cal-ineczka
21.01.03, 22:08
Zadzwonił telefon, odebrałam, to był wujek do taty, taty nie było.
Niebardzo wiedział co powiedzieć toteż nie pytałam - czy coś przekazać, tak
jakoś wyszło i już.
A moja mama pyta - nic nie mówił?
- Ja - że nie.
- i od razu do mnie, że nie spytałam, itd...itd...
A ja, specjalnie się nie spytałam, bo po prostu nie chciałam i zrobiłam to
całkiem świadomie.
Taki totalny brak zaufania, totalny, bo gdyby tak zrobił mój starszy brat,
to nie byłoby afery, jestem tego pewna na 100%.
Pytanie - CZY by tak zrobił - pewnie nie......
Ale on robi mnóstwo beznadziejnych rzeczy, i to w jej mniemaniu; i
jakoś nie robi z tego powodu cyrków, nie czepia sie go o byle głupotę.
I niewiem, naprawde niewiem czym sobie zasłużył na takie zaufanie.
Ja, bynajmniej w moim przekonaniu nie czuje sie winna.
-wrecz przeciwnie, jestem bardzo zadowolona, ze sprawy tocza sie tak, a nie
inaczej, dlaczego w takim razie moja mama tak bardzo mi nie ufa?
Dzisiejszy telefon, to może tylko jeden z przykładów, ale takich spraw jest
naprawdę tysiące........Moja mama czepia się mnie jak tylko może, wyszukuje
się najbardziej głupich spraw, byle tylko udowodnić mi, że nie mam racji.
A ja....żebym chociaż jakieś złe słowo powiedziała......żebym chociaż się
broniła.........