afobam i depresja

IP: *.ramtel.com.pl 18.01.03, 06:32
Leczę się na depresje... takie jest rozpoznanie. Miałem zażywać okazjonalnie
afobam, głównie wieczorem z powodu silnyych lęków i zaburzeń snu. Czułem sie
po tym leku w miare dobrze i lepiej spałem, wstawałem tez bardziej
spokojniejszy. Od pewnego czasu biorę go również w dzień, a ostatnio
przyłapałem sie na tym, że to juz trzy razy dziennie po jednej ttabletce...
Wiem, że ten lek uzależnia i boję się, że to właśnie początki czegoś
niedobrego...Chciałbym tego uniknąć, ale jak? Czy ma ktoś dosswiadczenia z
tym lekiem?
    • Gość: MARTA Re: afobam i depresja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.03, 12:53
      DO MARKA
      NIESTETY MIALAM TO SAMO,ZACZELAM OD 1 TABLETKI SKONCZYLAM NA 3-4.
      LECZYLAM W TEN SPOSOB NERWICE.SIEGALAM PO TABLETKE PRZY KAZDEJ OKAZJI KIEDY
      TYLKO POCZULAM ZE COS SIE DZIEJE.
      W PEWNYM MOMENCIE PRZERAZILAM SIE, ZE JESTEM JUZ UZALEZNIONA I PRZESTALAM BRAC
      WOGOLE.BLAD!!! CZULAM SIE JESZCE GORZEJ,SZUMY W USZACH,KOLATANIE SERCA,UCZUCIE
      PANIKI,,,CIEZKA GLOWA,, ITP
      POSTANOWILAM STOPNIOWO ZMNIEJSZAC DAWKE, ZAMIAST 1 TABLETKI BRALAM 1/2 ITD
      W KONCU PRZESTALAM BRAC WOGOLE I CZULAM SIE DOBRZE.NIESTETY Z NERWICY NIE MOZNA
      SIE ZUPELNIE WYLECZYC TYLKO ZALECZYC, PO JAKIMS CZASIE ZNOWU MUSIALAM SIEGNAC
      PO AFOBAM ,ALE NAUCZONA DOSWIADCZENIEM BRALAM PO 1/2.NA RAZIE JEST DOBRZE.



    • Gość: nana Re: afobam i depresja IP: 212.33.67.* 21.01.03, 07:30
      Marku !
      Ja też brałam Afobam i byłam na dobrej drodze do uzależnienia. Zglosiłam się do
      lekarza i on mi to wymienił na inny podobny w działaniu lek. Podziałało to na
      mnie z tzw. "podtekstem" i brałam go tylko 1/2 i wiedziałam że to inny lek i
      starałam się nie brać go w większych dawkach. Potem przeszłam tylko na Bioxetin
      i jest ok.Ze snem mam klopoty i chwilowo zażywam STILNOX (który nie uzależnia w
      sensie zwiększania dawek). Moja rada jest taka żebyś "wymienił" Afobam i z tym
      innym lekiem działał rozważnie krótko.
      Pozdrawiam.
Pełna wersja