Moja mama mnie nienawidzi.........................

21.01.03, 22:08
Zadzwonił telefon, odebrałam, to był wujek do taty, taty nie było.
Niebardzo wiedział co powiedzieć toteż nie pytałam - czy coś przekazać, tak
jakoś wyszło i już.
A moja mama pyta - nic nie mówił?
- Ja - że nie.
- i od razu do mnie, że nie spytałam, itd...itd...
A ja, specjalnie się nie spytałam, bo po prostu nie chciałam i zrobiłam to
całkiem świadomie.
Taki totalny brak zaufania, totalny, bo gdyby tak zrobił mój starszy brat,
to nie byłoby afery, jestem tego pewna na 100%.
Pytanie - CZY by tak zrobił - pewnie nie......
Ale on robi mnóstwo beznadziejnych rzeczy, i to w jej mniemaniu; i
jakoś nie robi z tego powodu cyrków, nie czepia sie go o byle głupotę.
I niewiem, naprawde niewiem czym sobie zasłużył na takie zaufanie.
Ja, bynajmniej w moim przekonaniu nie czuje sie winna.
-wrecz przeciwnie, jestem bardzo zadowolona, ze sprawy tocza sie tak, a nie
inaczej, dlaczego w takim razie moja mama tak bardzo mi nie ufa?

Dzisiejszy telefon, to może tylko jeden z przykładów, ale takich spraw jest
naprawdę tysiące........Moja mama czepia się mnie jak tylko może, wyszukuje
się najbardziej głupich spraw, byle tylko udowodnić mi, że nie mam racji.

A ja....żebym chociaż jakieś złe słowo powiedziała......żebym chociaż się
broniła.........
    • Gość: agrafka Re: Moja mama mnie nienawidzi.................... IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 21.01.03, 22:34
      ech Calineczko.....Ja nie wiem co jest z tymi matkami, że te córki im tak
      przeszkadzają....Sprawa którą opisałaś może się wydawać błacha, ale wiesz co?
      ja toczę z moją mamą prawdziwe wojny o sprawy jeszcze bardziej mało istotne i
      boli mnie to za każdym razem coraz bardziej...Nigdy jeszcze nie udało mi się
      być tak dobrą uczennicą jak córka pani Basi ;-)), ani też w miarę dobrze
      poodkurzać...A to rachunek za telefon za wysoki(powiedzcie czy 100zł to
      naprawdę taka astronomiczna suma??), a to światło za długo się pali, a to że
      znowu siedzę przed komputerem...itd. Nie piszę tego po to, żeby się poużalać na
      d sobą tylko po to żeby uświadomić (a nuż czyjaś mama to czyta), że ciągłe
      gderanie, niezadowolenie, utyskiwanie ma naprawdę poważny wpływ na
      samopoczucie, a nawet na samoocenę słuchającego...Te drobne sprawy czasem
      urastają do naprawdę poważnych problemów.....i wtedy znowu się zaczyna: "czemu
      ze mną nie rozmawiasz, dlaczego zamykasz się w pokoju, w ogóle nie ma z tobą
      kontaktu" ..... Jak to do cholery wypośrodkować, a jednocześnie pozostać w
      zgodzie z samym sobą, ktoś zna ten złoty środek??
      • Gość: mel Re: Moja mama mnie nienawidzi.................... IP: *.torun.dialup.inetia.pl 22.01.03, 08:44
        Czytałam o takiej książce "Zimno mi, mamo" autorka nazywa się Samson i jeszcze
        w Edukacji mojego dziecka w lipcowym numerze jest artykuł "Córka gorszej
        matki". Samam szukam tych pozycji. O ile z książką moze nie być problemów, to
        tą "Edukację" nie wiem jak znależć. Może ktoś wie?
        Tez miałam takie gderanie, gdakanie otd.. Teraz łatwo mi na tej strunie zagrać,
        łatwo mnie bolą czyjeś monologi i trudno przychodzi reakcja. Ale ja już nie
        mieszkam w domu, gdyby było inaczej teraz wiem, że bym zawalczyła o siebie.
        Spróbujcie odcinać się im w jakiś sposób, bo potem względem innych ludzi może
        być naprawdę ciężko
        Pozdrawiam serdecznie
Pełna wersja