morgrist
05.01.03, 18:02
Tak się zastanawiam , a wy się na tym znacie. Od chwili kiedy zyskałam
świadomośc życie mnie boli, każdy dzień , przeżycie , rozmowa , myślenie,
nawet szczęście boli . Żadnej obojętności i bierności, tylko ból i
pragnienie ucieczki. Kocham spanie ,granie , czytanie , alkohol bo wtedy nie
muszę żyć,. To nie miało początku tylko jest odkąd pamiętam . Czy to też
jest depresja, czy może typ osobowości, albo coś związanego z dorastaniem
(mam 18n lat), i kiedy mój charakter się ukształtuje to będzie już dobrze?
Pytam bo każdego psychologa u którego byłam miałam dosyć po trzech wizytach a
nie wiem czy jest sens brać jakies leki, czy pójść do psychiatry .