SPOTKANIE DWOJGA W DEPRESJI

IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 01.02.03, 12:32
Traz wiem, jak może wyglądać. Ja :z przeszłością, mężem -potworem przy boku,
jeden tragiczny romans przypłacony wiecznymi lękami, ogólna nadwrażliwość.
On : piętno śmierci kochanej żony, jedno tragiczne pragnienie miłości,
nieprzystosowanie, ogólna nadwrażliwość.Pierwsze spotkanie; porozumienie bez
granic, cudowne tchnienie nadziei, drugie spotkanie: romantyczny spacer i
czułe połączenie, trzecie, czwarte, piąte: pojawia się TO... Straszny ,
obustronny ,obezwładniający lęk przed czymś, co może uratować, ale może tez
przynieść niewyobrażalny ból , nie do zniesienia, nie tym razem... Do tego
lęki dnia codziennego. Czy dwoje ludzi bedących w depresji ma szansę sobie
pomóc ? Czy dwoje ludzi wiedzacych, jak pomóc drugiej osobie, będacych przy
tym samemu w potrzebie ma szansę sobie pomóc ? Ostatnio nasze stany
depresyjne się zeszły.... Nie ukrywam, że nie wygląda to najlepiej. Moze ktoś
był w podobnym związku terapeutyczno-uczuciowym i zechciałby podzielić się ze
mną doświadczeniami ?
    • Gość: burnt Re: SPOTKANIE DWOJGA W DEPRESJI IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 01.02.03, 13:06
      hey, chyba Cie rozumiem:) moze to jest pocieszajace?
      wiesz ostatnio tez mialem i mam takie przykre doswidczenie z miloscia CHOCIAZ intuicja mowi mi
      glosno jak nigdy ze to TA osoba i po wielkich bitwach i sporach przyjdzie czas na polaczenie dusz.
      Wiem co to lek, szczegolnie ten irracjonalny i wiem co to chorobliwa niecierpliwosc.
      Pomoc moze praca nad soba - medytacja, oddzielanie i wieczne probowanie oddzielenia SIEBIE, czyli
      prawdziwego JA, prawdziwego RDZENIA czlowieka od tych wszystkich projekcji, metek, strachow, lekow i
      rozczarowan jakie dalo nam zycie. Nie mozna sie z nimi utozsamiac. Wiem ze latwo powiedziec ale
      probuj, intensywnie probuj. Zawsze mysl i pielegnuj to w sobie ze nie ma ZADNEGO powodu ani prawa
      bys nosila te wszystkie balasty jako nieodzowna czesc siebie, jako swoja konstytucje. A jak je odstawisz
      na bok to co zobaczysz? - radosny jak dziecko, czysty, zyczliwy czlowiek, pelen wiary, nadziei i optymizmu
      :))))))))))))))))
      • Gość: Rose Re: SPOTKANIE DWOJGA W DEPRESJI IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 01.02.03, 13:12
        dzięki - będę dalej próbowała pozbyć się tego zbędnego balastu, choć to takie
        trudne, i dla mnie i dla niego też. Ostatnio np , jak do końca odkryłam w sobie
        TO, wystraszona zrobiłam coś przeciw nam. Teraz zaluję, ale nastała znowu pora
        lęków...
Pełna wersja