wiem, że smucę, ale... - efectin - dobre to jest?

21.06.06, 15:37
podzielcie sie prosze doswoadczeniami:)
    • suchyxxx Re: wiem, że smucę, ale... - efectin - dobre to j 21.06.06, 15:43
      dla mnie był zły i nasilił chorobę.QW końcu po 5 miesiącach brania sam to
      odstawiłem bo psychiatra uparła się że muszę to brać a ze mną było naprawdę
      niedobrze.Innym pomaga ale nie wszystkim i ma objawy uboczne jak dla mnie
      • iso1 Re: wiem, że smucę, ale... - efectin - dobre to j 21.06.06, 16:48
        wrzuć w wyszukiwarke na tym forum
        sporo było wątków
        nie mam teraz duzo czasu bo zaraz lecę ale może wieczorkiem albo jutro rano
        podziele się z Tobą swoimi spostrzeżeniami
        Efectin biorę już około 3 miesiące
        na razie pomaga
        • co.tu_tu.co.tu_cotutu Re: wiem, że smucę, ale... - efectin - dobre to j 21.06.06, 17:02
          to sa tortuy, ze w morde, bleee
          --
          nigdy wiecej paciai
          • bambomurzynzafryko Re: wiem, że smucę, ale... - efectin - dobre to j 21.06.06, 19:12
            Mi troche pomogl. Na poczatku bylo troche niemilo, ale z czasem wszystkie
            sidefects minely
          • ida37 pomógł 21.06.06, 19:13
            • iso1 Re: pomógł 22.06.06, 10:12
              Ida napisz jaką dawkę bierzesz i czy u ciebie wszystko jest ok ?

              Co do Effectinu to niestety ma on skutki uboczne.
              Na początku są straszne. Trzeba je jednak przeżyć.
              Większość jednak mija z czasem. A z resztą trzeba się chyba zaprzyjaźnić.
              Choć może reszta też minie. Ja jestem na etapie systematycznego zwiększania
              dawki więc nie wiem do końca jak to jest. Mój lekarz zwiększa mi dawkę bardzo
              powoli. Na początku lipca będę brał prawdopodobnie czwartą tabletkę.
              Ważne jest żebyś lekarzowi powiedział o wszystkich swoich innych dolegliwościach
              jakie masz. Szczególnie wysokie ciśnienie może być problemem.
              Dużą wadę effectinu jest jego cena. Jest bardzo drogi. Ja już wydaje na miesiąc
              240 zł. A od lipca będzie drozej o kolejne 60.
              • smuti Re: pomógł 22.06.06, 11:24
                Hej, dzieki za info.
                a wiec dzisiaj wzialem pierwsza tapse ER 75.
                Domyslam sie, ze to taka dawka wejsciowa i sie pozniej zwieksza czy roznie to
                jest?
                na razie nie zauwazylem zadnych sideefects
                a jakie np. sie zdarzaja?
                • marcinkom Re: pomógł 22.06.06, 15:55
                  ja zaczyanlem w styczniu z dawka ER 75 i o ile wiem u nas mniejszych nie ma
                  (gdziestam w usa jest chyba polowa tego) teraz lykam 225. po rozpoaczeciu
                  przyjmowania i potem po kazdym zwiekszeniu dawki mialem obnizenie apetytu i
                  libido, zaburzenia akomodacji i skoki cisnienia. te skutki uboczne mijaly po
                  kilku dniach. po kilku dniach nie mijaly: poranne mrowienie w dloniach i
                  stopach, "gonitwa mysli" oraz ogolne "nakrecenie". (na te mrowienia dostalem
                  magnez i wit b6.) przeciw depresji efectin u mnie podzialal po okolo 3-4
                  tygodniach, teraz lykam go by porazic sobie jeszcze z fobią spoleczną
    • jeszp1 Re: wiem, że smucę, ale... - efectin - dobre to j 23.06.06, 13:19
      Z efectinem jest tak, że trudno zacząć go brać (nasilone objawy uboczne na
      początku) a jeszcze trudniej odstawić. Ale generalnie w moim przypadku
      sprawdził się. Brałem 1 rok i musiałem odstawić, bo po tym leku bardzo wzrósł
      mi poziom cholesterolu i trójglicerydów (3 - krotnie ponad normę). Nawet
      producent efectinu informuje o takim, możliwym działaniu ubocznym leku.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja