czy to lenistwo?

18.06.06, 00:21
Boję się że tak, że to tylko moja wina, że nie potrafię się zmobiliwować,
wziąć w garść, a że jest to w zasięgu moich możliwości. Półtora roku temu
pogorszyło się moje samopoczucie, w pewnej chwili stwierdziłam, że nie daję
rady mieszkać sama, i przeprowadziłam się do rodziców. I szybko doprowadziłam
się do porządku. Teraz ponownie mieszkam sama i znów wróciłam do punktu
wyjścia, a nawet jest gorzej. Jedyną moją aktywnością jest praca i dojazdy do
niej. Poza tym, każdą wolą chwilę spędzam w łóżku, śpię, czasem idę spać tuż
po pracy i wstaję następnego dnia do pracy. Wstyd mi, że nie korzystam z
życia, poza tym nie chce mi się zadbać o siebie, o swoje sprawy, nawet
najdrobniejsze - żeby zgdzieś zadzwonić zbieram się tygodniami, pranie, mycie
się, rozbieranie do snu przekracza czasem moje możliwości. Codziennie
wieczorem powtarzam sobie, że od jutra się zmienię, bo szkoda życia. Jedyną
moją aktywnością, jedyne czym żyję, to internet. Do psychiatry chodzę, leki
biorę.
    • eizo1 Re: czy to lenistwo? 18.06.06, 00:28
      witaj w klubie
      • maliana Re: czy to lenistwo? 18.06.06, 00:29
        przyłączam się do powitan.... niestety.
        • eizo1 Re: czy to lenistwo? 18.06.06, 00:40
          w sumie gdyby nie myśli samubujcze to
          ja bym sie zeszcze tak ze dwa lata pobujał
      • sfru Re: czy to lenistwo? 18.06.06, 01:15
        Witam, z tym, że nie zrozumcie mnie źle, ja nie czuję się tak jak Wy "chora", i
        chyba nie jestem, to chyba mój charakter, zawsze byłam cicha, spokojna,
        zakompleksiona. Śpię ciąglę, bo nie mam żadnych obowiązków, nie dbam o siebie,
        bo jestem niechlujna. Gdybym nie była sama - miała męża, dzieci, obowiązki -
        wszystko wyglądałoby inaczej.
        • maliana Re: czy to lenistwo? 18.06.06, 01:28
          mozliwe. Ale musze Ci powiedziec, ze byl czas, ze ja tez tak myslalam. Niestety
          w moim przypadku była to fikcja. Żyjemy tak naprawde dla siebie i jesli nie
          dbamy o siebie, o swoje potrzeby, nie rozwijamy swoich zainteresowań, nie mamy
          pasji - cóż damy innej osobie, czy dzieciom? Dlatego, m.in. ja nie załozyłam
          rodziny, bo w moim przypadku moja deprecha to prawdziwa klęska - zapominam
          nawet jak się obsługuje pralkę automatyczną, jak mam poscierac kurze, to boję
          się, ze w srodku braknie mi sil itd. Pozyj sobie i zobacz jak Ci z tym jest,
          poznaj siebie i swoją "chorobą" czy jest ona chorobą czy to po prostu cecha
          charakteru. Piszesz, ze bierzesz leki, chodzisz do psychiatry, czyli jednak nie
          uważasz swojego stanu za "dobrostan". Przepraszam, ze ten post taki chaotyczny
          ale juz pozno, a i moje mysli nie zawsze chcą sie dac uczesac. Pzdr.
        • eizo1 Re: czy to lenistwo? 18.06.06, 01:36
          myślisz że mi sie zapaliła jakaś lampka
          poprostu zrozumiałem pewne mechanizmy
          i dostrzegłem powiązania i spojżałem
          prawdzie w oczy
          terz byłem cichy i spokojny i co z tego
          introwertyk może nie mieć depresji to
          dwie różne żeczy
        • insana Re: czy to lenistwo? 18.06.06, 02:49
          tak jak Maliana napisala: zyjemy przede wszystkim dla siebie, musisz sobie
          odpowiedziec na pytanie czy Ci odpowiada obecne zycie, piszesz ze nie jestes
          chora, ale nie wydaje sie normalne przesypianie calych dni, poza tym sie leczysz...
          co do zakladania rodziny, hm, masz chyba zbyt wyidealizowany jej obraz, a pomysl
          zeby zyc zyciem meza i dzieci to juz w ogole nieporozumienie, to prosta droga do
          "produkcji" kolejnych pokolen psychicznie nieteges...
          • sfru Re: czy to lenistwo? 18.06.06, 04:16
            nie odpowiada mi takie życie, niezależnie, czy to choroba, czy nie, i boję się,
            że tak już zostanie. Ale niezależnie czym wypełnię to swoje życie to obawiam
            się, że będę tak samo szczęśliwa, czy nieszczęśliwa jak obecnie. Co bym nie
            robiła, moje zadowolenie z życia, czy niezadowolenie będzie na tym samym
            poziomie.
            • marla.singer Re: czy to lenistwo? 18.06.06, 06:54
              sfru napisała:

              > nie odpowiada mi takie życie, niezależnie, czy to choroba, czy nie, i

              to zmien je. tez tak kiedys mialam. spanie po 12 h na dobe i jedyna aktywnosc to
              praca, w ktorej nie odzywalam sie do nikogo. robilam swoje i szlam do domu. a w
              domu miska czipsow, piwo i "in front of the computer", albo od razu szlam spac.
              piszesz, ze brakuje ci obowiazkow. wyszykuj je. jezeli chodzi o sprzatanie to
              przywiazuje do tego niewielka wage. nie wiem jaka jest twoja sytuacja fin. i
              gdzie mieszkasz [zaraz wakacje, w malym miastach zanika aktywnosc], ale zapisz
              sie na jakis kurs ktory cie interesuje [jezyk, brydz, robotki reczne, studia
              podyplomowe, cokolwiek], zacznij uprawiac jakis sport. jezeli jestes "skapa"
              zaplac z gory to powinno wymusic regularne uczeszczanie.
              zyjesz dla siebie, nie dla innych.to czy bedziesz miala rodzine, czy nie nie ma
              znaczenia. jezeli nie nauczysz sie zyc sama dla siebie to i z rodzina nie
              bedziesz mogla. bedziesz miala mase obowiazkow, zyla ich zyciem, a twoje zycie
              bedzie puste i nadal bedziesz nieszczesliwa.
              wyjdz do ludzi. jezeli brakuje ci znajomych to podejmujac jakas aktywnosc zawsze
              kogos mozesz poznac, a na razie mozesz odwiedzac rodzicow, wpasc do sasiadki na
              kawe itp.

              Ale niezależnie czym wypełnię to swoje życie to obawiam
              > się, że będę tak samo szczęśliwa, czy nieszczęśliwa jak obecnie. Co bym nie
              > robiła, moje zadowolenie z życia, czy niezadowolenie będzie na tym samym
              > poziomie.

              tu juz chyba tylko terapia. ja tez tak mam. i sama nie umiem zaakceptowac
              swojego zycia tak jak chcialabym. jezeli chodzisz do psychitary to porozmawiaj z
              nim o tym. i zacznij zyc aktywnie. sama. nikt za ciebie zycia nie przezyje.
Pełna wersja