raggiodelsole
08.06.06, 15:08
Biore tabletki. W przyszlym tygodniu rozpoczynam terapie. Ale po prostu nie
wierze w jej skutecznosc!
Bo co takiego powiem mi psycholog, ze nagle zmieni sie moje myslenie i
widzenie swiata? psycholog to nie wrozka ktora sprawi ze nagle swiat stanie
sie piekny!
wiec jak to jest mozliwe ze wyleczy mnie z tego stanu w ktorym sie pograzam???
bo jak na razie tabletki nie dzialaja.
sama studiuje psychologie,wiec cos na ten temat wiem.
a skoro wydaje mi sie ze lekarz nie moze zmienic moich mysli,czy w ogole
mozliwe jest ze bede zdrowa???
j juz naprawde mam dosc:(