natretna Re: Lęk przed opętaniem? 07.07.06, 12:10 Widze że meczy nas to samo :) Też sie tego bałam, własciwie nadal boje. Wydaje mi sie że mam w sobie złego ducha.Zreszta czytałam gdzies artykuł, o powiazaniu choroby psychicznej z opetaniem :) Nie wiem, może przydał by sie nam jakis egzorcysta :P Ale jakoś nie mam krzepy isc do egzorcysty Odpowiedz Link Zgłoś
elmone Re: Lęk przed opętaniem? 07.07.06, 16:43 Hej:) w średniowieczu choroby psychiczne były poprostu nazywane opętaniem. W dzisiejszych czasach nie wiązał bym tego z opętaniem przez złe siły z zewnątrz. Uważam ze siedliskiem wszelkiego zła i dobra sa wyłącznie nasze umysły, które mają niesamowitą moc, która uwolniona może czynić niesamowite dobro lub zło. W pewnym sensie możemy to nazwac opętaniem ale chorobą, a nie demonami. A wizyta u egzorcysty może pomóc tylko jako autosugestia tak naprawde tego typu zabiegi to przecież też kompulsje. To mówie wam ja niesamowity fan Stephena Kinga;) Odpowiedz Link Zgłoś
natretna Re: Lęk przed opętaniem? 07.07.06, 19:33 Hheheh, niby wiem że to nie duch ale ...zawsze zostaje ta mysl że może jednak :) Nie, no do egzorcysty nie pojde ale czasem o tym mysle :) Odpowiedz Link Zgłoś
dom86 Re: Lęk przed opętaniem? 09.09.06, 20:49 Hej Ja też miewam takie lęki. Gdy mi przychodzą takie i też inne lęki idę porozmawiać z jakimś księdzem. I to mi naprawdę pomaga.NAPRAWDĘ I TO DUŻO.Pozdrawiam wszystkich na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
beauty.howea Re: Lęk przed opętaniem? 02.06.14, 00:45 Cześć U mnie ten lęk pojawił się na skutek nagłej niespodziewanej myśli o wielkiej niechęci do siebie, że jestem nikczemnym człowiekiem. Nigdy wcześniej takich myśli nie miałam. Byłam hipochondryczką, raczej przesadnie dbałam o siebie i ciągle robiłam badania. A tu nagle pewnego wieczoru taka myśl i pojawił się wielki lęk, przerażenie, dlaczego??? Popłakałam się wtedy ze strachu i zaczęłam kombinować że to może jakieś opętanie, że jakaś siła próbuje mnie tak zniechęcić do siebie i życia żebym coś sobie zrobiła. Na drugi dzień ta myśl zniknęła, na wiele miesięcy ale bardzo się jej bałam. No i wróciła w momencie ogromnego stresu jaki przechodziłam i ataku lęku panicznego który miałam przez 3 miesiące codziennie. Przez lęki wpadłam w stany depresyjne. Bałam się wszystkiego, włącznie z wychodzeniem, bałam się też mężczyzn - ponieważ byłam w związku bardzo toksycznym który zakończyłam. Na dzis dzień mam stany depresyjne, obniżony nastrój, i niechęć do siebie i ludzi. Boję się że coś we mnie próbuje mnie zniechęcić do życia i siebie samej i że kiedyś jak zostane w domu sama to przy takiej mysli coś sobie zrobię. Jesli to nerwica i natretne myśli to jest to najgorsze co w nerwicy mnie spotkało. Czy ktoś coś podobne przechodził? Pozdrawiam wszystkich i życzę spokoju Odpowiedz Link Zgłoś
ipresume Re: Lęk przed opętaniem? 09.07.06, 11:48 Mniemanie, że jest się pod władzą złych mocy, że ktoś lub coś nami włada jest zwykłą ucieczką od odpowiedzialnośći, odpowiedzialności za własne życie. Tak jest po prostu najprościej, obarczać odpowiedzialnością za siebie innych: rodziców, Boga, społeczeństwo, złe moce itp. Natrętne myśli, ataki lęku, depresja to tak naprawdę sygnały że coś z nami jest nie tak, że należy zmienić swoje życie. Jest to proces długotrwały ale wart zachodu. Polega na wzięciu całkowitej odpowiedzialności za swoje życie, na ciągłym rozwoju duchowym co bedzie się wiązać niekiedy z cierpieniem ale innej drogi nie ma. Kto raz poczuje wewnętrzną wolność ten wie jak potężna jest to siła, siła za którą każdy odpowiada sam. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
elmone Re: Lęk przed opętaniem? 09.07.06, 13:18 W niektórych przypadkach tak, a w niektórych nie jest ucieczką. Moze to byc objaw schizofreni i wtedy osoba ta jest przekonana, że opetał ja demon lub jakieś inne szatany. Apropos nn bywa mylona ze schizofrenią i dlatego mój lekarz zawsze się mnie pyta czy nie pojawiaja się jakieś głosy, które mi coś każą lub komentują moje zachowania. Niestety w nn i chorobach psychicznych nie zawsze czarne jest czarne, a białe biale. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
supernatret Re: Lęk przed opętaniem? 09.07.06, 13:58 Lęk przed schizofrenią jest częsty w NN (oczywiście też go miałem, a może nadal mam go gdzieś ukrytego). Ale zapewniam Cię, że lekarz bez trudu jest w stanie ocenić - NN czy schizofrenia. O schizofrenii nie wiem wiele, ale z tego, co przeczytałem, widzę, że NN a schozofrenia to dwie dość odległe rzeczy, człowiek ze schizofrenią naprawdę ma duży problem. Odpowiedz Link Zgłoś
natretna Re: Lęk przed opętaniem? 10.07.06, 09:10 Supernatret to nie jest tak że NN to jedno a schizofrenia drugie. U mnie dlugo trwało, zenim dostałam diagnoze. Byłam w wielu miejscach łacznie z szpitalem zakaznym i okulista + EEG badania krwi wszystko. Niestety pierwszy lekarz zrezygnowąła z leczenia mnie, powiedziała ze nie wie co mi jest. Na szczescie okazałao sie ze to NN ale NN ktorej towarzysza omamy sluchowe wzrokowe, urojenia i schizy, samookaleczanie, gleboka depresja, nagle zmiany nastroju. Wiec to nie jest tak że lekarz odrazu wie co komu jest jesli objawy nie sa ksiazkowe. Moj pierwszy lekarz naprawde nie wiedział co robic i coraz bardziej był przekonany ze moze poprostu mam jakies widzenia bo mam jakis tam dar przewidywani przyszlosci i tym podobne. Odpowiedz Link Zgłoś
supernatret Re: Lęk przed opętaniem? 11.07.06, 01:45 Jesli do NN dochodza objawy takie, jakie opisalas, to faktyzcnie moze byc trudno o szybka diagnoze. Chodzi mi o to, ze jesli lekarz powiedzial, ze to NN, to raczje nie ma podstaw, zeby martwic sie schizofrenia, bo jesli bylyby jakiekolwiek objawy sugerujace, ze poza NN moze byc cos jeszcze, odpowiedzialny lekarz z pewnoscia nie postawilby lekkomyslnie diagnozy. Mi po prostu chodzilo o sytuacje, kiedy nie ma zadnych objawow schizofrenii, tylko NN i ewentualny lek przed schizofrenia. Masz z pewnoscia racje mowiac, ze NN i schizofrenia to nie sa dwie zupelnie oddzielne sprawy. NN z tego co wiem towarzyszy tez innym zaburzeniom i chorobom utrudniajac ich leczenie, jak depresja czy schizofrenia wlasnie. Odpowiedz Link Zgłoś
supernatret Re: Lęk przed opętaniem? 09.07.06, 13:53 Pewnie większość z nas. Ja miałem różne strachy, także ten. I jak przy każdej z obsesji, czułem, że nie ma sensu, nie ma żadnych dowodów, żadnych podstaw, że to głupie itd., ale jednak jak zwykle mówiłem sobie "a może jednak?". Pytanie dotyczące obsesji w NN, jakie należy sobie postawić, to takie czy zastanawiając się uczciwie nad tym, co kogoś męczy, nie odpowie sobie jednak "pewnie, że w to nie wierzę". I chociaż mogłoby się wydawać, że skoro wykonuje różne kompulsywne czynności, to jednak w to wierzy - jest inaczej. Bo to lęk go zmusza do kompulsji, a nie rzeczywista wiara w obsesje (bo kompulsje, pozornie, zmniejszają poziom lęku). A lęk przed opętaniem wg mnie wpisuje się w strach przed utratą kontroli nad własnym umysłem, nad samym sobą - tak jak lęk przed schizofrenią, chorobą psychiczną itd. :) Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek168 Re: Lęk przed opętaniem? 10.07.06, 20:27 cze mam na imie Marcin,mam 24 lata od 7 lat cierpie na nn przechodziłem i nadal przechodze tago typu opsesje.Momentami już nie daje sobie z tym rady.Bardzo chętnie nawiązał bym z Tobą kontakt listowy. Odpowiedz Link Zgłoś
paseo Re: Lęk przed opętaniem? 28.07.14, 07:25 kazdy dewot jak sadze. Zalosne i glupie i wstretne. NIE ma opetania...to tylko projekcja twoich lekow wpojonych przez glupich ludzi i twojej niewiedzy. Odpowiedz Link Zgłoś