enickman
30.05.06, 13:54
Witam
Bylem juz na tym forum, uczestniczylem w dyskusjach, ale po stwierdzeniu, ze
czytanie wypowiedzi innych raczej mnie doluje (czesto zwracajac uwage na
pewne objawy depresji inni wzbudzaj moja czujnosc i przez to efekt tzw.
samospelniajacej sie przepowiedni) postanowilem trzymac sie od forum z dala.
Teraz jednak wracam z prosba o porade - jak walczyc z objawem depresji
polegajacym na silnych objawach leku. Najpierw krotko przypomne historie
mojej choroby:
1. Styczen 2006 - krwioplucie, a po nim pobyt w szpitalu, ktory stal sie
bezposrednia przyczyna mojej depresji - na szczescie okazalo sie, ze powodem
krwioplucia bylo zwykle przedawkowanie aspiryny przy grypie, ale
nawyobrazalem sobie rozne raki i inne, napatrzylem sie na smierc innych ludzi
(oddzial pulmunologii, to miejsce smierci wielu chorych na raka z powodu
przezutow na pluca, a przez to niemoznosci oddychania)
2. Po powrocie ze szpitala wciaz mialem jeszcze objawy choroby i
niepotrafilem w to uwierzyc, ze nic mi nie jest
3. Około 2 tygodnie po powrocie ze szpitala doszly aury oczne i migrena i
wtedy dopadlo mnie na dobre - zaczalem latac od lekarza do lekarza, bo
dochodzily wciaz nowe objawy: dretwienia, czarne nitki przed oczami, bole
kregoslupa itd. - co objaw to nowy lekarza, ktory zajmowal sie tylko swoja
dzialka i wykluczal kolejna chorobe
4. Pewna pani internistka poradzila mi wizyte u psychiatry i wtedy to ja
popatrzylem na nia jak na wariatke i oburzylem sie ze mnie lekcewazy
5. Postanowilem sprobowac - wizyta u dwoch kolejnych psychiatrow i
przypisanie mi przez nich tego samego leku spowodowalo we mnie odzyskanie
wiary w lekarzy
6. Zanim zaczalem leczenie odczekalem ponad dwa tygodnie z powodu, ktory
innym wyda sie glupi - moj kolega z liceum (siedzialem z nim 4 lata w lawce)
bral slub - a ja niechcialem byc abstynentem na weselu - przez te dwa
tygodnie doszly mrowienia, dretwienia i najgorsze - bezsennosc
7. Po pierwszym tygodniu brania Citalu mrowienia przepadly, dretwienia
przepadly, ale sen nie nadchodzil
8. Zmodyfikowalem kuracje wg recepty drugiej pani doktor - dodalem Mianserin
i sen powrocil
9. Po około 2 tygodniach brania lekarstw ich pierwsza zbawienna moc jakby
lekko przygasla - zaczely pojawiac sie stany lekowe - taki wrzatek w brzuchu,
uderzenia goraca i zarazem zimne poty, zdarzaly sie tez noce nieprzespane do
konca
10. Obecnie jestem po 40 dniach Citalu i odstawieniu Mianserinu i w dwoch
kolejnych tygodniach pojawily mi sie silne stany lekowe - trwaly po pol dnia,
po jednym z nich nie moglem spac cala noc: objawy jw. ich przyczyna sa
najczesciej jakies objawy somatyczne np. przez około kilka sekund widzialem
blyski przed jednym okiem i chcociaz wiem, ze jest to aura oczna (dodatkowo
badalem oczy po nich i upewnilem sie ze sa OK), ktora dodatkowo u mnie nie
powoduje bolu glowy - to lek jest paniczny
Tak samo mam z metami przed oczami - wiem, ze sa tylko upierdliwe, ale
nieustannie sobie o nich przypominam, sprawdzam czy nadal sa zamiast starac
sie o nich zapomniec - nie potrafie tego powstrzymac
I tu moje pytania:
1. Poniewaz w poniedzialek ide do psychiatry na kontrole - to czy domagac sie
przypisania czegos na te leki, czy dalej cierpliwie leczyc sie Citalem?
2. Czy taki regress w leczeniu nie oznacza, ze powinienem zmienic lek glowny
tzn. Cital na cos innego?
3. Odnosnie sytuacji zyciowej - obecnie staram sie o nowa prace i to tez moze
byc przyczyna niepewnosci - jak myslicie odpuscic sobie to, czy tez jest to
dobry pomysl - nowa praca moze sprawic, ze nie bede mial czasu na negatywne
mysli? Macie jakies doswiadczenia z tym zwiazane?