echhh...........znowu nawrót ale bez lęku

10.06.06, 23:17
Wyniki badań krwi za 2-3 dni ale chyba nie jest tak źle.Za to zaatakowała mnie
depresja.Po dłuższym czasie remisji znowu czuję smutek i niechęć do życia czy
brak energi.W dodatku mam niemiłe objawy somatyczne typu bóle głowy i problemy
ze zbyt długim spaniem.Idę 27 do lekarza.On mnie poprowadzi.Nie mam może
typowej depresji a raczej często zmieniające się nastroje w ciągu dnia nawet
ale każdy inaczej przechodzi tę chorobę.Dzisiaj jakiś czas temu miałem ochotę
się poryczeć a najlepiej zabić a już jest trochę lepiej.Widać jest to choroba
nieuleczalna do końca bowiem zawsze występują jakieś nawroty-prędzej czy też
później.Może za jakiś czas dzięki lekartwu poczuję się znowu lepiej i wiem że
tak będzie ale trzeba czekać 1 miesiąc,3 miesiące czy też pół roku ale to
napewno minie a raczej nastąpi kolejna remisja.Za bardzo nie wiem dlaczego
choroba do mnie wraca.Całe szczęście że nie mam napadów strachu czy żadnych
większych lęków np. przed ludźmi jednak jest mi smutno i wogóle kiepsko.Może
nie wiem o tym ale może depresja u mnie to stałe zaburzenie do końca życia?
Trudno,będę brał leki do końca życia jak będzie trzeba jednak niepokoją mnie
te nawroty niespodziewane niczym w depresji dwubiegunowej.
    • suchyxxx Re: echhh...........znowu nawrót ale bez lęku 10.06.06, 23:21
      tak i znowu boli mnie głowa a ja jak zwykle śpiący ale niemogący zasnąć z powodu
      natłoku myśli dlatego napisałem te posty.No nic postaram się położyć spać ale
      jestem jakiś smutny jak kiedyś i nie wiem dlaczego nic mnie nie cieszy.Może
      dlatego że nikt mnie nie chce?Może dlatego że czuję się przegrany i że nigdy nie
      znajdę prawdziwych przyjaciół,miłości itp.Może dlatego że dzisiaj spotkała mnie
      przykra niespodzianka w postaci kolegi który okazał się toksyczny? Ja to
      przyciągam chyba toksycznych ludzi a potem żałuję.Widać jestem niedojdą życiowym
      i wcale bym nie był zły jakby mnie Bozia zabrała dzisiaj podczas snu do nieba na
      wieki.
      • mskaiq Re: echhh...........znowu nawrót ale bez lęku 11.06.06, 05:45
        Depresje mozesz pokonac i nie wroci bo nie pozwolisz na to. Musisz jednak
        zrozumiec czym jest depresja. Bez tego zrozumienia, zawsze bedzie wracala.
        Nie mozesz zasnac z powodu natloku mysli bo Twoja podswiadomosc buduje wiele
        mysli, zalewaja Twoja swiadomosc. Jesli chcesz nad tym zapanowac mysl o czyms
        co lubisz, co sprawia Ci przyjemnosc. Wtedy blokujesz Swoja swiadomosc, nie
        dopuszczasz mysli ktore Ci przeszkadzaja zasnac.
        Jestes smutny bo pojawiaja sie watpliwosci ze nikt Cie nie chce, ze jestes
        niedojda zyciowa. To nie jest prawda!!!
        Zeby ktos Ciebie chcial musisz zaczac spotykac ludzi, moze warto pojsc do
        jakiegos klubu, potanczyc. Spotkasz tam dziewczyny, moze znajdziesz milosc.
        Zauwazylem ze bardzo czesto wywolujesz w Sobie zal. Kiedy to robisz zawsze
        czujesz sie pokrzywdzony, wtedy latwo przychodza lzy nad soba i wszystkiego sie
        odechciewa. Nie rob tego bo to Cie doluje i przeszkadza sie cieszyc bo czujesz
        sie do niczego.
        Jesli chodzi o toksycznych ludzi to kazdy spotyka takich ludzi. Toksycznosc
        zwykle oznacza ze Ci ludzie maja wiele problemow ze soba, nie umieja ich
        rozwiazac.
        Serdeczne pozdrowienia i trzymaj sie.
        • suchyxxx Re: echhh...........znowu nawrót ale bez lęku 11.06.06, 11:40
          rady jak najbardziej wzorowe dokładnie jak z ksiązki o depresji tyle że łatwo
          mówić-wyjdź na dyskotekę itp. z kim ja pójdę? sam i będę się gapił tylko? Chcesz
          dobrze ale Twoje rady są trudne do spełnienia.Pozatym boję się że informatyk z
          wykształcenia może mi zaszkodzić-nie obrażaj się ale informatyk nie ma nic
          wspólnego z psychologią a Ty piszesz rady jak sobie pomóc tylko nie wiem skąd je
          znasz.
          • suchyxxx Re: echhh...........znowu nawrót ale bez lęku 11.06.06, 11:48
            wiem że pewnie mi to przejdzie za jakiś czas ale narazie jestem strasznie
            zmęczony i nie mam ochoty na nic.No nic biore cital całą tabletkę może mi pomoże
            ale do lekarza i tak idę 27 i z nim pogadam.Tylko innego leku nie chcę brac i
            nie zamierzam bo wiem jak działają na mnie inne leki no poza fluoksetyną której
            nigdy nie brałem ale z tego co o niej słyszę wolę jej nie brać.
    • lucyna_n Re: echhh...........znowu nawrót ale bez lęku 11.06.06, 11:56
      powinieneś przeczytać taką umoralniającą czytankę o chłopcu ktory z byle powodu narzekal i płakał żeby
      zwrocić na siebie uwagę, a potem jak naprawdę mial problem to nikt mu nie uwierzył i nie zwrócił uwagi
      na płacz.
      • suchyxxx Re: echhh...........znowu nawrót ale bez lęku 11.06.06, 12:21
        czyli woim zdaniem sobie wymyślam tak? ja nie mam kionkretnego problemu poza
        strachem przed wynikami jutrzejszymi ale już od paru ładnych dni jestem zdechły
        jakiś i to bez przyczyny.Jak chcesz nie będę się użalał więcej na tym
        forum-najlepiej nie pisać na nim nie?Jak tak Ci to przeszkadza
        • anatemka Re: echhh...........znowu nawrót ale bez lęku 11.06.06, 16:35
          no wiesz kotek, jak w czasie brania leków albo tygodniowej przerwy twierdzisz,
          że jestes uleczony to nie dziw sie, że tak szybko spadasz na ziemie.
          Troche pokory dla depresji by Ci się przydało. Nie mówię że trzeba sie jej
          poddać, ale czoła chylić nie zaszkodzi:)
    • mskaiq Re: echhh...........znowu nawrót ale bez lęku 12.06.06, 00:41
      Nie martw sie ze pojdziesz Sam na dyskoteke, mysle ze wiele osob przychodzi na
      dyskoteke bez partnera albo partnerki. Reszte pozostaw losowi, czesto jest on
      najlepszym doradca.
      Jesli chodzi o wiare Suchyxxx to rozumiem ze sie boisz. Musisz nauczyc sie
      polegac na Swoim rozsadku a nie na strachu ze ktos moze Cie oszukac albo ze
      moze sie nie znac. Zawsze warto sprawdzic kiedy jakas informacja zdaje sie byc
      wiarygodna.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • elfrid Re: echhh...........znowu nawrót ale bez lęku 12.06.06, 02:09
      hmmm suchy postaraj sie isc wczesniej do psychiatry. jesli wizyte masz dopiero 27, czyli za dwa tygodnie plus miesiac na dzialanie nowego leku, to tracisz ponad poltora miesiaca. to bez sensu tak oddawac cenny czas i pozwalac na rozwoj choroby.
      co sie tyczy rad misq to wydaje mi sie, ze lepiej podchodzic do nich z dystansem. zalatuja one ksiazkowa teoria, a nie parktyka w walce z chorba podobna do twojej czy mojej, a takie rady lepiej otrzymywac od psychologa lub psychiatry, a nie anonima, ktory postanowil pobawic sie w terapute. wydaje mi sie, ze radzic lub udzielac wskazowek moze czlowiek, ktory ma podobne doswiadczenia (w tym wypadku zwiazane z podobna chorba np. psychiczna) lub jest specjalista/lekarzem i ma pewna praktyke w leczeniu takich pacjentow. czyli podsumuwujac wszystko opiera sie na doświadczeniu (wlasnym lub cudzym). a internauta o psedunimie misq nie wydaje sie byc taka osoba.
Pełna wersja