luba9
10.05.06, 23:24
jakieś 10 lat temu jako osoba zdrowa i normalna rozmawiałam z pewnym X
X - choruję na depresję, miałem myśli samobójcze
ja - no coś ty, jak to możliwe?
X - to było coś silniejszego ode mnie
ja - bujasz, nie mogłeś się powstrzymać :)
X - to nie jest takie proste, byłem w takim stanie, boję się że to może wrócić
ja - nie przesadzaj, weź się w garść
sens mniej więcej taki
jakieś 4 lata później zrozumiałam o czym mówił, choć szczęśliwie nie miałam
myśli samobójczych, ale przestałam wątpić w ich istnienie
Ale teraz uwielbiam wizyty na FD niewtajemniczonych są b. zabawni i wnoszą
trochę groteskowy ożywczy powiew :)))