Gość: Meja
IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl
09.01.03, 12:03
Rozpoczęłam nową szkołę, znalazłam kilku przyjaciół, powinno być więc
świetnie...No ale zawsze jest jakieś "ale". Zauważyłam u siebie, że coraz
częściej nic mi się nie chce. Zadań już nie odrabiam, chyba, że to coś bardzo
ważnego. Do nauki też nie mam cierpliwości, zaraz bym chciała wszystkie
spalić. Jeżeli są jakieś prace dodatkowe, to uważam je za bezsensowne, no bo
na co one się przydają. Parę razy nie poszłam do szkoły, nie dlatego, że był
jakiś sprawdzian(na pewno bym sobie jakoś dała z nim radę) ale dlatego że po
prostu nie mam ochoty na szkołę. Błagam, pomóżcie!!!!!!!!!!