suchyxxx
08.06.06, 20:01
Byłem w szpitalu:(( Jestem osłabiony.Nagle w domu zbladłem i zaczeła mi lecieć
krew z nosa jak cholera.Rodzice mnie zawieźli i tam zaczołem mdleć.Lekarze są
złego zdania i natychmiast zrobili mi podstawowe wyniki.To nie anemia ale
podejrzewają albo złą równowagę hormonalną albo ... białaczkę.Od jakiegoś
czasu od paru dni czuję się bardzo słabo.Idę spać o 20-21(raz był
wyjątek).Wstaję o 10-11 ledwie co ostatkiem sił i blady i zmęczony.Boję się
jak cholera że niedługo nie będzie mnie wśród ludzi i wylecę do świata
zmarłych:(( Lekarze nie chcieli nic specjalnie mówić ale stwierdzili że to
wygląda bardzo kiepsko i istnieje możliwość białaczki.Rany co mam robić?
Siedzę cały roztrzęsiony i we łzach:((( Oby to nie była białaczka.Mój Boże