poważna sprawa:((( Może umrę?

08.06.06, 20:01
Byłem w szpitalu:(( Jestem osłabiony.Nagle w domu zbladłem i zaczeła mi lecieć
krew z nosa jak cholera.Rodzice mnie zawieźli i tam zaczołem mdleć.Lekarze są
złego zdania i natychmiast zrobili mi podstawowe wyniki.To nie anemia ale
podejrzewają albo złą równowagę hormonalną albo ... białaczkę.Od jakiegoś
czasu od paru dni czuję się bardzo słabo.Idę spać o 20-21(raz był
wyjątek).Wstaję o 10-11 ledwie co ostatkiem sił i blady i zmęczony.Boję się
jak cholera że niedługo nie będzie mnie wśród ludzi i wylecę do świata
zmarłych:(( Lekarze nie chcieli nic specjalnie mówić ale stwierdzili że to
wygląda bardzo kiepsko i istnieje możliwość białaczki.Rany co mam robić?
Siedzę cały roztrzęsiony i we łzach:((( Oby to nie była białaczka.Mój Boże
    • suchyxxx Re: poważna sprawa:((( Może umrę? 08.06.06, 20:02
      możecie mi nie uwierzyć ale naprawdę jest ze mną źle-od jakiegoś czasu bardzo
      słaby jestem i blady a w dodatku te bóle głowy i silne mdłości:( Boję się.Ja nie
      żartuję:(((
      • suchyxxx Re: poważna sprawa:((( Może umrę? 08.06.06, 20:05
        mam stawić się pojutrze do szpitala na cały dzień na badania-już załatwiamy po
        znajomości dobry szpital.Boję się:(((
        • greta_30 Re: poważna sprawa:((( Może umrę? 08.06.06, 20:08
          uspokój się. nie matrtw się na zapas. badania pokażą, co i jak.
          • suchyxxx Re: poważna sprawa:((( Może umrę? 08.06.06, 20:09
            ale oni podejrzewają znaczy uważają że to białaczka.Trzeba jeszcze badania
            zrobić ale powiedzieli już rodzicom a rodzice mi bo chciałem wiedzieć:(((
            Dostałem jakieś leki na miejscu i trochę lepiej-przynajmniej krew przestała lać
            się strumieniami.Boję się:(((
            • suchyxxx Re: poważna sprawa:((( Może umrę? 08.06.06, 20:10
              idę spać bo strasznie zmęczony i zdenerwowany jestem aż mi ręce latają.Wezmę coś
              na sen bo nie zasnę z nerwów:(
              • suchyxxx Re: poważna sprawa:((( Może umrę? 08.06.06, 20:12
                może to być wina chormonów ale lekarze chcą zobaczyć czy to nie rak(białaczka)
                bo obawiają się że tak tro wygląda zwłaszcza że w moim wieku jest dużo osób co
                nagle zachorowało:(((
                • suchyxxx Re: poważna sprawa:((( Może umrę? 08.06.06, 20:14
                  i jaki lekarz...powiedział moim rodzicom że to albo chormony i coś z nimi nie
                  tak albo białaczka.Nie ma co wystraszył nas na amen prawie a zwłaszcza
                  mnie.Jakby co to zgłosi się ktoś na badania aby oddać mi tyrochę swojego szpiku
                  kostnego? ja nie wierzę że to chormony wrrrrrr:(((((((((
                  • suchyxxx Re: poważna sprawa:((( Może umrę? 08.06.06, 20:16
                    już nie musicie się martwić.głupi suchy nie będzie wam przeszkadzał na forum jak
                    przyjdą dni że nie będę miał siły nawet tyłka podtrzeć i będe umierał:(((
                    • czekolada_z_orzechami Re: poważna sprawa:((( Może umrę? 08.06.06, 20:19
                      Suchutki- nie bój się . Przecież wszystko się pozytywnie wyjaśni. Może to efekt
                      Twojego odchudzania? Sama się odchudzalam i potem mialam kiepskie wyniki-
                      hormonów tez. Więc bądź dobrej myśli.
                • sneeper Re: poważna sprawa:((( Może umrę? 08.06.06, 20:18
                  wesole
                  pamietaj nie daj se niczego przedwczesnie wycinac,
                  a z kwiatami w dowod wdziecznosc musisz zdazyc przed pogrzebem :((
                  • suchyxxx Re: poważna sprawa:((( Może umrę? 08.06.06, 20:41
                    jakto nie daj se przedwcześnie czwegoś wyciąć? Ja tu ledwie co siedzę i jestem
                    tak wystraszony że szok a ty mi piszesz żebym sobie nie dał niczego wyciąć
                    przedwcześnie-bo potem jest lepiej?Jak będzie za późno? Tego mi życzysz?! i o
                    jakich kwiatkach mówisz? Już się cieszysz?! Zrobiłem błąd że napisałem o moim
                    nieciekawym stanie na forum bo nikt mnie nie wesprze!!!
                    • greta_30 Re: poważna sprawa:((( Może umrę? 08.06.06, 20:43
                      Suchy, histryzujesz, nic jeszcze nie wiesz, a na dodatek nie masz poczucia
                      humoru. weź się połóż i prześpij to. jutro będzie lepiej
                    • suchyxxx Re: poważna sprawa:((( Może umrę? 08.06.06, 20:44
                      a teraz poważnie idę spać.Zaraz lexotan może mi wejdzie i będę mógł
                      zasnąć.Zrobią mi pojutrze badania ale jutro mam przewietlenie głowy czy tam nie
                      ma guza.Tragedia...będę w szpitalu bielańskim w wawie tzn. jak mnie położą bo
                      może i bez tergo się obejdzie.a jeżeli to góz mózgu od palenia albo od leków
                      antydepresyjnych i uspokajających mi się zrobił?:(((( Może stąd moja nerwowość
                      ostatnio bo mi na mózg uciska:(((Strasznie się boję.Już idę spać bo nie
                      mogę.chyba lexotan zaczoł wchodzić
                      • suchyxxx Re: poważna sprawa:((( Może umrę? 08.06.06, 20:45
                        anyway thx Greta
                        • greta_30 Re: poważna sprawa:((( Może umrę? 08.06.06, 20:46
                          suchyxxx napisał:

                          > anyway thx Greta

                          a co to znaczy?
                          • suchyxxx Re: poważna sprawa:((( Może umrę? 08.06.06, 20:47
                            swoją drogą dziękuję Greto.podziękowałem za jakies pocieszenie.
                            • greta_30 Re: poważna sprawa:((( Może umrę? 08.06.06, 20:55
                              acha. dziękuję bardzo.
                              tak przy okazji: najprawdopodobniej wszystko dobrze się skończy. naprawdę
                              dywagowanie teraz na temat tego czy Ci dolega czy nie dolega nie ma
                              najmniejszego sensu. mam nadzieję, że już śpisz i się nie martwisz. napisz
                              jutro co i jak.
                              • anni_nea Re: poważna sprawa:((( Może umrę? 09.06.06, 00:28
                                A ja ciebie suchyxxx rozumiem, tzn Twój strach i zdenerwowanie. Dzisiaj piszę
                                na tym forum pierwszy raz, więc nie wiem co ci dolega, domyślam się,że masz
                                nerwicę.
                                Mogę Cię tylko pocieszyć,że z dużej chmury, mały deszcz.

                                Jakiś czas temu, stało mi się coś z sercem ,kołatanie, zatrzynywało mi się na
                                chwilę ,czułam,że zemdleję i znów zaczynało bić, później miałam utrzymujący się
                                ból w mostku przez dwa dni. Byłam przekonana,że przeszłam lekki zawał. Dodam,że
                                przytrafiło mi się to po śmierci mamy. Strasznie się denerwowałam i martwiłam,
                                wyczytałam wszystko o objawach zawału, nawet zaczęłam je wszystkie mieć, czyli
                                mdlenie ręki, arytmię ,nierówne bicie, ból w mostku. Lekarz zlecił mi EKG nic
                                nie wyszło, ale objawy utrzymywały się nadal. Dopiero podczas ciąży przeszłam
                                dokładne badania serca u kardiologa, nic nie wyszło,żadna wada ,żadna choroba-
                                zrozumiałam,że to objawy psycho-somatyczne. Nie dawno pojawiło się u mnie znów
                                kołatanie serca,ale nie wpadam w panikę, gdyż wiem,że serce jest zdrowe.

                                Dlatego rozumiem,że nie możesz się uspokoić, współczuję, bo sama w takiej
                                sytuacji czułabym się podobnie.
                                Życzę Ci, aby wszystko było w porządku.
                                • tarja30 Re: poważna sprawa:((( Może umrę? 09.06.06, 00:32
                                  ten lekarz to jakis dziwny
                                  zrobil ci podstawowe badania i takie diagnozy?
                                  jest setki przyczyn zlych wynikow badan i nie sadze zeby to byla bialaczka
                                  glowa do gory
                                  • eizo1 Re: poważna sprawa:((( Może umrę? 09.06.06, 00:45
                                    krew z nosa to jest jedno wielkie nic
                                    zemdleć każdy może

                                    nie ma sensu rozpatrywać czarnych scenariuszy
                                    • anni_nea Re: poważna sprawa:((( Może umrę? 09.06.06, 01:05
                                      no pewnie, że nie ma sensu, ale niektórzy ludzie są tacy,że rozpatrują czarne
                                      scenariusze i poprostu panikują. Ja tez zawsze panikuję, suchyxxx pewnie jest
                                      takim typem człowieka.
                                      • suchyxxx Re: poważna sprawa:((( Może umrę? 09.06.06, 10:02
                                        dzisiaj jest trochę lepiej ale nadal jestem strasznie zmęczony:/ jadę na 14 na
                                        prześwietlenie głowy.Życzcie mi szczęścia.ziękuję Tarjo że napisałaś mimo co Ci
                                        powiedziałem niedawno.Jesteście kochani
                                        • lucyna_n Re: poważna sprawa:((( Może umrę? 09.06.06, 10:05
                                          Trzym się Suchy,
                                          Będę trzymać kciuki za dobre wyniki.
                                          • cadiz Re: poważna sprawa:((( Może umrę? 09.06.06, 10:30
                                            lucyna_n napisała:

                                            > Będę trzymać kciuki za dobre wyniki.

                                            ja też
                                            • suchyxxx Re: poważna sprawa:((( Może umrę? 09.06.06, 10:32
                                              wielkie dzięki.jestem zdenerwowany bo wiadomo ze to szpital a chyba nikt nie
                                              lubi odwiedza takich miejsc.napisze jak wrócę czyli 17? nie wiem ile to potrwa
                                              • suchyxxx Re: poważna sprawa:((( Może umrę? 09.06.06, 19:50
                                                właśnie wróciłem ze szpitala-nie mam guza-prześwietlenie dobrze wyszło ale mam
                                                się stawić jutro do szpitala na dokładne badania krwinek itp.
                                                • eizo1 Re: poważna sprawa:((( Może umrę? 09.06.06, 20:00
                                                  forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24989
                                                  • suchyxxx Re: poważna sprawa:((( Może umrę? 09.06.06, 20:34
                                                    nie to nie hemofilia btynajmniej.Miałbym to od urodzenia jakby to była ta
                                                    choroba no i jest dziedziczna a o ile mi wiadomo nikt z rodziny nie miał tej
                                                    choroby a od urodzenia nia miałem żadnych problemów z krwią.
                                                  • suchyxxx Re: poważna sprawa:((( Może umrę? 09.06.06, 20:35
                                                    badania krwinek mają mi zrobić oraz dokładne badanie krwi w sprawie chormonów a
                                                    także czy tych czerwonych pytek mam normalną ilość bo przy białaczce to jest
                                                    zmneijszona ilość zdeecydowanie
                                                  • suchyxxx Re: poważna sprawa:((( Może umrę? 09.06.06, 20:53
                                                    idę spać-21 a ja już śpię
                                                  • ida37 ale mnie zdołowałeś chłopaku 09.06.06, 21:00
                                                    trzymam kciuki !!!
                                                  • eizo1 Re: poważna sprawa:((( Może umrę? 09.06.06, 21:33
                                                    resmedica.pl/zdart79912.html
                                                  • larry4 Re: poważna sprawa:((( Może umrę? 10.06.06, 08:18
                                                    Radzę poinformować lekarzy, że jesteś leczony psychiatrycznie.. to
                                                    diagnozowanie pójdzie w dobrym kierunku pozdr
                                                  • lucyna_n Re: poważna sprawa:((( Może umrę? 10.06.06, 08:27
                                                    ludzie nie zdają sobie sprawy co z człowiekiem depresa robi, na oko wygląda im że białaczka, rak, czy
                                                    jakaś inna ciężka choroba, a to "tylko" depresja. Ci którzy lubia teksty "ale mam dola" mogą być w szoku i
                                                    palnąć taką diagnozę z kapelusza. Fascynuje mnie to że długie i bądz co bądz zobowiązujące studia
                                                    medyczne nie dają podstawowej wiedzy na temat tej choroby.
                    • a.niech.to Re: poważna sprawa:((( Może umrę? 11.06.06, 02:16
                      suchyxxx napisał:

                      > ty mi piszesz żebym sobie nie dał niczego wyciąć
                      > przedwcześnie-bo potem jest lepiej?Jak będzie za późno?
                      Psłużysz za materiał badawczy.
                  • a.niech.to Re: poważna sprawa:((( Może umrę? 11.06.06, 02:14
                    Taniej wyjdzie podrzucić po pogrzebie żałobne kwiecie.
                    • zyrafa46 Słowo od życzliwej 13.06.06, 20:03
                      Suchy, nie masz białaczki.
                      Jesteś TYLKO chodzącym składem chemicznym. Widocznie Twój organizm zawołał
                      WRESZCIE NIE!!!
                      Wyjedź z rodzicami gdzieś w Polskę, zapomnij choć na 2 tygodnie o depresji i -
                      sam zobaczysz jak Twoje "opakowanie na proszki" Ci się odwdzięczy.
                      Już od dawna Cię proszę o zaprzestanie robienia składu aptecznego z własnego
                      SIEBIE. Policz ile TEGO jesz i zrób sobie symulację. "Postaw sobie na stole"
                      wszystko z apteki co zjadłeś w tym roku - od stycznia. No dobra, jak nie
                      zmieści się na stole - można na podłodze.
                      Życzliwa
                      • suchyxxx Re: Słowo od życzliwej 13.06.06, 20:55
                        Żyrafa ja od stycznia 2006 jem tylko cital-sa ludzie co przez 10 lat biorą
                        prochy.Cital mi nie zaszkodzi jak będę brał codziennie pozatym bez niego jestem
                        jeszcze bardziej słaby i blady.
                        • zyrafa46 Re: Słowo od życzliwej 15.06.06, 12:53
                          Wyjedź gdzieś w Polskę. Zobacz jak pięknie jest. Rodzicom też przyda się
                          odpoczynek I tzw "powiew natury".
                          Pozdrawiam Cię serdecznie kochany robaczku. Robaczek - TU - pieszczotliwie - od
                          starej matki Polki,
                          Żyrafa
    • abasia471 Re: poważna sprawa:((( Może umrę? 15.06.06, 23:05
      Mialam tez problemy tego rodzaju co ty, ale okazalo się, że śnięta bylam po
      psychotropach i one spowodowaly też zły obraz krwi. po odstawieniu leków
      przeciwdepresyjnych i odpowiednim leczeniu wszystko wróciło do normy. Nie martw
      się na zapas. To też bardzo szkodzi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja