Czy nerwica jest calkowicie wyleczalna?

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.01.03, 21:29
Mam nerwice lekowa.Od niedawna zazywam Xanax.Czy to minie po kuracji?
Strasznie boje sie nawrotow.Czy to sa zmiany w mozgu?
    • Gość: Imagine Re: Czy nerwica jest calkowicie wyleczalna? IP: *.unl.edu 10.01.03, 22:47
      Gość portalu: Anita napisał(a):

      > Mam nerwice lekowa.Od niedawna zazywam Xanax.Czy to minie po kuracji?
      > Strasznie boje sie nawrotow.Czy to sa zmiany w mozgu?
      Anitko, zapakuj te lekarstwa do ladnego pudeleczka, zawiaz wstazeczke,
      otworz zsyp na smieci i ... WYPIERDOL to z usmiechem na twarzy.
      Potem zaloz trampki i idz pobiegac. I zrob to szybko, prosze, zanim zaczniesz
      sie bac, ze sie zaczniesz bac, ze sie zaczniesz bac.
      Pozdr, Imagine.
      • Gość: Anita Re: Imagine u r great:) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.01.03, 23:16
        Dzieki za te slowa.Ja mam w sobie taka wole walki,ze szok.Poza tym Anita,Ania i
        Anka to JA.Mam schizy wiec siedze i wymyslam bzdury.Prosze,napisz mi cos na
        maila,ktorego zostawilam ci przy pytaniu o Xanax(demonka1@o2.pl)
      • Gość: ______________ Re: Czy nerwica jest calkowicie wyleczalna? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 10.01.03, 23:27
        Imagine,
        Ty prostaku, wybacz, ale żaden zgrabniejszy epitet nie przyszedł mi do głowy
        podczas czytania Twojej odpowiedzi...powiem Ci tylko jedno, obyś nigdy,
        przenigdy ani Ty, ani nikt z Twoich bliskich nie zaznał nerwicy doznań...
        Wtedy już byś wiedział, że nie miałbyś siły by te trampki wziąć do ręki, by je
        zawiązać, że to wysiłek czasami nadludzki, i że śmiech zamiera Ci na twarzy w
        każdym momencie dnia kolejnego...
        Oby Cię to ominęło...prostaku...
        • Gość: Imagine Re: Czy nerwica jest calkowicie wyleczalna? IP: *.unl.edu 10.01.03, 23:34
          Gość portalu: ______________ napisał(a):

          > Imagine,
          > Ty prostaku, wybacz, ale żaden zgrabniejszy epitet nie przyszedł mi do głowy
          > podczas czytania Twojej odpowiedzi...powiem Ci tylko jedno, obyś nigdy,
          > przenigdy ani Ty, ani nikt z Twoich bliskich nie zaznał nerwicy doznań...
          > Wtedy już byś wiedział, że nie miałbyś siły by te trampki wziąć do ręki, by
          je
          > zawiązać, że to wysiłek czasami nadludzki, i że śmiech zamiera Ci na twarzy w
          > każdym momencie dnia kolejnego...
          > Oby Cię to ominęło...prostaku...
          W innym poscie wyliczylem swe nerwice. Zapomnialem dodac paniczny strach
          przed pogrzebami, chorobami itp. I wyszedlem z tego moje Ty kochanie. Sam.
          I tego zycze wszystkim, by sie nie futrowali tymi truciznami. Dodam, ze bylem
          alkoholikiem. Starczy ?
          I tak Cie lubie moje sloneczko.
          Pozdr, Imagine.
          • Gość: ____________ Re: Czy nerwica jest calkowicie wyleczalna? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 11.01.03, 00:20
            wybacz Imagine,
            nie śledzę Twoich postów, choć bywam stałą czytelniczką różnych podforum...
            że przeżycia za Tobą zwycięskim laurem zakończone to tylko pogratulować
            szczerze mogę i chcę, ale wybacz raz jeszcze Imagine, nie godzi się wszem
            i wobec radzić, że oto za pomoca silnej woli i samouleczenia każdy jest
            w stanie z nerwicy stanu wyjść...
            wiesz to równie dobrze jak ja, nie w każdym jest taka sila, nie w każdym...
            więc pozwól innym - każdemu znaleźć własną drogę do zdrowia, nawet jesli bedzie
            to droga przez farmakologii osiągnięcia, a My tylko życzmy Im i sobie, oby
            nigdy nie wracało, oby sił starczyło...
            zdrowia zyczę raz jeszcze...


            P.S. wybacz jeszcze prostaka, wzburzona byłam, wybacz, proszę
            • Gość: Imagine Re: Czy nerwica jest calkowicie wyleczalna? IP: *.unl.edu 13.01.03, 16:02
              Gość portalu: ____________ napisał(a):

              > wybacz Imagine,
              > nie śledzę Twoich postów, choć bywam stałą czytelniczką różnych podforum...
              > że przeżycia za Tobą zwycięskim laurem zakończone to tylko pogratulować
              > szczerze mogę i chcę, ale wybacz raz jeszcze Imagine, nie godzi się wszem
              > i wobec radzić, że oto za pomoca silnej woli i samouleczenia każdy
              jest
              > w stanie z nerwicy stanu wyjść...
              > wiesz to równie dobrze jak ja, nie w każdym jest taka sila, nie w każdym...
              > więc pozwól innym - każdemu znaleźć własną drogę do zdrowia, nawet jesli
              bedzie
              >
              > to droga przez farmakologii osiągnięcia, a My tylko życzmy Im i sobie, oby
              > nigdy nie wracało, oby sił starczyło...
              > zdrowia zyczę raz jeszcze...
              >
              >
              > P.S. wybacz jeszcze prostaka, wzburzona byłam, wybacz, proszę

              Wybaczam.
Pełna wersja