie sie pytam "co?" 27.04.06, 15:36
                  o trzsecia pytam, dwie pierwsze juz bylu, linia prosta do zamkniecia trojkata
                  sie nasuwa sama, ale czy ma znaczenie?
                  • nocny.lot Re: no wlasnie sie pytam "co?" 27.04.06, 15:46
                    Ale ten wilk jest bardziej hiena czy owczarkiem? Do rozwazenia.
                    • euforyk Re: no wlasnie sie pytam "co?" 27.04.06, 15:48
                      pary polegaja na tym ze wspolistnieja, wiec tym i tym.
                      • nocny.lot Re: no wlasnie sie pytam "co?" 27.04.06, 15:54
                        OK. A teraz nieuchronne pytanie, jak maja sie owczarek-hiena do (chocby
                        modelowych) schematow osobowosci, he?
                        • euforyk Re: no wlasnie sie pytam "co?" 27.04.06, 15:55
                          a muszą?
                          • nocny.lot Re: no wlasnie sie pytam "co?" 27.04.06, 16:01
                            Nie musza. Mozemy spekulowac do upadlego. A wiec - owczarek bedzie prometejskim
                            samobojca (na raty), zas hiena egoistycznym, trzepiacym kase, psychoterapeuta?
                            A co z triadami?
                • sneeper Re: no wlasnie sie pytam "co?" 27.04.06, 15:39
                  wlasnie, nie lubie goscia ,a on ciagle usmiechniety ,-przece mi świn zabraknie
                  a trucizny ,wypadki z udzialem 2 osób, sa karalne
Inne wątki na temat:
Pełna wersja