ma15
11.05.06, 12:38
ciagle mi smutno a wszyscy wokol ssie dodatkowo odemnie odwracaja co powoduje
ze bardziej mi smutno:( ja wiem ze to męczące przebywac z osoba ktorej ciagle
smutno ale gdzie tu jakies zrozumienie, wsparcie? czemu nie moze ktos
posiedziec ze mna nie powtarzajac mi ciagle ze wydziwiam , ze mi sie zdaje i
ze jak mozna byc ciagle smutnym? chyba ze ja juz naprawde wydziwiam i mi sie
tylko wydaje ze mi zle:(