schuzu
06.06.06, 14:16
mam problem: jak zapewnić sobie samemu bezpieczeństwo, poczucie jakiegoś
komfortu psychicznego życia, nie wiem - wsparcia, oparcia? nie chodzi tu o
stany lękowe przed wyjściem ulicę itd. itp. chyba rzecz w tym, że wcześniej
długo mieszkałam z rodzicami i blisko rodziny. teraz jestem z dala, w sumie
trochę się odciełam ale nie do końca. zmieniły się moje problemy, ja się
zmieniłam. ale brakuje mi wsparcia psychicznego - sama nie umie go sobie dać
bo wcześniej bardziej chowałam się za innymi. teraz niby pozornie robię
więcej rzeczy jak "dojrzały, dorosły" itd. ale naprawdę czuję się
beznadziejnie samotna i bez nikogo, bez miejsca przynależności. mam
przyjaciół, mam znajomych, mam fajnych ludzi w pracy ale to, choć fajne,
zupełnie inny kosmos. w środku jestem małą dziewczynką która nie ma kogo
trzymać się za rękę. jak się tego nauczyć? czy sama mogę to zmienić?
przeszkadza mi to o tyle, że nie umiem się na nic zdecydować, ciągle się
szamoczę ze wszystkim itd.